Witaj! Logowanie Rejestracja
Siły Zbrojne - wątek militarny



sterby
Liczba postów:10,384 Reputacja: 1,703
18-06-2017, 16:30 #881
Czytam fascynującą książkę o przyszłej, nieuchronnej, wojnie między Chinami a USA, jak przeczytam całość to napiszę więcej.



Kto ma rację dzień wcześniej od innych, przez dobę uchodzi za idiotę.

[Obrazek: 3425360.jpg]


hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
18-06-2017, 18:22 #882
Szturmowce z wojny w Wietnamie wracają do akcji
[Obrazek: c5bb308eb4e8c3a8d3a6240ca35aab97.jpeg]
Filipińskie siły powietrzne wykorzystały do ataków na powiązanych z Państwem Islamskim rebeliantów w mieście Marawi amerykańskie lekkie samoloty szturmowe OV-10 Bronco. Z kolei Amerykanie przywrócili w 2015 roku te pochodzące z okresu wojny w Wietnamie maszyny do nalotów na islamistów w Syrii i Iraku. 
OV-10 Bronco to amerykański, turbośmigłowy lekki samolot szturmowy i obserwacyjny opracowany przez firmę North American (przejętą w 1963 roku przez Rockwella). Maszynę oblatano w 1965 roku, a do służby weszła w 1969 roku. Samolot był intensywnie wykorzystywany w okresie wojny w Wietnamie przez US Navy, US Marines i US Air Force do ataków na wojska Wietnamu Północnego, partyzantów Vietkongu oraz do wskazywania celów innym samolotom takim jak F-4. OV-10 ostatecznie wycofano ze służby w amerykańskich siłach zbrojnych w 1994 roku. Maszyny były też sukcesywnie wycofywane przez kolejne kraje, do których trafiły eksportowe wersje OV-10, a więc przez Niemcy, Indonezje, Maroko, Kolumbię i Wenezuelę. Ich ostatnim użytkownikiem pozostały siły powietrzne Filipin ale obecnie ta wydawałoby się, że przestarzała maszyna przechodzi swoisty renesans. 
Najpierw o jej wykorzystaniu operacyjnym zdecydowały amerykańskie siły zbrojne w ramach operacji przeciwko Państwu Islamskiemu w Iraku i Syrii. Dwie maszyny pilotowane przez załogi US Navy wykonały w sumie 120 misji bojowych począwszy od maja 2015 roku. W ramach programu Combat Dragon II do testów użyto dwa samoloty OV-10G+ Bronco wykorzystywane wcześniej przez NASA. US Navy zmodyfikowała znacznie samoloty, dodając optoelektryczną głowicę obserwacyjną, awionikę ze szklanym kokpitem, nowe silniki i cichsze, nowocześniejsze śmigła. Uzbrojenia samolotów składało się z szerokiej gamy zasobników artyleryjskich i rakiet. Istotnym elementem programu było użycie inteligentnej amunicji, takiej jak zmodyfikowane, kierowane laserem rakiety 70 mm APKWS II. 
Najświeższe informację o użyciu bojowym OV-10 Bronco pojawiły się na Filipinach, gdzie armia tego kraju wykorzystuje je wraz z odrzutowymi FA-50PH do bombardowań islamistów z Grupy Abu Sajjafa, która w 2014 roku ogłosiła wierność Daesh.  
[Obrazek: 40d2b292342facba921b2ab2ac862228.jpeg]
Najnowszy przykład wykorzystania w działaniach przeciwko grupom nieregularnym pochodzących z okresu wojny w Wietnamie samolotów turbośmigłowych zbiega się z planami pozyskania przez US Air Force nowych maszyn tej klasy w ramach programu OA-X. Poszukiwanie następcy wycofanych ponad 20 lat temu OV-10 wiąże się z koniecznością znalezienia adekwatnych środków do walki z grupami nieregularnymi. Wyznacznikiem dla prób pozyskania bardziej elastycznych rozwiązań są też niższe koszty walki oraz możliwość odciążenia trzonu sił uderzeniowych w zakresie operacji bliskiego wsparcia wojsk lądowych. Wśród potencjalnych kandydatów wymienia się samolot A-29 Super Tucano oferowany przez Embraer-Sierra Nevada Corp oraz firmę Textron, która do procedury zgłosiła dwa modele: turbośmigłowy Beechcraft AT-6 Wolverine i odrzutowy Scorpion. Samoloty A-29 pozyskuje już Afganistan, w ramach zamówienia finansowanego przez USA.
Najnowszy przykład wykorzystania w działaniach przeciwko grupom nieregularnym pochodzących z okresu wojny w Wietnamie samolotów turbośmigłowych zbiega się z planami pozyskania przez US Air Force nowych maszyn tej klasy w ramach programu OA-X. Poszukiwanie następcy wycofanych ponad 20 lat temu OV-10 wiąże się z koniecznością znalezienia adekwatnych środków do walki z grupami nieregularnymi. Wyznacznikiem dla prób pozyskania bardziej elastycznych rozwiązań są też niższe koszty walki oraz możliwość odciążenia trzonu sił uderzeniowych w zakresie operacji bliskiego wsparcia wojsk lądowych. Wśród potencjalnych kandydatów wymienia się samolot A-29 Super Tucano oferowany przez Embraer-Sierra Nevada Corp oraz firmę Textron, która do procedury zgłosiła dwa modele: turbośmigłowy Beechcraft AT-6 Wolverine i odrzutowy Scorpion. Samoloty A-29 pozyskuje już Afganistan, w ramach zamówienia finansowanego przez USA.

za http://www.defence24.pl/612287,szturmowc...a-do-akcji



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:7,073 Reputacja: 1,081
19-06-2017, 08:40 #883
Władze Unii Europejskiej zdecydowały się mocno zaangażować w sektorze obronnym. Dotyczy to zarówno budowy wspólnych zdolności, jak i tworzenia – po raz pierwszy w historii – europejskich instrumentów wsparcia przemysłu zbrojeniowego. Aby móc skorzystać ze wspólnych funduszy i uniknąć zagrożeń związanych ze współpracą, polskie przedsiębiorstwa powinny od początku uważnie śledzić działania instytucji UE.

Unia Europejska rozpoczyna zakrojony na szeroką skalę proces zaangażowania w budowę wspólnych zdolności obronnych oraz wsparcie przemysłu zbrojeniowego. W ostatnim czasie rozpoczęto szereg działań, które w przyszłej dekadzie mogą zaowocować realizacją wspólnych projektów o wartości liczonej w miliardach euro. Oto najważniejsze z nich:

1. Działania przygotowawcze w zakresie badań obronnych - 7 czerwca ogłoszono zaproszenie do składania ofert w ramach Działań Przygotowawczych w zakresie badań obronnych. Oznacza to rozpoczęcie realizacji pierwszego w historii, zakrojonego na większą skalę programu obronnego finansowanego z funduszy UE. Projekt będzie realizowany w latach 2017-2019. Na razie na ten cel przeznaczono 90 mln euro, w tym 25 mln w roku 2017. Wsparcie będzie na początek dotyczyć dwóch obszarów (budowania świadomości sytuacyjnej w środowisku morskim oraz materiałów, które mogą służyć zmniejszeniu wyposażenia pojedynczych żołnierzy). Program jest o tyle istotny, że z założenia w kolejnych projektach finansowanych przez Unię wymagane będzie zastosowanie efektów wcześniejszych prac, powstałych ze wsparciem instytucji europejskich. Przykładowo, jeżeli będą budowane nowej generacji kamizelki, to wymagane będzie zastosowanie opracowanych w ramach tego projektu materiałów. Natomiast prawa własności pozostają u podmiotów zaangażowanych w projekt, przez co na dalszych etapach znajdą się one na uprzywilejowanej pozycji. Działania Przygotowawcze będą stanowić podstawę do wdrożenia po 2020 roku programu finansowania badań obronnych z budżetu UE na kwotę ponad 500 mln euro.Za zarządzanie programem odpowiada na podstawie porozumienia z KE Europejska Agencja Obrony (EDA). 27 czerwca planowany jest Dzień Przemysłu, w trakcie którego przedstawiciele przemysłu i placówek naukowo-badawczych będą mogli się zapoznać z tym programem.

2. Europejski Program Rozwoju Przemysłu Zbrojeniowego (European Defence Industrial Development Programme) - Tego samego dnia Komisja Europejska ogłosiła założenia zakrojonego na szerszą skalę Europejskiego Programu Rozwoju Przemysłu Zbrojeniowego. Będzie on realizowany w latach 2019-2020, i podobnie jak Działania Przygotowawcze w zakresie badań posłuży jako podstawa do szerzej zakrojonego wsparcia przemysłu w perspektywie budżetowej od 2021 roku. Już na wstępnym etapie przewiduje się jednak przeznaczenie na ten program do 500 mln euro. Założeniem programu jest dofinansowanie szeroko rozumianych prac badawczo-rozwojowych i analitycznych, włącznie z budową prototypów, aczkolwiek w tym ostatnim przypadku kwota dofinansowania jest ograniczona do 20 proc. wartości projektu. Zakres programu dotyczy zarówno budowy nowych rozwiązań, jak i modernizacji istniejących. Prace muszą być realizowane w kooperacji (konsorcjum) co najmniej trzech niezależnych od siebie podmiotów, z siedzibą w przynajmniej dwóch krajach unijnych. Aby uzyskać dopuszczenie do programu, dany projekt rozwojowy będzie musiał zapewnić zdolności, uznane jako priorytetowe. Premiowane będzie zaangażowanie małych i średnich przedsiębiorstw, czy stopień innowacyjności. Jednym z priorytetowych obszarów będzie cyberbezpieczeństwo. Za zarządzanie programem odpowiadać będzie Europejska Agencja Obrony (EDA).

3. Europejski Fundusz Obrony (European Defence Fund) – wsparcie długoterminowe. W nowej perspektywie budżetowej po 2021 roku Unia Europejska, w ramach Europejskiego Funduszu Obrony zamierza przeznaczyć na wsparcie sektora obronnego kwotę 1,5 mld euro rocznie. Program finansowania zdolności obronnych obejmie dwa „okna” – badawcze (research window) i zdolności (capability window). W ramach pierwszego będą realizowane wspólne prace badawcze, finansowane w pełni z funduszy europejskich, za kwotę 500 mln euro rocznie. Otwarcie „okna” badawczego poprzedzają rozpoczęte już Działania Przygotowawcze, przewidziane na lata 2017-2019. Z kolei „Capability Window” ma służyć osiąganiu całościowych zdolności obronnych, a więc prace analityczne i B+R aż do samej budowy nowych typów uzbrojenia (prototypów). Kraje członkowskie będą zobowiązywać się następnie do zakupu wspólnie opracowanego uzbrojenia. Przepisy w tym zakresie są opracowywane i muszą zostać zatwierdzone przez instytucje europejskie. Zakłada się, że po 2020 roku na ten cel będzie przeznaczone miliard euro rocznie, co przy poziomie dofinansowania 20 proc. oznacza, że wartość wspólnie finansowanych programów to nawet 5 mld rocznie. Komisja Europejska podkreśla, że jednym z celów „capability window” jest ograniczenie duplikowania wysiłków poszczególnych państw członkowskich – ma ono więc stymulować poszukiwanie wzajemnie uzupełniających się zdolności. W każdym projekcie konieczny będzie udział co najmniej trzech przedsiębiorstw z minimum dwóch państw. Otwarcie „okna” zdolności poprzedza dwuletni Europejski Program Rozwoju Przemysłu Zbrojeniowego, jednak zakres docelowego programu będzie znacznie szerszy.

4. Projekty rozszerzenia Wspólnej Polityki Obrony i Bezpieczeństwa - Kilkanaście dni temu Komisja Europejska opublikowała też komunikat dotyczący wytycznych dla rozwoju wspólnych zdolności obronnych w ramach UE. Jednym z jego elementów są omawiane wyżej programy wsparcia przemysłu zbrojeniowego, ale zakres wytycznych jest znacznie szerszy i dotyczy też wspólnych zdolności, ścisłej kooperacji sił zbrojnych. KE przedstawiła trzy scenariusze, dotyczące przyszłości działań UE sektorze obrony i bezpieczeństwa. Najwęższy określony został jako „Współpraca Obronna i Bezpieczeństwa” – zakłada on kontynuację zacieśnianie współpracy na obecnych zasadach, ale z uwzględnieniem wsparcia finansowania przemysłu, pośredni „Współdzielenie Obrony i Bezpieczeństwa” – zakłada m.in. wydzielenie pewnych istotnych środków do wspólnych działań, a najszerszy – „Wspólna Polityka Obrony i Bezpieczeństwa”, zacieśnienie współpracy włącznie ze zdolnością prowadzenia szerokiego spektrum operacji wojskowych. Wspólna obrona byłaby w każdym scenariuszu realizowana razem z NATO, scenariusze nie wykluczają się. Niezależnie od ostatecznego kształtu współpracy obronnej w ramach UE te wytyczne są bardzo jednoznacznym dowodem, że wśród instytucji i przynajmniej znacznej części państw UE istnieje wola zacieśniania współpracy obronnej. To z kolei ma swoje implikacje zarówno polityczne, jak i przemysłowe.

Europejskie programy wsparcia przemysłu obronnego powoli stają się rzeczywistością, wiele wskazuje też na dążenie do rozszerzenia kooperacji przez poszczególne państwa. Po rosyjskiej aneksji Krymu, agresji na Ukrainę oraz w świetle zagrożenia terrorystycznego decydenci państw członkowskich UE rozpoczęli proces zwiększania wydatków obronnych. Co prawda ma on różną dynamikę, największą w krajach wschodniej flanki, jednak w większości państw da się – po latach cięć – zauważyć trend wzrostowy. Zarówno w poszczególnych krajach, jak i w samej Unii jest więc świadomość zagrożenia i potrzeby odpowiedzi na nie. Jednym z jej elementów mogą być programy współpracy w przemyśle zbrojeniowym. Należy pamiętać, że poszczególne państwa mają różne potencjały i potrzeby, nie mówiąc już o nastawieniu politycznym, stąd zakres zaangażowania poszczególnych członków UE może się różnić. Wreszcie, rozszerzenie europejskiej kooperacji może też prowadzić do wzmocnienia istniejących platform współpracy. Przykładem jest organizacja OCCAR, odpowiedzialna za zarządzanie projektami międzynarodowymi, jak między innymi śmigłowiec Tiger, KTO Boxer czy fregaty FREMM, a także realizowany z udziałem polskiej Grupy WB program programowalnych systemów łączności cyfrowej ESSOR.

Polscy decydenci, naukowcy i przedstawiciele przemysłu powinni od początku uważnie śledzić programy, otwierane przez Unię Europejską. Stanowią one bowiem pewne pole do współpracy i potencjalne źródło środków finansowych do przeznaczenia na badania i rozwój. Istotne znaczenie ma tutaj też zaangażowanie instytucji państwowych, odpowiedzialnych za politykę przemysłowo-obronną, w tym w szczególności Departamentu Polityki Zbrojeniowej MON. Oczywiście, działania instytucji europejskich niosą też ze sobą szereg zagrożeń, do których można zaliczyć choćby koncentrację wokół strefy euro czy tendencje ograniczenia samodzielności podejmowania decyzji zakupowych przez kraje UE, obecnie zapewniane przez art. 346 Traktatu o Funkcjonowaniu UE.

Nie zmienia to faktu, że europejska współpraca przemysłu obronnego wchodzi na nowy poziom. Jeżeli krajowe przedsiębiorstwa i placówki naukowe już obecnie nie rozpoczną prób zaangażowania w nią, to mogą w przyszłej dekadzie pozostać w tyle wyścigu o unijne fundusze. A takie rozwiązanie byłoby bardzo niekorzystne, tym bardziej że jako członek UE również Polska przekazuje niemały wkład do budżetu Wspólnoty.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
19-06-2017, 10:17 #884
Pierwsza taka sytuacja od początku wojny w Syrii. Amerykanie zestrzelili samolot reżimu Asada
[Obrazek: z21976626Q,Mysliwiec-F-A-18-Super-Hornet.jpg]
Pomimo prób mediacji za pośrednictwem Rosji amerykanie zestrzelili syryjski samolot myśliwsko-bombowy SU-22, który atakował wspierane przez USA Syryjskie Siły Demokratyczne.
Złożona głównie z oddziałów kurdyjskich, a także arabskich i zagranicznych żołnierzy koalicja Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF) od miesięcy wypiera tzw. Państwo Islamskie na północy Syrii. W tym miesiącu rozpoczął się szturm na nieformalną stolice islamistów. ar-Rakkę.
Dziś SDF starły się z wojskiem reżimu Baszara al-Asada, które także walczy z tzw. Państwem Islamskim w tym regionie. Ponieważ Stany Zjednoczone wspierają SDF, amerykańskie lotnictwo wykonało "pokaz siły", mający odstraszyć wojska reżimu.
Jednocześnie Amerykanie skontaktowali się ze stroną Rosyjską za pośrednictwem specjalnej "linii deeskalacyjnej". Służy ona do mediacji między USA a rządem syryjskim, za pośrednictwem Moskwy. To nie przyniosło jednak efektu. Myśliwiec syryjskiego wojska zrzucił bombę w pobliżu jednostek SDF - informuje amerykańskie wojsko.
W odpowiedzi amerykański myśliwiec F/A-18 Super Hornet zestrzelił syryjski samolot SU-22. Był to pierwszy przypadek od początku wojny w Syrii, kiedy amerykanie zestrzelili załogowy samolot reżimu Asada.
"Misją koalicji jest walka z tzw. Państwem Islamskim, a nie z syryjskim reżimem, Rosją lub prorządowymi organizacjami. Jednak nie zawahamy się bronić sił koalicji i jej partnerów przed jakimkolwiek zagrożeniem" - napisano w oświadczeniu koalicji państw walczących z IS.

za http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7...&a=66&c=61



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:7,073 Reputacja: 1,081
19-06-2017, 14:09 #885
Tajlandia planuje zamówić trzydzieści cztery chińskie transportery opancerzone VN-1. Sprawa jest jednak niejasna, bowiem kontrakt miał zostać podpisany już trzy miesiące temu.

Nie jest to pierwszy taki przypadek. Pomimo wyraźnej chęci zacieśnienia współpracy z Chinami Bangkok często koryguje swoje plany, chociażby ze względów finansowych. Świetnym przykładem jest kupno czołgów podstawowych VT-4. Na początku kwietnia bieżącego roku tajlandzki resort obrony poinformował o zamiarze zamówienia dodatkowych wozów, by niecałe dwa tygodnie później powiadomić o jego redukcji.

Podobnie długi przebieg i ciągle niejasny finał ma kupno trzech okrętów podwodnych typu S26T (typ 039A). Rząd Tajlandii zatwierdził zakup pierwszej jednostki pod koniec stycznia 2017 roku, a właściwy kontrakt podpisano na początku maja. Kupno pozostałych kontrowersyjnych okrętów ma zostać objęte osobnymi umowami.

Przy okazji informowania mediów o możliwym zakupie VN-1 generał Chalermchai Sitthisart stwierdził, że chiński sprzęt prezentuje najlepszą relację koszt-efekt i najlepiej spełnia potrzeby sił zbrojnych. Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami pojazdy mają zostać dostarczone w wariancie kołowego bojowego wozu piechoty, uzbrojonego w działko kalibru 30 milimetrów oraz przeciwpancerne pociski kierowane HJ-73D. Rządząca Tajlandią junta planuje zwiększyć wydatki na obronę z 5,7 miliarda dolarów w ubiegłym roku do 6,9 miliarda w 2021.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
20-06-2017, 10:13 #886
W Paryżu ma zostać podpisany wielki kontrakt. 440 samolotów F-35 chce kupić grupa 11 państw
[Obrazek: z21979881IF,Salon-lotniczy-w-Paryzu.jpg]
Lockheed Martin, amerykański koncern zbrojeniowy, kończy - jak donosi Reuters - rozmowy o sprzedaży aż 440 myśliwców F-35 grupie 11 państw ze Stanami Zjednoczonymi na czele. Odpowiednia umowa prawdopodobnie zostanie zawarta jeszcze w tym tygodniu w Paryżu w trakcie targów Paris Airshow.

Rekordowy kontrakt na zakup kilkuset myśliwców F-35 jest przykładem nowego podejścia w sprzedaży zaawansowanego i kosztownego uzbrojenia. Do tej pory zwykle negocjowało jedno państwo z konkretnym producentem i to zwykle na sprzedaż realizowaną w ciągu jednego roku. Teraz o zakupie ultranowoczesnych samolotów rozmawia razem 11 państw ze sprzedawcą broni i do tego jeszcze nowa umowa ma dotyczyć dostaw maszyn w latach 2018-2020.
Za 440 samolotów F-35 w trzech głównych wersjach 11 krajów – Australia, Dania, Izrael, Włochy, Japonia, Holandia, Norwegia, Turcja, Korea Południowa, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone – zapłaci ponad 37 mld dol.
Ostateczna cena za samolot nie została ponoć jeszcze ustalona, ale będzie ona oscylować około 85 mln dol. To wyraźnie mniej niż ostatnio za myśliwce F-35 zapłacił Pentagon – najpierw 102 mln dol. za pojedynczą maszynę, a w kontrakcie podpisanym w lutym poniżej 95 mln dol.
Lockheed Martin twierdzi, że dzięki wspólnym zakupom przez 11 państw, zaoszczędzą one ponad 2 mld dol.
F-35 w ciągu najbliższych lat stanie się jednym z ważniejszych samolotów we flotach powietrznych kilku krajów NATO. Wśród nich raczej nie będzie jednak Polski. Nie stać nas. Nad zakupem tych samolotów MON zastanawiał się mocno teoretycznie zimą. W kwietniu jednak Bartosz Kownacki, sekretarz stanu w MON mówił przed senacką Komisją, że on wolałbym, by nasza armia kupiła dużo tańsze F-16.

za http://next.gazeta.pl/next/7,151003,2198...#BoxBizImg



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:7,073 Reputacja: 1,081
20-06-2017, 13:06 #887
W poniedziałek 19 czerwca siły morskie Indonezji, Malezji i Filipin rozpoczęły intensywne patrole na łączących wodach trzy państwa. Wobec wzrastającego zagrożenia terrorystycznego, kraje regionu postanowiły wzmocnić działania na rzecz zwalczania radykalnych działań bojowników.

− Patrole mają także zapobiec ewentualnej ucieczce dżihadystów z Marawi do Indonezji – oznajmił dowódca indonezyjskich sił zbrojnych, generał Gatot Nurmantyo.

Decyzja o wspólnych patrolach morskich została podjęta w maju ubiegłego roku, po serii porwań przez grupę terrorystyczną Abu Sajjafa. Głównym obszarem działań piratów jest Morze Sulu, usytuowane między Borneo a filipińskimi wyspami, między innymi Palawanem i Mindanao.

Aby lepiej dowodzić patrolami, zaangażowane państwa utworzyły trzy centra dowodzenia morskiego: na indonezyjskiej wyspie Tarakan, w malezyjskim mieście Tawau w stanie Sabah i Bongao na Filipinach. − Dzięki tym trzem centrom możliwa będzie natychmiastowa reakcja na bezpośrednie zagrożenia – powiedział Nurmantyo.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
21-06-2017, 11:10 #888
Amerykanie zakończyli testy lądowe nowej rakiety przeciwlotniczej
[Obrazek: 0c999db5c3a5f7b43b8227173aab8957.jpeg]
Przedstawiciele amerykańskich sił morskich poinformowali o zakończeniu z powodzeniem testów lądowych nowej wersji okrętowej rakiety przeciwlotniczej Standard Missile typu SM-6 Block IA.
Badania nad rakietą SM-6 Block IA przeprowadzono na poligonie WSMR (White Sands Missile Range) w Nowym Meksyku. Wykorzystano w tym celu specjalnie zbudowaną na lądzie wyrzutnię pionowego startu - podobną do tej, jaką wykorzystuje się na amerykańskich okrętach rakietowych klasy AEGIS.
Nowa rakieta ma być bowiem na wyposażeniu krążowników i niszczycieli wyposażonych w okrętowy system walki przystosowany do zwalczania rakiet balistycznych. Po zakończeniu testów lądowych mają się rozpocząć badania morskie i ma zostać uruchomiona jeszcze w tym roku faza produkcji wstępnej. Jak na razie zakłada się, że nowe uzbrojenie osiągnie wstępną gotowość operacyjną (Initial Operational Capability) pod koniec 2018 r.
Główną zaletą rakiet SM-6 Block IA jest ich wielozadaniowość. Mają więc one możliwość m.in. zwalczania rakiet balistycznych w ich ostatnie fazie lotu, jak również atakowania celów znajdujących się poza horyzontem radiolokacyjnym, a więc niewidocznych przez radary okrętu, skąd pocisk został wystrzelony. W porównaniu do rakiet typu SM-6, wersja Block IA ma zmodernizowaną całą sekcję naprowadzania, zwiększającą dokładność trafienia różnego typu obiektów .

za http://www.defence24.pl/614276,amerykani...wlotniczej

**********************************************************************************************************************************************************************************
F-15 zestrzelił irański dron uderzeniowy
[Obrazek: 2a497ab5b20eaf7dc0548d2f3109e16e.jpeg]
Myśliwiec F-15E Strike Eagle zestrzelił nad Syrią kolejny bezzałogowy statek powietrzny, uznany za zagrażający jednostkom koalicji. Maszyna należała do sił „pro-reżimowych” (wspierających Asada) i była uzbrojona.
Jak czytamy w komunikacie US Central Command, bezzałogowiec Shaheed 129 został zestrzelony po tym, jak jego zachowanie zostało ocenione jako wrogie wobec sił koalicyjnych. Te ostatnie znajdowały się na posterunku na północny wschód od At Tanf, i prowadziły działania szkoleniowo-doradcze.
Czytaj więcej: Zestrzelenie Su-22 w grze mocarstw [ANALIZA] 
Maszyna F-15E Strike Eagle amerykańskich sił powietrznych przechwyciła uzbrojony bezzałogowiec, gdyż wcześniej zaobserwowano że przemieszcza się on w stronę pozycji sił koalicji. Dron kontynuował lot bez zmiany kierunku, a następnie został zestrzelony przez myśliwiec.
Amerykanie podkreślają, że w pobliżu tego samego posterunku 8 czerwca strącony – również przez F-15E – został inny uzbrojony bezzałogowiec (prawdopodobnie także należący do typu Shaheed 129). Jest to produkowana w Iranie maszyna zbliżonej wielkości do amerykańskiego MQ-1 Predator, zdolna do wykonywania długotrwałych misji i przenoszenia uzbrojenia.
Z kolei 18 czerwca w rejonie Tabqah amerykański Super Hornet zestrzelił syryjski samolot myśliwsko-bombowy Su-22, po tym jak wykonał on atak na pozycje wspieranych przez Amerykanów Syryjskich Sił Demokratycznych. Stany Zjednoczone podkreślają, że głównym celem jest walka z ISIS, intencją koalicji nie jest walka z siłami rządowymi czy innymi „pro-reżimowymi”.
Jednocześnie jednak siły USA są gotowe do obrony jednostek koalicyjnych i partnerskich przed nieprzyjaznymi działaniami, nie będą też dopuszczać samolotów sił rządowych do operowania w ich bezpośredniej bliskości. Wszystkie te incydenty wywołały wzrost napięcia pomiędzy państwami zaangażowanymi w konflikt syryjski.

za http://www.defence24.pl/614814,f-15-zest...derzeniowy



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:7,073 Reputacja: 1,081
21-06-2017, 13:57 #889
Agencja zaopatrzenia i logistyki duńskiego ministerstwa obrony wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że żołnierze duńskich wojsk lądowych będą używać lekkich pojazdów opancerzonych Eagle V. 36 sztuk trafi do odbiorcy w kilku transzach, licząc od drugiego kwartału 2018 roku do kwietnia 2019 roku.

Przetarg na pojazd dla duńskich wojsk lądowych wystartował w listopadzie roku 2015. W lutym ubiegłego roku do dalszego postępowania zakwalifikowano pięciu oferentów: General Dynamics Force Protection Europe (Ocelot), General Dynamics European Land Systems MOWAG (Eagle V), Nexter Systems (Aravis), Oshkosh Defense (M-ATV) i Otokar (Cobra i Cobra II).

Eagle V to lekki opancerzony pojazd taktyczny w układzie 4×4 produkowany przez General Dynamics European Land Systems. Ma wysokość 2,38 metra, szerokość 2,2 metra, długość zaś – 5,4 metra. Na pokład może zabrać pięciu żołnierzy.

Dostępny jest w kilkunastu wariantach specjalistycznych i ma właściwości zbliżone do pojazdów klasy MRAP. Na bezpieczeństwo załogi wpływa kilka niezależnych czynników. Są nimi przede wszystkim poziom ochrony 3b/4a przed eksplozją min i ochrona balistyczna na poziomie 3 według Stanag 4569. Konstrukcja pojazdu zabezpiecza załogę przed wybuchem min o sile do ośmiu kilogramów trotylu.

Poza tym w pojeździe zamontowano urządzenie filtrowentylacyjne pozwalające przetrwać żołnierzom w terenie skażonym. Wnętrze pojazdu zabezpiecza przed użyciem gazów bojowych. Załoga po przekręceniu zaworu znajdującego się wewnątrz kabiny korzysta z powietrza zasysanego ze środka, które jest następnie filtrowane. Kolejnym jest automatyczny system przeciwpożarowy kabiny i przedziału silnika.

Obszerne wnętrze kabiny pozwala na montaż rozbudowanych systemów elektronicznych. Dodatkowe wyposażenie to: klimatyzacja, ogrzewane lusterka, kuloodporne szyby, kamera cofania i komputer pokładowy – system informacji pojazdu.

Pojazd przystosowano do obsługiwania wieżyczek z uzbrojeniem w postaci lekkich i ciężkich karabinów maszynowych kalibru 7,62 lub 12,7 milimetra albo automatycznych granatników kalibru 40 milimetrów.

Eagle V jest również jedną z propozycji dla polskich wojsk lądowych i wojsk specjalnych w programie pojazdów wielozadaniowych z możliwością produkcji w całości w Polsce. W 2015 roku testowane były w naszym kraju: w lutym pokazy dynamiczne odbywały się na terenie Wojskowego Instytutu Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku, zaś w lipcu Eagle’a V testowali żołnierze Wojsk Specjalnych.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,073 Reputacja: 1,081
22-06-2017, 08:09 #890
"Nastąpi rozformowanie Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych w perspektywie czasu" - powiedział podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Bartłomiej Grabski, który brał udział w obchodach czwartego święta DGRSZ. "Wasze doświadczenie, wykształcenie i zaangażowanie zostaną w pełni wykorzystane" - dodał Grabski.

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej wziął udział w obchodach czwartego święta Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Bartłomiej Grabski złożył życzenia w imieniu ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Zaznaczył również, że zgodnie z planami resortu, w niedługim czasie nastąpi rozformowanie struktury dowództwa.

"To czwarte święto dowództwa generalnego. W tym momencie niestety trzeba powiedzieć to, co nastąpi, czyli nastąpi rozformowanie Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych w perspektywie czasu, ale patrząc na wasze twarze dzisiaj wierzę, że będziecie tworzyć nową strukturę kierowania i dowodzenia. Wasze doświadczenie, wykształcenie i zaangażowanie zostaną w pełni wykorzystane." - Bartłomiej Grabski, Podsekretarz Stanu w MON

Grabski podkreślił, że choć poprzedni system kierowania i dowodzenia nadal funkcjonuje, to "już należy o nim mówić w czasie przeszłym". Dodał również, że "spowodował on zachwianie odpowiedzialności, zakresu kompetencji i szeregu innych elementów, które powinny być w dobrym systemie kierowania i dowodzenia".

Jak wskazano w opracowaniu wieńczącym realizację strategicznego przeglądu obronnego MON, jednym z głównych założeń planowanych zmian jest uproszczenie systemu kierowania i dowodzenia, jasne rozdzielenie odpowiedzialności w jego ramach, a także podkreślenie hierarchiczności i jednoznaczne wskazanie najwyższego rangą dowódcy. Reforma systemu ma sprawić, że "osoby odpowiadające za dowodzenie Siłami Zbrojnymi RP w czasie wojny będą miały wpływ na ich rozwój w czasie pokoju". W praktyce ma to przełożyć się na zintensyfikowanie zaangażowania osób na stanowiskach kierowniczych i dowódczych w ramach ćwiczeń oraz gier wojennych, których organizacją zajmie się specjalnie wydzielona komórka resortu obrony. Ogólnym efektem procedowanych zmian ma być ułatwienie ewentualnej transformacji z czasu "P" do czasu "W".

http://www.defence24.pl/media/cache/insi...50ad9.jpeg

Dowództwo Generalne RSZ pełni służbę od 1 stycznia 2014 roku, powstało w ramach reformy systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi wprowadzonej przez poprzednie kierownictwo MON i BBN. Dowództwu podlegają między innymi Inspektoraty rodzajów wojsk (z wyłączeniem Obrony Terytorialnej). Głównymi zadaniami DGRSZ są szeroko rozumiane szkolenie (w tym w układzie połączonym), realizacja planów rozwoju Sił Zbrojnych, przygotowanie rezerw mobilizacyjnych czy prowadzenie działań z zakresu logistyki wojskowej. Dowództwu Generalnemu RSZ podlega w czasie pokoju większość jednostek wojskowych.

Zgodnie z Koncepcją Obronną RP mają zostać przywrócone dowództwa poszczególnych rodzajów wojsk, zlikwidowane przez tamtą reformę. Ogłoszone przez ministra Grabskiego rozformowanie Dowództwa Generalnego RSZ będzie elementem zmian w systemie dowodzenia, wprowadzanych na bazie rekomendacji Strategicznego Przeglądu Obronnego.

Ostatnie święto DGRSZ

- Potrzeba dobrego przygotowania i wyszkolenia żołnierza towarzyszą nam każdego dnia. Dziś podejmowane nowe wyzwania, w układzie narodowym i międzynarodowym, realizujemy z pełnym oddaniem dla dobra naszej ojczyzny. To nie byłoby możliwe bez ludzi, którymi na co dzień dowodzę - podkreślał dowódca generalny gen. dyw. Jarosław Mika podczas uroczystego apelu z okazji święta Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DGRSZ).

Podczas zbiórki, za wybitny dorobek w służbie wojskowej, znaczące osiągnięcia w realizacji zadań służbowych oraz przejawianą inicjatywę zostały wręczone min.: medale, Kordziki Honorowe RSZ, tytuły honorowe „Zasłużony Żołnierz RP”, Odznaki Honorowe RSZ oraz listy gratulacyjne.

W uroczystości, która się odbyła na placu apelowym w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych w Warszawie uczestniczyli min.: pierwszy dowódca DGRSZ gen. broni rez. pil. Lech Majewski oraz były zastępca dowódcy gen. dyw. rez. Jerzy Michałowski, kombatanci, przedstawiciele wojskowego korpusu dyplomatycznego akredytowani w Polsce.

" Mamy krótką historię, ale bogatą tradycję. To my jesteśmy spadkobiercami dowództw: wojsk lądowych, sił powietrznych, marynarki wojennej i wojsk specjalnych. Z tego jesteśmy dumni. Motywowani osiągnięciami poprzedników wytyczamy sobie ambitne cele, do osiągnięcia których dążymy." - gen. Jarosław Mika, Dowódca Generalny RSZ



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
22-06-2017, 11:06 #891
Zestrzelenie Su-22 w grze mocarstw
[Obrazek: 42716875b4e2e6554ef8f8bf0e47a9d8.jpeg]
Zestrzelenie syryjskiego Su-22 w rejonie Tabqah przez USA nie jest zaskoczeniem. Konfrontacja między Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF), wspieranymi przez USA, oraz armią syryjską (SAA) była kwestią czasu. Chodzi o wyścig o kontrolę nad Dajr az-Zaur, a także osiągnięcie strategicznego celu jakim jest stworzenie lub zablokowanie lądowego połączenia między Iranem i Morzem Śródziemnym. 
Bezpośrednią przyczyną zestrzelenia Su-22 przez Amerykanów było bombardowanie przez lotnictwo syryjskie pozycji SDF (koalicji, w której główną rolę odgrywają kurdyjskie oddziały YPG/YPJ) w rejonie as-Sawra. Bombardowanie to związane było z kolei ze starciami jakie wybuchły między SDF a SAA po zajęciu przez SAA miejscowości Rasafa, na południe od as-Sawra. Między as-Sawra a Rasafa znajduje się niezwykle ważna baza lotnicza Tabqah, którą, po jej zdobyciu przez SDF kilka miesięcy temu, przejęli Amerykanie. Potencjalnie baza ta może nawet stanowić alternatywę dla bazy Incirlik w Turcji (choć to daleka perspektywa) dlatego USA są zdecydowani nie dopuścić sil Assada w jej pobliże.
Assad mimo wszystko postanowił spróbować odbić bazę Tabqah, zakładając prawdopodobnie, że SDF może obawiać się konfrontacji z SAA z uwagi na sytuację w Manbidż oraz Efrin. Chodzi o to, że w końcu lutego Turcja postanowiła rozpocząć ofensywę na Manbidż, które latem ub. r. zostało wyzwolone z rąk Państwa Islamskiego przez SDF. USA nie chciało konfrontacji z Turcją, więc za zgodą Amerykanów Rosjanie i SAA stworzyli strefę buforową, oddzielającą Turków od SDF. W tym samym czasie Turcy rozpoczęli bombardowania kurdyjskiego kantonu Efrin w płn.-wsch. części prowincji Aleppo. Ponieważ Efrin znajduje się poza amerykańską strefą operacyjną w Syrii tamtejsze władze zgodziły się na wpuszczenie Rosjan, którzy zaczęli budować tam swoją bazę wojskową. W obu wypadkach działania te skutecznie przerwały operacje Turcji przeciw SDF.
[Obrazek: e42c8ba84ce61d06a729c49e0f6a6984.jpeg]
SDF jednak odparło nacisk SAA co było do przewidzenia. Sojusz z USA jest dla Kurdów syryjskich i ich sojuszników priorytetowy, a USA znacznie zwiększyły dostawy broni (w tym ciężkiego sprzętu) i inne wsparcie militarne dla SDF. SDF wie przy tym o co chodzi USA: z jednej strony o zniszczenie Daesh, co jest we wspólnym interesie USA i SDF, z drugiej zaś o zablokowanie lądowego połączenia między Iranem a Morzem Śródziemnym, co nie jest możliwe bez współpracy z SDF. Co więcej, na tej drugiej kwestii zależy też Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonym Emiratom Arabskim, Jordanii i innym sunnickim krajom arabskim (z wyjątkiem Kataru) oraz Izraelowi. SDF zdaje sobie też sprawę, że pójście przez SAA i Rosjan na totalną konfrontację z nimi może być ryzykowne. Na terenach kontrolowanych przez SDF znajdują się bowiem dwie enklawy assadowskie (w rejonie Kamiszlo i w rejonie Hasaki).
Baza Tabqa nie jest jednak priorytetem dla Assada. Jest nim natomiast Dajr az-Zaur. Szlak łączący Teheran z Morzem Śródziemnym może być poprowadzony na trzy sposoby: drogą północną (kontrolowaną przez SDF), drogą południową (która wiedzie przez pustynne tereny sunnickie, a więc jest niestabilna) oraz właśnie przez Dajr az-Zaur. Dlatego właśnie Assadowi i Iranowi tak bardzo zależy na odbiciu tego miasta zanim zrobiłoby to SDF z Amerykanami. To jest też powód irańskiego ostrzału rakietowego pozycji Daesh w Dajr az-Zaur, jaki miał miejsce 18 czerwca. Sześć pocisków ziemia-ziemia o zasięgu 2000 km zostało wystrzelonych z zachodnich prowincji Iranu przez Gwardię Rewolucyjną, czyli strukturę nie podlegającą rządowi irańskiemu, lecz bezpośrednio Najwyższemu Przywódcy Alemu Chameneiemu. Formalnie był to odwet za zamach terrorystyczny dokonany przez Daesh na irański parlament oraz mauzoleum założyciela Islamskiej Republiki ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego, jednak Iran nawet nie starał się ukrywać, że jest to też projekcja siły i ostrzeżenie pod adresem Izraela i Arabii Saudyjskiej, które są w zasięgu irańskich rakiet. Pośrednio było to też ostrzeżenie pod adresem SDF by nie próbowało ono zdobywać Dajr az-Zaur. W tym samym czasie pojawiły się bowiem informacje, iż irańska Gwardia Rewolucyjna, libański Hezbollah, niektóre milicje szyickie z Iraku oraz syryjska armia uznały Dajrt az-Zaur jako „czerwoną linię” której przekroczenie (próba zdobycia przez SDF) będzie oznaczać totalną konfrontację zarówno z SDF, jak i USA.
Wszystko jednak wskazuje na to, że SDF nie zamierza się tym przejmować i odstępować od próby zdobycia Dajr az-Zaur przez Assadem. Świadczy o tym wyraźne zbliżenie między władzami Federacji Północnej Syrii (stworzonej w miejsce Rożawy czyli Kurdystanu syryjskiego), w szczególności jej głównej siły politycznej PYD (oskarżanej o powiązania z PKK w związku z odwoływaniem się do ideologii lidera PKK Abdullaha Odżalana) a Królestwem Arabii Saudyjskiej. Siły polityczne stojące za SDF jednoznacznie opowiedziały się po stronie Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich w ich sporze z Katarem, a lider PYD Salih Muslim, oskarżany jeszcze niedawno przez swoich przeciwników (zwłaszcza związanych z Turcją) o powiązania z Iranem, ostro zaatakował Iran za prześladowanie tamtejszej mniejszości kurdyjskiej. 19 czerwca nadająca z Sulejmani (Kurdystan iracki) telewizja NRT poinformowała o spotkaniu przedstawicieli PYD z dyplomatami USA, Wielkiej Brytanii, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Jordanii do jakiego miało dojść w Kamiszlo. Wszystko wskazuje na to, że sunnickie państwa arabskie (poza Katarem) uznały, że dalsza walka z Assadem możliwa jest tylko w oparciu o SDF, z którym sprzymierzą się te pozostałości po tzw. Wolnej Armii Syryjskiej, które są pod ich (a nie turecką czy katarską) kontrolą.
Problem jednak w tym, że SDF rozpoczęło właśnie szturm Rakki, który może potrwać jeszcze z dwa miesiące. Tymczasem w ostatnich tygodniach SAA dokonała znacznych postępów w swych dwóch ofensywach w stronę Dajr az-Zaur (od strony Palmyry i Rasafy), zbliżając się do pozycji oblężonych tam niemal od 3 lat sił rządowych na odległość nieco ponad 100 km. To również wpłynęło na konfrontację między SDF a SAA. Media rosyjskie, syryjskie, irańskie i katarskie (m.in. Sputnik i Al Jazeera) nasiliły w związku z tym propagandę przeciw SDF, oskarżając je o wchodzenie w układy z Daesh w Rakce, na mocy których terroryści mieliby się jakoby wycofywać i wzmacniać swoje pozycje na froncie z SAA. Nie można zatem wykluczyć nawet przerwania operacji zdobycia Rakki, w której siły Daesh straciły zdolność oddziaływania na inne swoje oddziały czy planowania zamachów terrorystycznych w Europie (kierownictwo Daesh wycofało się do al-Majadin znajdującego się między Dajr az-Zaur oraz granicą iracką). Zamiast tego SDF rozpoczęłoby atak na Dajr az-Zaur, od którego od kilku miesięcy jest oddalone o mniej niż 30 km.
To oczywiście wiąże się z ryzykiem konfrontacji totalnej, która zaczęłaby się od ostrzału rakietowego SDF dokonanego przez Iran, odwetu amerykańskiego i eskalacji w postaci ataku irańskiego na Saudów i być może Izrael. To oczywiście czarny scenariusz, który zależy od tego kto blefuje a kto jest zdecydowany na wszystko. Póki co USA zestrzeliwując samolot syryjski pokazały, że są gotowi bronić swojego sojusznika – SDF. Niewiele natomiast wskazuje na to, by ten ruch spowodował poważną odpowiedź Syrii, Rosji czy Iranu. Póki co ani Rosjanie, ani Assad nie zaatakowali kantonu Efrin czy kurdyjskiej enklawy w mieście Aleppo (Szejch Maksud) a Kurdowie nie uderzyli na siły Assada w Kamiszlo czy Hasace. Rosjanie wprawdzie nasili swoją antykurdyjską kampanię propagandową ale nie zamknęli biura PYD w Moskwie. Wicemister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej potępił też zestrzelenie Su-22 uznając je za „rażące naruszenie prawa międzynarodowego” ale nic nie wskazuje na to, by za tym oświadczeniem poszły ostrzejsze kroki. Wprawdzie rosyjskie ministerstwo obrony zasugerowało możliwość uznania wszelkich samolotów i dronów międzynarodowej koalicji operujących po zachodniej stronie Eufratu jako potencjalnych celów ale czas pokaże na ile gotowe jest przełożyć te słowa na czyny. Ta konfrontacja jest zresztą na rękę Rosji z kilku powodów. Po pierwsze Rosja nie jest zainteresowana przebiciem się przez Iran do Morza Śródziemnego bo oznacza to alternatywę dla jej tras tranzytu ropy i gazu. Po drugie eskalacja konfliktu zwiększa zależność Assada od Rosji. Po trzecie Rosja znów liczy na konfrontację Turcji i SDF.
14 lipca amerykański sekretarz stanu Rex Tillerson wyraził zaniepokojenie zacieśnianiem się stosunków rosyjsko-tureckich. W stwierdzeniu tym zawarte było ostrzeżenie pod adresem Turcji by nie wykorzystywała konfrontacji między SDF i SAA (a zatem też Rosją) do uderzenia na Kurdów w Efrin i Manbidż. W takiej sytuacji USA musiałyby podjąć decyzję i albo poświęcić SDF a co za tym idzie cały geostrategiczny plan zablokowania Iranu, nad którym administracja Trumpa pracuje od wielu miesięcy, albo pomóc zbrojnie odeprzeć turecki atak. To zaś oznaczałoby konfrontację militarną między Turcją i USA, największy kryzys w NATO i ogromny sukces Rosji. Wszystko jednak wskazuje na to, że Turcja nie podejmie tego ryzyka, choć będzie zacieśniać współpracę z Rosją i Iranem. Walki między prokatarskimi i protureckimi dżihadystami a SAA zostały już wyciszone.

za http://www.defence24.pl/614146,zestrzele...tw-analiza
*********************************************************************************************************************************************

Rakiety Super Horneta przeciwko Su-22
[Obrazek: 631518822fbc33ce55f0e7091fd7e46b.jpeg]
Amerykanie ujawnili, że do zestrzelenia syryjskiego samolotu myśliwsko-bombowego Su-22 wykorzystano dwie rakiety powietrze-powietrze. Maszyna zdołała bowiem uniknąć trafienia pierwszym pociskiem – pisze CNN.
Jak donosi CNN, do zestrzelenia syryjskiego Su-22 amerykański myśliwiec F/A-18E Super Hornet użył dwóch pocisków powietrze-powietrze – jednego kierowanego termicznie AIM-9 Sidewinder i jednego naprowadzanego radarowo AIM-120 AMRAAM. Pierwsza rakieta została odpalona w kierunku syryjskiej maszyny z odległości „około pół mili” i chybiła celu, natomiast Su-22 wykorzystał flary termiczne.
Następnie w kierunku samolotu odpalono rakietę średniego zasięgu kierowaną radarowo AIM-120 AMRAAM, która skutecznie zniszczyła cel. Zestrzelenie syryjskiego Su-22 przez lotników US Navy nastąpiło po tym, jak wykonał on atak na pozycje wspieranych przez Stany Zjednoczone Syryjskich Sił Demokratycznych. CNN zaznacza, że uzbrojony samolot lecący w kierunku zagrożonego obszaru był obserwowany już wcześniej, wykonywano też manewry, które miały na celu zmuszenie tego pilota do zaniechania ataku.
Do zestrzelenia doszło 18 czerwca w rejonie miejscowości Tabqah, po rozpoczęciu ataku sił rządowych na pozycje SDF. Komentatorzy podkreślają, że ten incydent spowodował wzrost napięcia pomiędzy państwami zaangażowanymi w konflikt syryjski. Myśliwce F-15E amerykańskich sił powietrznych zestrzeliły też w czerwcu co najmniej dwie uzbrojone maszyny bezzałogowe (prawdopodobnie obie typu Shaheed 129, produkcji irańskiej), uznane za zagrażające siłom koalicji prowadzącym działania doradcze w rejonie At Tanf na południowym wschodzie Syrii.
Według strony amerykańskiej przyczyną chybienia pierwszego, naprowadzanego termicznie pocisku AIM-9 Sidewinder było użycie pułapek cieplnych (flar) przez syryjski Su-22, aczkolwiek nie bez znaczenia mogła tu też być niewielka odległość, z jakiej odpalono rakietę (do około kilometra). W praktyce bowiem w takiej sytuacji namierzenie celu może być utrudnione. Nowsze wersje samolotów Su-22 (w tym na przykład używane w Polsce Su-22M4) standardowo dysponują wyrzutniami pułapek kalibru 26 mm (ASO-2W) i 50 mm (KDS-23). Kolejne wersje pocisków Sidewinder są stopniowo uodparniane na oddziaływanie środków zakłócających (w tym flar), aczkolwiek żaden system uzbrojenia (tego czy innego typu) nie może być uznany za stuprocentowo skuteczny.
Polskie myśliwce F-16 mają na wyposażeniu rakiety AIM-9X Block I Sidewinder oraz AIM-120C-5 AMRAAM. W ubiegłym roku zamówiono ich nowsze warianty – AIM-9X Block II oraz AIM-120C-7.

za http://www.defence24.pl/615825,rakiety-s...iwko-su-22
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-06-2017, 11:08 przez hank.



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:7,073 Reputacja: 1,081
22-06-2017, 17:33 #892
Wiceprezes Lockheeda do spraw kontaktów międzynarodowych John Rood powiedział, że jest bardzo optymistycznie nastawiony co do możliwości wygrania przetargu na śmigłowce dla polskich sił zbrojnych. Dużą zaletą Lockheeda ma być możliwość szybkiego uruchomienia produkcji zamówionych śmigłowców w Mielcu.

Lockheed oferuje S-70i, który jest obecny na rynkach światowych i jest dostępny również w wersji uzbrojonej. Nie wiadomo jednak dokładnie, o jaki dokładnie przetarg chodzi przedstawicielowi amerykańskiej firmy, ponieważ polski minister obrony narodowej co kilka tygodni przedstawia nową koncepcję. Rozważano również zakup bez przetargu. Najnowsza wersja mówi o zakupie śmigłowców dla sił specjalnych i do zwalczania okrętów podwodnych z możliwością prowadzenia akcji ratowniczych.

Do przetargu zamierza stanąć również Airbus Helicopters po raz drugi oferujący Caracala, a w przetargu na śmigłowce ZOP możliwy jest także udział AW101 oferowanego przez Leonarda. Przypomnijmy, że Caracal już raz wygrał przetarg na pięćdziesiąt śmigłowców, ale rząd zerwał później negocjacje w tej sprawie.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,073 Reputacja: 1,081
Wczoraj, 09:34 #893
Minister Antoni Macierewicz wziął udział w spotkaniu na Litwie przy okazji ćwiczeń Iron Wolf. Jak informuje resort obrony, podczas rozmowy z minister obrony Litwy Raimundas Karoblis podjęto bardzo ważne decyzje dotyczące struktury obrony na wschodniej flance.

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz i minister obrony Litwy Raimundas Karoblis przedyskutowali kwestie związane ze współpracą wojskową i systemem dowodzenia batalionowych grup bojowych.

Jak ustalono, Polska 15 Brygada Zmechanizowana i litewska brygada „Żelazne Wilki” odpowiadające za batalionowe grupy bojowe odpowiednio w Polsce i na Litwie będą operacyjnie podporządkowane Międzynarodowemu Dowództwu Dywizyjnemu (MDD) w Elblągu. Co więcej, obie brygady będą współpracowały z MDD w obszarze szkolenia, ostrzegania i strategicznej komunikacji.

Zgodnie z informacjami przekazanymi przez MON, kwestie bieżącej współpracy między obu brygadami zostaną uregulowane w późniejszym porozumieniu.

Ministrowie rozmawiali również o polskich siłach, które biorą udział w misji Air Policing nad krajami bałtyckimi. Jak ustalono, Polska rozważyć ma przedłużenie misji (obejmującej po raz pierwszy w historii myśliwce F-16) na wrzesień 2017 roku, gdy organizowane są manewry Zapad-17.

Antoni Macierewicz pojawił się na Litwie, by obserwować odbywające się tam ćwiczenia Iron Wolf 2017 (12 – 23 czerwca br.). Są one częścią większych manewrów Saber Strike organizowanych w Krajach Bałtyckich i Polsce. W ćwiczeniu bierze udział ponad 5,3 tys. żołnierzy z dziesięciu państw, w tym.in. ze Stanów Zjednoczonych, z Polski, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Belgii. Na miejscu pojawił się również sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
Wczoraj, 10:27 #894
Nowy rekord celnego strzału snajpera – 3,5 km
[Obrazek: 634b102f21570f1180c8a48f50c60455.jpeg]
Dowództwo kanadyjskich operacji specjalnych CSOC (Canadian Special Operations Command) oficjalnie potwierdziło, że jeden z podlegających mu snajperów trafił w czasie działań bojowych w Iraku cel oddalony o 3540 metrów.
Strzał oddany z odległości 3540 m (2,2 mili) został oddany przez kaprala Roba Furlonga z kanadyjskiej jednostki komandosów JTF 2 (Joint Task Force 2). Podczas operacji przeprowadzonej w Iraku użyto karabinka snajperskiego McMillan TAC-50 (kalibru 12,7 mm), opracowanego w amerykańskiej firmie McMillan Bros. Rifles Co.
Według ujawnionych informacji kanadyjski snajper zastrzelił trzecim strzałem jednego z bojowników tzw. państwa islamskiego atakujących irackie siły rządowe. Ze względów bezpieczeństwa operacji jak i biorącego w niej udział personelu nie ujawniono miejsca i czasu jej przeprowadzenia oraz szczegółów zdarzenia. Wiadomo jedynie, że snajper strzelał z pozycji stojącej, a pocisk trafił w cel po prawie czterech sekundach lotu.
Wcześniej odnotowany rekord bojowego trafienia należał do brytyjskiego snajpera Craiga Harrisona, który trafił w 2009 r. z karabinu Accuracy International L115A3 (kalibru 21,7 mm) cel oddalony o 2,474 metrów (1,54 mili).

za http://www.defence24.pl/616642,nowy-reko...pera-35-km



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

gargamel9998
Liczba postów:7,073 Reputacja: 1,081
Wczoraj, 13:38 #895
Poza planami zakupu śmigłowców dla polskich sił zbrojnych producenci wiropłatów obserwują także ruchy w innych państwach naszego regionu. Nowych śmigłowców poszukują między innymi Czechy i Rumunia.

Czechy poszukują lekkiego śmigłowca wielozadaniowego i rozpoznawczego. Głównymi konkurentami na tym polu będą Bell i Airbus Helicopters. Ta druga firma zaoferowała Czechom H145M (na zdjęciu), Amerykanie zaś oferują duet AH-1/UH-1. Europejski koncern będzie miał trudne zadanie, ponieważ amerykańska firma od lat jest obecna w Pradze i wydaje się, że władze kraju są z tego powodu przychylniejsze Amerykanom.

H145M został wybrany przez niemieckie oddziały specjalne, marynarkę wojenną Tajlandii i Serbię. Przewagą Bella jest posiadanie w Pradze centrum serwisowego i posprzedażowego dla swoich śmigłowców. Ostatnio firma zbudowała też lakiernię. Ponadto 18 czerwca ogłoszono porozumienie z Lom Praha w sprawie serwisowania i przerabiania śmigłowców wojskowych pod indywidualne wymagania klienta. Podpisanie kontraktu spodziewane jest jeszcze w tym roku.

Rynek spodziewa się też rychłego rozpisania przetargu na pięćdziesiąt śmigłowców transportowych dla Rumunii, która będzie musiała niedługo zastąpić starzejącą się flotę Pum. Głównym faworytem wydaje się Airbus Helicopters, od lat mający w Rumunii fabrykę, w której produkowane są śmigłowce H215 sprzedawane na świecie i to zapewne te maszyny będą zaoferowane w przetargu. Ich głównym przeciwnikiem ma być rosyjski Mi-17, którego główną zaletą jest niska cena zakupu i utrzymania.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

tomex
Liczba postów:4,049 Reputacja: 1,828
Wczoraj, 22:55 #896
Zastanawiałem się czy nie dać tego do śmieszności, ale chyba byłby to śmiech przez łzy

Polskie wojsko wstawszy z kolan dokonało inwazji na Szwecję Big Grin

Szwedzkie media informują o grupie polskich wojskowych, którzy przypłynęli na pontonach do wybrzeży Szwecji. Problem w tym, że "desant" odbył się bez zgody Szwedów..Dziennik "Goteborgs-Posten" podaje, że do incydentu doszło w połowie maja. Grupa polskich żołnierzy na trzech pontonach dopłynęła do szwedzkiego brzegu w okolicy miejscowości Skärhamn w regionie Västra Gotland, a następnie przeprowadziła tam ćwiczenia. Informacje o incydencie znalazły się w raporcie szwedzkich sił zbrojnych. - Grupa wykonała działania, na które konieczne jest pozwolenie - potwierdził prokurator wojskowy.

Jak się później okazało, polska jednostka miała zgodę na transport z Karlskrony do prywatnego ośrodka szkoleniowego na zachodnim wybrzeżu, ale wyłącznie drogą lądową. Pontony natomiast, będące pod wojskową banderą, nie są traktowane jak pontony, a okręty, w związku z czym potrzebują zgody na poruszanie się po szwedzkich wodach.

W raporcie nie podano, ile osób liczył polski oddział. MON odmawia komentarza na temat incydentu.
Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 22:56 przez tomex.



Więcej Krysi P. w mediach. To wystarczy
Róże to symbol nienawiści i głupoty. SEND DUCK A ROSE
Nie chcieliśta ośmiorniczek - macie Ośmiornicę


hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
3 godzin(y) temu #897
(Wczoraj, 22:55)tomex napisał(a):  Zastanawiałem się czy nie dać tego do śmieszności, ale chyba byłby to śmiech przez łzy

Polskie wojsko wstawszy z kolan dokonało inwazji na Szwecję Big Grin
W końcu zrewanżowaliśmy się za Potop . Wink



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
3 godzin(y) temu #898
Moździerze samobieżne Rak w jednostce liniowej
[Obrazek: a6b65c11dd55df3dd292099dc3edb537.jpeg]
Wiceminister Obrony Narodowej Bartosz Kownacki poinformował, że na początku przyszłego tygodnia będzie miała miejsce dostawa pierwszych elementów kompanijnych modułów ogniowych systemu moździerzy samobieżnych Rak do jednostki liniowej. Moździerze otrzyma 17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana (będą docelowo przeznaczone dla kompanii wsparcia jednego z batalionów na KTO Rosomak).
Wiceminister przypomniał, że dostawa dojdzie do skutku dzięki podpisaniu umowy z 28 kwietnia 2016 r., której przedmiotem było wyprodukowanie i dostawa przez Hutę Stalowa Wola wyposażenia ośmiu kompanii wsparcia (każda złożona z 8 efektorów SMK120 Rak oraz grupy pojazdów wspierających). Dzięki realizacji tej umowy do Sił Zbrojnych RP wprowadzony zostanie całkowicie nowy system uzbrojenia, jakim polska armia dotychczas nie dysponowała.
W ramach wspomnianej umowy, której realizacja ma nastąpić w latach 2017-2019, dostarczone zostaną łącznie 64 moździerze oraz 32 artyleryjskie wozy dowodzenia. Obydwa te komponenty są oparte na tym samym nośniku KTO Rosomak, co oznacza uproszczenie wszelkich działań logistyczno-serwisowych w jednostkach, które będą nowy sprzęt eksploatować. Są nimi jednostki wyposażone w kołowe transportery opancerzone tego typu, a pierwszą jednostką, do której trafi nowy sprzęt, będzie, jak już wspomniano, 17. Wielkopolska Brygada Zmechanizowana.
Samobieżny automatyczny moździerz Rak jest oryginalną polską konstrukcją powstałą w Hucie Stalowa Wola SA. Poza kilkoma elementami importowanymi (np. systemem nawigacji inercyjnej TALIN 5000 z modułem GPS i hodometrem) wszystkie rozwiązania systemu wieżowego są polskiej konstrukcji i są produkowane przez polski przemysł obronny. Całkowicie polskie są m.in. systemy kierowania ogniem i zautomatyzowane systemy dowodzenia, stanowiące ewolucyjne rozwiniecie systemu „Topaz”, opracowanego przez WB Electronics i wdrażanego m.in. na modernizowanych środkach artyleryjskich jak 2S1 Goździk czy wz. 77 Dana.
Moździerz „Rak” przystosowany jest do współpracy z użytkowanymi przez SZ RP taktycznymi systemami rozpoznania oraz współpracy z różnymi ośrodkami przekazywania informacji o celach. Może funkcjonować zarówno w ugrupowaniu baterii i dywizjonu, jak i w pełni autonomicznie, jest przystosowany do działań w warunkach skażenia terenu po użyciu broni ABC. Jego szybkostrzelność wynosi 10 wystrzałów na minutę, gotowość do prowadzenia ognia osiąga w 30 sekund od otrzymania polecenia o wykryciu celu, a gotowość do zmiany pozycji ogniowej po wykonaniu zadania – w 15 sekund od ostatniego wystrzału.

za http://www.defence24.pl/617222,mozdzierz...e-liniowej



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy






Skocz do: