Witaj! Logowanie Rejestracja
Siły Zbrojne - wątek militarny



gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
26-09-2015, 09:40 #21
Rosja ?zamknie? siłom NATO dostęp do państw bałtyckich?: http://www.defence24.pl/263400,rosja-zam...baltyckich

W związku z kryzysem na Ukrainie Pentagon po raz pierwszy od lat przygotowuje plany dotyczące obrony przed ewentualną agresją Rosji przeciwko państwom NATO. Okazuje się jednak, że Amerykanie nie są w pełni przygotowani do obrony państw bałtyckich ? podaje Foreign Policy. Jednym z głównych czynników, jakie mogą wpłynąć na zwiększenie zdolności Rosji jest doktryna anti-access/area denial (A2/AD), zakładająca uniemożliwienie dostępu sił interwencyjnych do rejonu działań.
Amerykański Departament Obrony po raz pierwszy od lat przygotowuje plany dotyczące ewentualnego starcia z Rosją w obronie krajów NATO. Jest to konsekwencja agresji Moskwy wobec Ukrainy. Z prowadzonych w Pentagonie i opisywanych przez Foreign Policy gier wojennych wynika, że siły zbrojne Stanów Zjednoczonych nie są w pełni przygotowane do prowadzenia tego typu operacji. Biorąc pod uwagę, że amerykańskie siły zbrojne jako całość uznawane są za najsilniejsze na świecie, warto pochylić się nad przyczynami takiego stanu rzeczy.

?Nowe-stare? zagrożenie ze strony Rosji

W ciągu co najmniej ostatnich kilkunastu lat Moskwa była postrzegana jako partner, do prowadzenia ewentualnej operacji obronnej NATO przeciwko Rosji nie przykładano w USA większej wagi. O zmianie podejścia do Federacji mówił np. dowódca sił NATO w Europie generał Phillip Breedlove. Jednakże, obecnie amerykańskie jednostki stacjonujące na kontynencie przeszły szereg redukcji strukturalnych, a Rosjanie zmodyfikowali sprzęt, a także ? co ważniejsze ? wyszkolenie i doktrynę wojskową.

Według informacji przekazanych Foreign Policy przez Davida Ochmanka, byłego zastępcę asystenta sekretarza obrony USA ds. rozwoju sił, z przeprowadzonych przez Pentagon symulacji wynika, że Rosja w wypadku ewentualnej konfrontacji dysponowałaby znaczną przewagą, nawet gdy zostałyby zaangażowane wszystkie amerykańskie wojska rozmieszczone w Europie oraz jednostki 82. Dywizji Powietrznodesantowej, stanowiące amerykańskie siły natychmiastowego reagowania (Global Response Force).

Z przeprowadzonych gier wojennych wynika, że rosyjska armia byłaby w stanie poczynić znaczne postępy w rejonie państw bałtyckich, choć Amerykanie wraz z wojskami NATO byliby w stanie obronić ich stolice, zadać siłom Federacji straty i zapobiec bardzo szybkiemu, zaskakującemu uderzeniu, będącemu de facto działaniem metodą faktów dokonanych.

W artykule w Foreign Policy podkreśla się, że NATO byłoby ostatecznie w stanie odzyskać terytorium zdobyte przez rosyjskie wojska, aczkolwiek takie rozwiązanie byłoby obdarzone ryzykiem strat, a także np. politycznego rozłamu w Sojuszu. Nie można wreszcie wykluczyć niekontrolowanej eskalacji, w tym np. użycia przez atakujące wojska taktycznej broni jądrowej. Nasuwają się więc pytania ? dlaczego zdolności obronne USA są ograniczone i w jaki sposób można byłoby to zmienić?

Cięcia w USA?

Pierwszym powodem tej sytuacji są, oczywiście, redukcje strukturalne, jakie przeprowadzono w siłach amerykańskich w Europie. Obecnie Stany Zjednoczone posiadają dwie brygady wojsk lądowych (2. Pułk Kawalerii o sile brygady na KTO Stryker i 173. Brygada Powietrznodesantowa), ponadto wyposażenie dla ?ciężkiej? brygady zostało rozmieszczone na kontynencie.

Wymienione jednostki są uzupełnione przez brygadę lotnictwa bojowego (docelowo m.in. jeden batalion śmigłowców Apache). Z kolei USAF posiadają w Europie sześć eskadr lotnictwa taktycznego.

Oczywiście, siły powietrzne mogą w razie potrzeby trafić do rejonu najszybciej spośród wszystkich rodzajów wojsk. Okazuje się jednak, że mogą one nie dysponować odpowiednim stopniem swobody prowadzenia działań, niezbędnym w celu zahamowania operacji ofensywnych przeciwnika. Jednocześnie przerzut z USA większych ilości ?ciężkich? sił może według Foreign Policy zająć od jednego do dwóch miesięcy, co daje czas na prowadzenie ewentualnych działań ofensywnych

...i doktryna ?A2/AD?

Znaczna część terytorium krajów bałtyckich (a nawet Polski) znajduje się w zasięgu oddziaływania rosyjskiego zintegrowanego systemu obrony powietrznej. Dowódca USAF w Europie generał Frank Gorenc zwrócił niedawno uwagę w wypowiedzi przytaczanej przez Breaking Defense, że Rosjanie zbudowali system obrony powietrznej pozwalający na tworzenie bardzo dobrze chronionych stref. Dostęp sił interwencyjnych (wkraczających z zewnątrz) do tych obszarów może być utrudniony lub niemożliwy.

Czytaj więcej: Rosja wzmacnia "zachodnią flankę"

Generał Gorenc zwrócił uwagę, że wykorzystanie instalacji wojskowych na Krymie lub w Obwodzie Kaliningradzkim znacząco poszerza zdolności rażenia rosyjskich sił obrony powietrznej. Zaznaczył jednocześnie, że rosyjska obrona przeciwlotnicza może okazać się dla NATO bardziej niebezpieczna niż siły powietrzne Rosji, choć te ostatnie przechodzą zakrojony na szeroką skalę proces modernizacji obejmujący np. wprowadzanie samolotów wielozadaniowych Su-35, Su-30SM czy Su-34.

Rosyjskie siły zbrojne dysponują warstwowym systemem obrony powietrznej, złożonym z wielokanałowych zestawów przeciwlotniczych różnych klas. Są to więc nie tylko zestawy średniego/dalekiego zasięgu S-300P/S-400 i S-300W, ale też systemy Buk, Tor, Pancyr czy Tunguska. W rosyjskich wojskach lądowych nadal istnieją liczne, organiczne jednostki obrony przeciwlotniczej, stanowiące kolejną ?warstwę? ochrony ? np. na szczeblu brygady wojsk lądowych (podobnych jednostek nie ma np. w US Army czy w Bundeswehrze).

Jednocześnie w ostatnich latach trafia na ich wyposażenie coraz więcej sprzętu nowej generacji (np. systemy Pancyr-S1, Tor-M2 czy S-400). Z reguły są to zestawy mobilne, dające możliwość przerzutu do rejonu działań i tym samym ?zagęszczenia? obrony. Generał Gorenc zwrócił uwagę na konieczność wypracowania taktyki, technologii i procedur do prowadzenia działań w ?nowych? warunkach.

W tym miejscu warto zauważyć, że w ostatnich latach zakupy sprzętu i uzbrojenia w USA skupiały się w dużej mierze na systemach przydatnych przede wszystkim w konfliktach asymetrycznych. Przykładem są wprowadzone do USAF bsl Reaper czy Predator, o ograniczonej przydatności w sytuacji przeciwdziałania przeciwnika. Obciążenie operacjami ekspedycyjnymi oraz cięcia budżetowe spowodowały ograniczenie zakupów sprzętu przydatnego do prowadzenia działań w warunkach klasycznych konfliktów zbrojnych (np. myśliwce F-22). Wiele wątpliwości budzi też poziom zdolności Amerykanów do prowadzenia działań w warunkach intensywnego wykorzystania środków walki elektronicznej.

Doktryna ?zamknięcia? dostępu dla sił interwencyjnych obejmuje bowiem znacznie więcej aspektów, niż tylko obronę powietrzną. Jednym z jej kluczowych elementów w Rosji jest intensywny rozwój środków walki radioelektronicznej, które w założeniu mają utrudniać bądź uniemożliwiać działanie sprzętu wojskowego opartego na zaawansowanej technologii (w tym systemów satelitarnych).

W tworzeniu ?stref A2/AD? Rosjanom mogą pomóc także środki oddziaływania ogniowego na cele znajdujące się w ugrupowaniu przeciwnika. Przykładem są tutaj kompleksy rakietowe Iskander, zdolne do szybkiego przerzutu ? w tym drogą powietrzną - i projektowane z myślą o przełamywaniu systemów obrony przeciwrakietowej. Mogłyby one zostać wykorzystane np. do uderzenia na lotniska czy centra koncentracji wojsk NATO.

Nie należy, oczywiście, zapominać o stopniowej i postępującej modernizacji sprzętu rosyjskiej armii oraz zwiększaniu potencjału w obszarach blisko krajów NATO. Przeprowadzona kilka lat temu reforma rosyjskiej armii przyczyniła się do jakościowej zmiany zdolności operacyjnych (m.in. przez zwiększenie udziału żołnierzy zawodowych i kontraktowych) i podniesienia potencjału struktur. Znacznie zintensyfikowano także szkolenia, w tym niezapowiedziane ćwiczenia sprzyjające osiąganiu gotowości bojowej w krótkim czasie. W wypadku prowadzenia ewentualnej operacji może to potencjalnie zapewnić zdolność do rozwinięcia własnych wojsk przed wejściem do rejonu działań sojuszniczych sił głównych (niebędących np. elementami sił natychmiastowego reagowania).

Nowe lub zmodernizowane wyposażenie trafia do wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Nawet jeżeli nadal ustępuje najnowszym wariantom zachodnich odpowiedników, to stanowi znaczący wzrost potencjału w stosunku do sprzętu używanego standardowo jeszcze kilka lat temu. Przykładami są tutaj czołgi T-72B3, transportery BTR-82A czy choćby bombowce Su-34.

W dyskusji dotyczącej zdolności rosyjskiej armii często przypomina się o opóźnieniach w największych, ?flagowych? programach modernizacyjnych, jak myśliwiec nowej generacji T-50 czy czołg T-14 Armata. Zastosowanie odpowiedniej doktryny wojskowej, hierarchizacja programów modernizacyjnych (na korzyść systemów obrony powietrznej, środków walki radioelektronicznej itd.) pozwalają jednak Rosji uzyskać znaczny poziom zdolności.

Jest to tym bardziej istotne, że w europejskich państwach NATO przeprowadzano w ostatnich latach redukcje strukturalne w siłach zbrojnych. Co więcej, poziom gotowości bojowej sił, które nie są wyznaczone do działań szybkiego/natychmiastowego reagowania w ramach NATO, budzi wiele wątpliwości ? np. w Bundeswehrze. Oceniając możliwości potencjalnego przeciwnika należy także wziąć pod uwagę konieczny proces podejmowania odpowiednich decyzji politycznych, który może wydłużać czas reakcji sojuszników.

Co Zachód może zrobić?

W dłuższym okresie najlepszą metodą przeciwdziałania doktrynie A2/AD jest prowadzenie szeroko zakrojonych programów modernizacji sił zbrojnych, zapewniających zdolności do działania w warunkach konfliktu konwencjonalnego, oczywiście połączone z utrzymywaniem odpowiedniego stopnia gotowości własnych sił. Z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych dodatkowe znaczenie ma utrzymywanie jak najszerszej obecności wojskowej w Europie.

Na przeszkodzie temu mogą jednak stanąć ograniczenia budżetowe, brak woli politycznej, czy realizacja innych projektów modernizacyjnych (np. arsenału nuklearnego w USA). Brytyjski sekretarz obrony Michael Fallon określił jednak niedawno działania z zakresu A2/AD jako jedno z wyzwań, na które odpowiedź będzie musiał znaleźć planowany strategiczny przegląd obrony i bezpieczeństwa (SDSR 2015). Sam fakt brania pod uwagę przez Amerykanów potencjalnej konfrontacji z Rosją świadczy o większym zrozumieniu zagrożenia, niż miało to miejsce przed kryzysem na Ukrainie.

Państwa regionu ? które w oczywisty sposób są najbardziej zagrożone ? powinny przykładać większą wagę do budowy własnych zdolności obronnych. Należy rozważyć wsparcie Litwy, Łotwy czy Estonii np. dostawami nowoczesnej broni przeciwpancernej w większym zakresie, niż ma to miejsce w chwili obecnej, wzmacnianie zdolności do działań w cyberprzestrzeni itd. Kroki tego typu nie uniemożliwią w 100% potencjalnemu przeciwnikowi podejmowania agresywnych działań, ale staną się one bardziej kosztowne i czasochłonne. To z kolei zwiększa prawdopodobieństwo wejścia do działań sił głównych i zmiany równowagi na korzyść NATO.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"


gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
27-09-2015, 16:04 #22
Rosja utworzyła własną koalicję przeciwko ISIL: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rosja-...m=facebook

Podczas gdy zachodnia koalicja zwalcza terrorystów w Syrii, w tym samym czasie powstaje druga, wschodnia koalicja. Zaangażowanie tak wielu państw świata tylko w jednym kraju może ostatecznie doprowadzić do wielkiej katastrofy.

Rosja, Iran, Irak i Syria utworzyły własnie wspólne centrum informacyjne w Bagdadzie, dzięki któremu kraje te będą mogły koordynować swoje działania. Wszystko to odbywa się bez jakiegokolwiek porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi. Rosja krytykowana jest za to, że swoimi działaniami jedynie przedłuża wojnę, ale tego samego o USA już się nie mówi.

Brak współpracy między USA i Rosją jest oczywisty. Choć obie strony walczą przeciwko bojownikom samozwańczego Państwa Islamskiego, Zachód chce obalić prezydenta Assada, natomiast Rosja jest jego sojusznikiem i wspiera go. Jeśli obie strony nie dojdą do porozumienia i nie zaczną ze sobą współpracować, syryjski konflikt szybko przerodzi się w coś o wiele większego.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
28-09-2015, 08:23 #23
Francja bombarduje Państwo Islamskie w Syrii: http://prostozmostu.net/swiat/francja-bo...ie-w-syrii

Francja po raz pierwszy zaatakowała IS na terytorium Syrii, wcześniej obawiała się że takie działania wzmocnią siły Baszara el-Asada i ostrzeliwała bojówki islamskie na terenie Iraku oraz Afryki Zachodniej.

"W ten sposób nasz kraj potwierdza swą wolę do walki z zagrożeniem terrorystycznym, jakie niesie ze sobą Daesz (Daesh - arabski akronim IS). Będziemy uderzać za każdym razem, gdy bezpieczeństwo naszego kraju będzie zagrożone" ? uzasadnia swoją decyzję Francois Hollande w oświadczeniu wydanym przez jego biuro.

Premier Hollande poważnie zajął się sprawą wojny w Syrii, na początku września wysłał naloty zwiadowcze aby ocenić sytuację tam panującą. Apeluje on również do innych państw o zaangażowanie w sprawę tego konfliktu i opracowanie nowego ustroju dla państwa ogarniętego wojną domową w Syrii



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
29-09-2015, 14:46 #24
Polska armia zamawia mundury w Chinach?: http://kierunki.info.pl/2015/09/polska-a...w-chinach/

Poruszano już niejednokrotnie w środkach masowego przekazu działania polskich władz, które sprzęt dla Wojska Polskiego zamawiają przede wszystkim u zagranicznych producentów, na drugim planie stawiając interes polskiego przemysłu zbrojeniowego. Tym razem jednak wbrew zapewnieniom rządu, iż Ministerstwo Obrony Narodowej będzie w miarę możności wspierało rodzimy przemysł podjęto decyzję o tym, iż mundury dla polskiej armii będą szyte w Chinach.

Do tej pory umundurowanie dla polskiej armii szyły zakłady pracy chronionej, które wygrywały zazwyczaj przetargi. Do głównych graczy należały fabryki z terenu Limanowej, Białej Podlaskiej oraz Gdyni. Tymczasem nagle pojawiła się nieznana nikomu bliżej spółka Unifeq, która oferując najniższą cenę za szycie mundurów. Po jakimś czasie okazało się, iż przedsiębiorstwa nie posiada majątku, jest mikroprzedsiębiorstwem, zaś szycie umundurowania zlecane jest chińskim firmom. Według rejestru sądowego ?konsorcjum?, które wygrało przetarg zatrudnia osiem osób?



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
29-09-2015, 19:18 #25
Polskie myśliwce MiG-29 ćwiczą w Bułgarii: http://www.defence24.pl/265126,polskie-m...w-bulgarii

Po raz pierwszy w historii na szkolenie lotnicze do Bułgarii udało się 40 lotników i klucz samolotów MiG-29M z Polski.
Po raz pierwszy w historii współpracy wojskowej Polski i Bułgarii na szkolenie lotnicze do tego kraju udało się 40 lotników i klucz myśliwców MiG-29M z 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim. Szkolenie ma potrwać dwa tygodnie, będzie realizowane w bazie Graf Ignatiewo.

Polskim komponentem, wydzielonym na czas ćwiczeń, dowodzi płk pil. Maciej Trelka, dowódca 23. BLT. W czasie szkolenia ćwiczona będzie realizacja misji przechwytujących, przeprowadzone zostaną walki powietrzne, personel polski i bułgarski będzie miał okazję do wymiany doświadczeń i porównania umiejętności sojuszniczych lotników, używających tego samego typu maszyn. Polacy powrócą do kraju 9 października.

Pod koniec sierpnia br. podpisano polsko-bułgarskie porozumienie o współpracy wojskowo-przemysłowej, będące podstawą prawną do przeprowadzenia remontów, modernizacji i serwisu myśliwców MiG-29 należących do sił powietrznych Bułgarii w Polsce - w zakładach WZL-2 i WZL-4, pod kontrolą Sił Powietrznych i ITWL. Oprócz remontu samolotów myśliwskich porozumienie dotyczy też współpracy w dziedzinie szkoleń wojskowych, czego pierwszym efektem jest właśnie wizyta polskich lotników w bazie Graf Ingatiewo.

Dla strony bułgarskiej najbardziej istotnym elementem porozumienia jest możliwość przeprowadzenia remontu i modernizacji myśliwców MiG-29 w Polsce. Umowy z przedsiębiorstwami rosyjskimi, zajmującymi się dotychczas obsługą bułgarskich samolotów myśliwskich, wygasają z końcem września, dodatkowo są one - według Bułgarii - niekorzystne pod względem finansowym, uzależniają też ten kraj od Rosji.

Dyrektor generalny rosyjskiego przedsiębiorstwa RSK MiG, producenta MiG-29 Siergiej Korotkow poinformował w liście do przewodniczącego komisji obrony bułgarskiego parlamentu cytowanym przez "Standart", że Polsce nie udzielano licencji i aktualnej dokumentacji dotyczącej remontów MiG-29. Ostrzegł też zerwaniem umowy w wypadku przeprowadzenia prac remontowych w Polsce. Jak wspominano wcześniej, bułgarskie władze dążą do uniezależnienia się od Federacji Rosyjskiej w utrzymaniu sprzętu. W obecnych ćwiczeniach biorą udział maszyny zmodyfikowane przez Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 do standardu MiG-29M.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
30-09-2015, 12:42 #26
Czy armia Egiptu gotowa jest do operacji zagranicznych?: http://www.defence24.pl/265728,czy-armia...ranicznych

Egipcjanie od ponad dekady uznają siły zbrojne za ostoję państwa, a ostatnie wydarzenia pokazały, że najpotężniejszą osobą w tym kraju jest naczelny dowódca wojsk. Egipska armia to regionalna potęga zbudowana ze znaczną pomocą USA, choć obecnie Waszyngton już nie jest skory do dużej pomocy finansowej, co starają się wykorzystać inne potęgi, w szczególności Rosja. Kiedy światowe media poruszają kwestię szerokiej koalicji mającej ustabilizować sytuację w Jemenie, armia egipska wskazywana jest jako znaczący element tych sił. Świat arabski czeka na interwencję wojskową w Libii. Nasuwa się więc pytanie, czy armia egipska jest gotowa do większych międzynarodowych kampanii wojskowych, czy też będzie w stanie jedynie zapewnić spokój wewnątrz kraju.

Siły zbrojne Arabskiej Republiki Egiptu są jednymi z największych na świecie. Służy w nich około 450 tysięcy żołnierzy służby czynnej. Służba ma charakter obowiązkowy i trwa od 12 do 36 miesięcy (w zależności od wykształcenia i innych czynników). Przejście w stan rezerwy na okres dziewięciu lat wiąże się z koniecznością odbywania cyklicznych szkoleń. Wielkość rezerw szacuje się od 254 tysięcy do nawet 480 tysięcy żołnierzy (według danych Military Balance z 2010r.). Ponadto Egipcjanie utrzymują duże siły paramilitarne (podległe ministrowi spraw wewnętrznych), których łączna liczebność szacowana jest na od 397 tysięcy do 405 tysięcy żołnierzy. Dwie z tych paramilitarnych formacji to siły graniczne oraz tak zwane Centralne Siły Bezpieczeństwa. Zadaniem tych drugich jest wspieranie policji, ochrona kluczowych obiektów (głównie rządowych), działania specjalne, czy też reagowanie w sytuacjach kryzysowych. Siły te, w skład których wchodzą również żołnierze z poboru, uzbrojone są w broń lekką i dysponują dużą liczbą wozów opancerzonych.

Po zerwaniu na początku lat siedemdziesiątych współpracy wojskowej ze Związkiem Radzieckim i nawiązaniu kontaktów z USA, siły zbrojne Egiptu dokonały znaczącego przeobrażenia. W latach 1973?1983 wojska lądowe posiadały dziesięć dywizji, z czego pięć było dywizjami zmechanizowanymi lub pancernymi. W latach dziewięćdziesiątych, dzięki kilkudziesięciu mld USD zainwestowanym przez Amerykanów, egipska armia składała się już z 12 dywizji, z czego raptem jedna nie była zmechanizowana. Przeobraziły się również kadry egipskiej armii, szczególnie korpusu oficerskiego. Jeszcze w czasie wojny w 1973 roku, około 60 procent walczących Egipcjan miało wykształcenie średnie lub uczyło się na uniwersytetach. Każdego roku licea w Egipcie kończy ponad 250 tysięcy osób. To dużo więcej niż liczba przyjmowanych rekrutów ? około 80 tysięcy. Najgorzej wyedukowani rekruci o najmniejszych kwalifikacjach przez ostatnie pół roku służby odbywają kursy i szkolenia. Rozwój intelektualny żołnierzy jest o tyle ważny, że poza funkcjami klasycznymi, siły zbrojne Egiptu mają również zadania społeczno-gospodarcze.

Po obaleniu Hosniego Mubaraka w 2011 r. naczelny dowódca wojska generał Abd el-Fatah Said es-Sis odesłał na emeryturę większość ?starej gwardii?, a awansował na najwyższe stanowiska otaczających go oficerów, dzięki czemu najwyższa kadra dowódcza stanowi młode, jak na warunki egipskie, grono (średnia wieku 55 lat). Trzeba zaznaczyć, że nowi dowódcy przed objęciem najwyższych stanowisk przechodzili kursy w amerykańskich akademiach wojskowych, a nie - jak ich poprzednicy - w radzieckich.

Nakłady na wojsko wynoszą około 2% egipskiego PKB. Przez wiele lat kluczem do siły egipskiej armii było olbrzymie wsparcie finansowe USA, które udzielano w zamian za porozumienie pokojowe z Izraelem (Camp David) w 1978 r. Dzięki tej znaczącej pomocy egipskie wojsko utrzymując dużą liczbę żołnierzy, było w stanie kupować relatywnie nowoczesne uzbrojenie. Po ostatnich wydarzeniach w Egipcie z różnych stron sceny politycznej jak i mediów, w tym prestiżowych "New York Times" czy "Washington Post", płyną jednak wezwanie o cofnięcie wsparcia dla Egiptu. Prezydent USA udaje jednak, że ich nie słyszy. Odmawia nawet przyznania rzeczy dla wszystkich oczywistej, że w Egipcie doszło do puczu wojskowego. Amerykańska administracja jest obojętna na te wezwania, bowiem Egipt stanowi strategiczne miejsce na Bliskim Wschodzie. Po pierwsze, chodzi o dostęp do egipskiej przestrzeni powietrznej, z której amerykańskie samoloty korzystają niemal równie często jak egipskie. Po drugie, amerykańskie okręty wojenne mogą swobodnie przepływać przez położony w Egipcie Kanał Sueski. Gdyby im tego zabroniono, musiałyby pływać dookoła Afryki, co oznaczyłoby gigantyczne koszty i ogromną stratę czasu. Te dwa elementy wydatnie pomogły amerykańskiej armii podczas wojny w Zatoce Perskiej i ostatniej wojnie w Iraku. Są też kluczowe dla funkcjonowania położonych w tym regionie amerykańskich baz wojskowych i instalacji militarnych.
Egipt jest również istotny od strony politycznej, bowiem jako jedyne z państw arabskich (obok Jordanii) uznaje istnienie Izraela i utrzymuje z tym krajem stosunki dyplomatyczne. Izraelsko-egipski traktat pokojowy zawarty w 1979 r. w Waszyngtonie jest jednym z największych sukcesów w historii amerykańskiej dyplomacji. Zaostrzenie stosunków Egiptu z Izraelem, czy wręcz zerwanie traktatu pokojowego, oznaczałoby dla USA trudne do opisania konsekwencje, znacznie przewyższające 1,3 mld USD pomocy militarnej. A lista beneficjentów jest bardzo długa.
Od końca lat 70. USA wysłały do Egiptu pomoc o wartości 73 mld USD. Wspomniane wcześniej 1,3 mld USD płynie tam corocznie od 27 lat. Największym sprzedawcą jest koncern Lockheed Martin, który w 2010 roku (ostatnim, za jaki dostępne są szczegółowe dane), zarobił 259 mln USD. Dostarcza Egiptowi myśliwce F-16, a także systemy ułatwiające nocną nawigację śmigłowcom bojowym Apache. Drugim wielkim graczem jest firma DRS Technologies, która zarobiła 65,7 mln USD za samochody wojskowe i różnego rodzaju sprzęt szpiegowski. L-3 Communication Ocean Systems, trzeci na liście, w 2010 r. zarobił 31,3 mln USD. Dostarcza m.in. sonary. Na czwartym miejscu znalazła się słynna firma konsultingowa Deloitte, która zawarła z Pentagonem kontrakty opiewające na 28,1 mln USD. Odpowiada za wsparcie analityczne dla egipskich sił powietrznych. Firma Raytheon za 31,6 mln USD dostarczyła Kairowi 178 rakiet typu Stinger. Boeing dostarczył śmigłowce Apache, a US Motor Work silniki do wozów bojowych. Na egipski rynek weszły również mniejsze podmioty, jak Columbia Group, która przekazuje armii egipskiej rożnego rodzaju roboty używane przez wojsko.
Około 80 proc. wyposażenia egipskiej armii obecnie pochodzi ze Stanów Zjednoczonych lub jest produkowane przez egipskie fabryki w kooperacji z amerykańskim przemysłem zbrojeniowym. Dzieje się tak np. w przypadku czołgów M1 Abrams, których egipska armia ma już setki, a chce mieć w sumie 1200. Po obaleniu prezydenta Mursiego pojawiły się jednak oferty zbrojeniowe z innych części świata, co jest efektem częściowego wstrzymania amerykańskiej pomocy.

Rozmowy prowadzone bezpośrednio przez rosyjskiego prezydenta Władimira Putina i szefa egipskiej armii Abdela Fattaha al-Sisiego już w 2014 r. nie mogły przynieść innego efektu niż wielomiliardowy kontrakt na zakup uzbrojenia. Umowa dotyczy dostawy samolotów myśliwskich MiG-29 M/M2, śmigłowców bojowych Mi-35, niezdefiniowanych oficjalnie kompleksów obrony przeciwlotniczej i lekkiego uzbrojenia. Amerykanie zaniepokojeni wydarzeniami nad Nilem zamrozili dużą część pomocy wojskowej, co bez skrupułów teraz wykorzystują Rosjanie. Putin bardzo wyraźnie przy tym podkreśla, że stabilność na całym Bliskim Wschodzie zależy od stabilności w Egipcie. I to uzbrojenie może w utrzymaniu tej stabilności bardzo pomóc.

Już w listopadzie 2014 r. Egipt odebrał pierwszą partię zestawów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych S-300WM, które zamówiono we wrześniu 2013 roku za sumę około 500 mln USD. Zmodyfikowane systemy rodziny S-300W przeznaczone były pierwotnie dla Syrii. Ich sprzedaż wstrzymano w 2013 roku w związku z sankcjami ONZ. W związku z zerwaniem kontraktu otworzyła się możliwość szybkiej sprzedaży sprzętu do Egiptu o łącznej wartości przekraczającej 3 mld USD.

Wynikiem czasowego zamrożenia wymiany wojskowej Egiptu ze Stanami Zjednoczonymi jest zbliżenie francusko?egipskie. Francja zaczyna być jednym z najpoważniejszych dostawców uzbrojenia dla Egiptu. Sygnał o sprzedaży fregaty wielozadaniowej FREMM (frégate multimissions) od razu został skojarzony z innymi kontraktami, które albo już są w trakcie negocjowania, albo w najbliższym czasie będą realizowane. Przede wszystkim należy wskazać na podpisany już kontrakt na dostawę za miliard euro czterech korwet typu Gowind (z możliwością rozszerzenia zamówienia o dwie kolejne takie jednostki pływające). Francja przekazała już Kairowi budowaną pierwotnie dla francuskich sił morskich fregatę ?Normandie?, a także dostarczy 24 samoloty wielozadaniowych Rafale. Łączna wartość kontaktu ma przekroczyć 5 mld euro.

Oczywiście, Francuzi w ślad za innymi krajami zachodnimi nawołują Kair do realizowania przemian w sposób demokratyczny, jednak są na tyle pragmatyczni, że nie mieszają polityki z biznesem. Po długotrwałych negocjacjach i zwrocie kosztów poniesionych przez Moskwę, Paryż otrzymał dowolność w dysponowaniu okrętami Mistral, co otworzyło drogę do ich sprzedaży do Egiptu i tym samym skompensowania co najmniej części strat, poniesionych wcześniej wskutek anulowania kontraktu. W negocjacjach pośredniczyła Arabia Saudyjska, która złożyła ofertę częściowego sfinansowania tego zakupu. Saudyjczycy chcą z Egiptem stworzyć wspólne siły morskie na Morzu Czerwonym, dlatego bardzo zaangażowali się w negocjacje w tej sprawie.

Amerykanie zrozumieli też, w końcu, że Egipt ma również inne możliwości finansowania i rozwoju armii. Zgodzili się m.in. na przekazanie dla egipskiej armii 10 śmigłowców bojowych AH-64D Apache, oficjalnie by pomóc w walce z islamistami ? przede wszystkim w rejonie Półwyspu Synaj. Amerykanie również wiedzą, że Egipt będzie istotnym elementem w zakresie bezpieczeństwa w Jemenie oraz w Libii.

Zniesienie ograniczeń w dostawach uzbrojenia oznacza, że do Egiptu będą mogły trafić między innymi zestawy niezbędne do współprodukcji 125 czołgów M1A1 Abrams, a także 20 pocisków przeciwokrętowych Harpoon oraz do 12 myśliwców F-16. Od 2018 roku Amerykanie zamierzają dostarczać wsparcie w czterech obszarach związanych ze zwalczaniem terroryzmu, ochroną granic, wód terytorialnych i szlaków morskich, oraz zapewnieniem bezpieczeństwa na półwyspie Synaj. Stany Zjednoczone będą jednak nadal wspierać (w tym finansowo) Egipt w utrzymaniu wcześniej pozyskanego sprzętu (np. czołgów M1A1 Abrams i myśliwców F-16).

Znaczenie Egiptu zwiększa strategiczne położenie ? u ujścia Nilu i z dostępem do Kanału Sueskiego. Dlatego większość egipskiej armii została rozmieszczona na wschodzie kraju w celu utrzymania płynności ruchu w Kanale Sueskim. Ponadto zdecydowana większość tego osiemdziesięciomilionowego narodu zamieszkuje tę część Egiptu. Wysoki priorytet bezpieczeństwa tego regionu decyduje o rozmieszczeniu największych jednostek egipskiej armii w Kairze, Ismailii oraz w Suezie.

Problem z utrzymanie spokoju na Półwyspie Synaj jest związany z ograniczeniami dotyczącymi liczby, składu oraz obszaru rozmieszczenia wojsk, wynikającymi z traktatu pokojowego z Izraelem z 1979 r. Niemniej od rewolucji w 2011 r. Izrael trzykrotnie zezwolił Egiptowi na przesłanie do Północnego Synaju dodatkowych jednostek zmechanizowanych. Wynika to z obawy Izraela o działania dżihadystów wzdłuż wschodniej granicy i przeniesienie niepokojów do położonego w bliskiej odległości Zachodniego Brzegu. Po ataku dzihadystów w El Arish 24 października 2014 r., kiedy zginęło 30 egipskich żołnierzy, Izrael zezwolił Egiptowi na umieszczenie w tym rejonie dwóch batalionów piechoty wspieranych przez śmigłowce bojowe. Obecnie na Półwyspie Synaj znajduje się 13 brygad piechoty oraz jedna brygada pancerna. Niemniej ataki dżihadystów nie ustają.

W odpowiednim zabezpieczeniu granicy z Libią istotna jest przeszkoda logistyczna, która wynika z topografii terenu i problemów demograficznych w tym regionie. Zachodni Region Wojskowy opiera się na siłach rozlokowanych w Sidi Barrani i Sallum, które odpowiadają za zabezpieczenie granicy z Libią oraz pasu nadmorskiego. Mobilne siły składają się z trzech zmechanizowanych brygad stacjonujących w Sidi Barani oraz mniejszej jednostki stacjonującej w Sallum. Armia egipska sprawnie monitoruje i kontroluje dwie drogi prowadzące z Egiptu do Libii, w czym pomaga z pewnością rozmieszczenie na całej granicy z Libią około 4 tysięcy żołnierzy ze służb granicznych.

Granica z Sudanem jest najłatwiejsza do zabezpieczenia z uwagi na położenie geograficzne, kilka wąskich dróg i małych oaz. Region Morza Czerwonego jest natomiast górzysty. Południowa granica w dużej mierze zabezpieczona jest przez korpus zmechanizowany stacjonujący w mieście Asjut, 220 km na południe od Kairu oraz korpus znajdujący się w Hurgadzie.

Egipska armia jest najsilniejsza w Afryce, siły zbrojnego tego państwa należą także do najpotężniejszych na Bliskim Wschodzie. W świetle rewolucji z 2011 r. oraz trwającej rebelii na Półwyspie Synaj, jej działania wojskowe sprowadzają się jednak głównie do zapewnienia bezpieczeństwa w egipskich granicach. Jednym z największych bolączek w działalności armii jest stan egipskiej gospodarki, która poważnie ogranicza jej zdolność do prowadzenia kosztownych kampanii wojskowych poza granicami kraju. Oczywiście, ograniczenia te mogą zniknąć po otrzymaniu niezbędnych środków finansowych od swoich sojuszników. Już teraz rząd w Kairze otrzymuje poważne wsparcie z krajów Rady Współpracy Zatoki Perskiej (Persian Gulf Cooperation Council ? w skrócie GCC), a w szczególności z Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Kraje te bowiem liczą na większe zaangażowanie Egiptu w operację wojskową mającą na celu uporządkowanie sytuacji w Jemenie. Natomiast Francja i Rosja w Egipcie widzą istotnego sojusznika w operacji militarnej w Syrii i Iraku, a w dalszej perspektywie w zaprowadzeniu porządku w Libii.

Niewystarczające środki finansowe nie są jedynym ograniczeniem, przed jakim stoi Kair. Duża część egipskiego społeczeństwa obwinia wojsko o problemy gospodarcze potęgowane niestabilnością rządu. Ponadto szerokie kampanie wojskowe w Libii czy Jemenie z udziałem dużej liczby żołnierzy byłyby bardzo niepopularne w opinii Egipcjan, zwłaszcza jeśli zaowocowałoby to wysokim poziomem ofiar. Już teraz zginęło wielu żołnierzy w walkach z powstańcami na Półwyspie Synaj, a wielu Egipcjan wciąż pamięta kosztowne zaangażowanie w wojnę domową w Jemenie Północnym w latach 1962-1970.

Z powodu tych ograniczeń Kair będzie się koncentrował na zabezpieczeniu granicy z Libią oraz pacyfikacji rebelii w Synaju. Większego zaangażowania egipskiej armii poza granicami kraju z udziałem dużych sił lądowych można się spodziewać w Libii. Ale to nastąpi dopiero po uporządkowaniu sytuacji w Syrii, Iraku oraz Jemenie, w których uczestnictwo Egiptu (bez względu na skład koalicji dowodzonej przez Rosję bądź USA) ograniczy się do zapewnienia przestrzeni powietrznej oraz pomocy logistycznej, przy niewielkim wsparciu sił powietrznych.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
30-09-2015, 12:50 #27
Estonia zwiększa wydatki obronne. ?Ponad 2% PKB?: http://www.defence24.pl/265519,estonia-z...onad-2-pkb

Władze Estonii poinformowały, że zatwierdzony przez rząd projekt budżetu zakłada wzrost wydatków na obronę o prawie 9%. Udział wydatków wojskowych w PKB będzie nieco wyższy niż 2% PKB.

W 2016 roku Estonia przeznaczy na obronę łącznie 449 mln euro, co stanowi wzrost w stosunku do roku bieżącego o 8,9%. W oficjalnym komunikacie podkreśla się, że ponad jedna czwarta tych funduszy, bo 114 mln euro, będzie przeznaczona na rozwój nowych zdolności obronnych.

Estończycy będą między innymi finansować zakup bojowych wozów piechoty CV9035NL, przeznaczonych dla batalionu rozpoznawczego. Na ten cel zostanie przeznaczonych 25,2 mln euro. Planowane są również zakupy uzbrojenia i wyposażenia (w tym np. mundurów, amunicji) dla 1. i 2. Brygady Piechoty za dalsze 40 mln euro.

W estońskim budżecie znajdą się także środki na rozbudowę infrastruktury ? w kwocie do 51,6 mln euro. W komunikacie podkreśla się, że na rozbudowę instalacji przeznaczonych dla żołnierzy NATO, pozostających na terenie kraju w ramach ?ciągłej? obecności przeznaczono 10 mln euro.

Estonia jest jednym z kilku państw Sojuszu Północnoatlantyckiego, które przeznaczają na obronność 2% PKB od 2013 roku. W ostatnim czasie zawarto umowy na zakup pocisków przeciwpancernych Javelin i BWP CV-9035NL. Tallinn utrzymuje nieprzerwanie armię opartą na systemie poboru powszechnego, uzupełniany przez Ligę Obrony (obronę terytorialną) ? włącznie ze specjalną jednostką przeznaczoną do działań w cyberprzestrzeni.

Podobnie jak w wypadku innych państw bałtyckich zdolności obronne Estonii pozostają ograniczone. Na uwagę zasługuje jednak skala zaangażowania państwa w obszary związane z obronnością. Znacznie większa od Estonii Litwa przeznaczyła na obronę w 2015 roku 425 mln euro, a więc tylko o kilkanaście mln euro więcej niż Tallinn. Jest to efektem utrzymywania wydatków obronnych na poziomie 2% PKB, podczas gdy na Litwie i na Łotwie jeszcze w 2013 roku wskaźnik plasował się poniżej poziomu 1% PKB.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
01-10-2015, 13:49 #28
Wojsko szwajcarskie ćwiczy na wypadek szturmu granic przez imigrantów: http://www.kufel.pl/pelnykufel/1570/wojs...migrantow/

"Grupy przestępcze zaczynają walkę o kontrolę nad najważniejszymi zasobami. Próbują przejąć zbiorniki paliw i magazyny żywności. Pogrążeni w chaosie sąsiedzi Szwajcarii nie są w stanie opanować sytuacji, więc kraj sam musi zadbać o bezpieczeństwo. Tym bardziej że granice szturmują tłumy imigrantów." Brzmi jak zwiastun katastroficznego filmu.
Tymczasem jest to opis hipotetycznej sytuacji będącej scenariuszem manewrów szwajcarskiego wojska pod kryptonimem Conex 15, na wypadek załamania porządku w Europie. W ćwiczeniach brało udział 5 tys. żołnierzy i trwały dziesięć dni.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

hrobry82
Liczba postów:487 Reputacja: 0
01-10-2015, 21:40 #29
jakis ranking, Polska 17sta na swiecie, przed niemaszkami

http://www4.rp.pl/Sluzby-mundurowe/31001...wiata.html



gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
02-10-2015, 08:14 #30
Armia chińska zagrożeniem dla Amerykanów: http://www.defence24.pl/264609,armia-chi...amerykanow

Ostatni raport amerykańskiego think tanku RAND Corporation ?The U.S.-China Military Scorecard? wskazuje wyraźnie, że w przypadku hipotetycznego konfliktu zbrojnego, armia chińska stanowiłaby poważne wyzwanie dla armii Stanów Zjednoczonych.
Raport liczy 430 stron i ocenia 10 obszarów tematycznych. Każdy z obszarów poświęcony jest zestawieniu obecnych możliwości armii chińskiej i amerykańskiej w pewnych specyficznych warunkach operacyjnych. Obszary tematyczne zostały zaszeregowane do pięciu domen (obrona powietrzna, siły morskie, działania kosmiczne, cyberprzestrzeń i technologie nuklearne). Jest to jednak podział bardzo luźny, ponieważ w wielu przypadkach analizy przenikają się.

Przykładem takiej sytuacji może być ocena możliwości zwalczania chińskich sił amfibijnych przez amerykańskie lotnictwo. Dla każdego z obszarów analizowano dwa scenariusze działania ? w tym inwazję na Wyspy Spratly i Tajwan. Prace były realizowane w zespołach prowadzonych przez 14 naukowców.

Rosnąca chińska armia to coraz większe zagrożenie dla USA

W raporcie RAND dokonano m.in. oceny, jak zmienia się sytuacja w Chinach w okresie od 1996 r. do 2017 r. Tym co wzbudziło największe zaniepokojenie u Amerykanów było tempo, w jakim przez ostatnie dwadzieścia lat przeobraża się chińska armia. Pomaga w tym ciągły wzrost nakładów finansowych na siły zbrojne, który określa się na 9,5% PKB rocznie.

Rośnie przy tym świadomość własnej wartości wśród chińskich żołnierzy. Widać to było m.in. podczas parady z okazji dnia zwycięstwa na początku września br. Dwanaście tysiący Chińczyków prezentowało wtedy nie tylko wyćwiczoną do perfekcji musztrę, ale również nowe systemy uzbrojenia, pojazdy i statki powietrzne. Te zmiany, daleko wykraczające poza rzeczywiste potrzeby związane z sytuacją w regionie, dotyczą przede wszystkim rakiet balistycznych, samolotów myśliwskich i uderzeniowych okrętów podwodnych.

W raporcie zwrócono również uwagę na coraz częściej prezentowane publicznie nowe rozwiązania techniczne, wyraźnie wzorowane na sprzęcie amerykańskim ? w tym przede wszystkim na okręty (chiński system AEGIS), na drony (są już chińskie odpowiedniki Reaperów i Global Hawków) oraz załogowych statków powietrznych (w tym myśliwców pionowego startu ?piątej? generacji).

Oczywiście oceniono, że opracowywane w Chinach systemy uzbrojenia nie dorównują jeszcze amerykańskim, ale dostrzeżono również, że różnice technologiczne są z roku na rok coraz mniejsze. Chiny nie mają również takiego wpływy geopolitycznego na całym świecie, jak Stany Zjednoczone, co wcale nie oznacza, że ta sytuacja się nie zmieni.

Dodatkowo wskazano, że chiński rozwój nie był równomierny we wszystkich dziedzinach. W niektórych obszarach zanotowana zwiększenie dystansu pomiędzy USA i Chinami ??lub przynajmniej ograniczenie prędkości, z jaką Chińczycy przez modernizację swojej armii mogliby naruszyć obecnie istniejącą równowagę?.

Kto ma przewagę

W raporcie RAND w żadnym przypadku nie oceniono, by Chińczycy mogli uzyskać w jakiejś dziedzinie dużą przewagę nad Amerykanami. Wskazano przy tym nawet na pozytywne dla USA zmiany, jeżeli chodzi o możliwości działania w przestrzeni kosmicznej. Uznano bowiem, że przewaga chińska w tej dziedzinie, na którą wskazywano do 2003 r., została zniwelowana i w tej chwili oba państwa mają podobne możliwości, jeżeli chodzi o np. zakłócanie pracy systemów satelitarnych. Zwrócono natomiast uwagę, że w przypadku konfliktu z Tajwanem Chińczycy mieliby przewagę przy ataku na amerykańskie bazy sił powietrznych, natomiast Amerykanie stracili przewagę przy atakach na chińskie bazy lotnicze.

Chiny nie mogłyby, oczywiście, liczyć na sukces w teoretycznym starciu bezpośrednio ze Stanami Zjednoczonymi, ale inaczej już jest w przypadku obszarów azjatyckich. Tam działanie Amerykanów zaliczają się już do działań ekspedycyjnych i w tym przypadku Chińczycy mogą już stanowić poważne zagrożenie, uzyskując w pewnych obszarach nawet przewagę.

Rekomendacje

W raporcie RAND zamieszczono oczywiście zalecenia i nawet propozycje polityczne, które według autorów mają na celu ??wsparcie sił odstraszania, zmniejszenie amerykańskich strat na początku konfliktu i zapewnienie zwycięstwa, gdyby do wojny rzeczywiście doszło?.

Wskazuje się, miedzy innymi, na konieczność kształtowania chińskiej percepcji. Pisze się o potrzebie kontynuowania kampanii mającej uświadomić Chińczykom, jakie ryzyko dla Pekinu przyniesie ewentualny konflikt zbrojny.

Raport RAND stawia bardzo odważne wnioski dotyczące potencjalnych możliwości prowadzenia operacji przez amerykańskie siły zbrojne w rejonie Azji. By były one bardziej dynamiczne, zarekomendowano większe oparcie się na stałych bazach, niż na dużych zespołach lotniskowców. Takie stałe bazy są cały czas budowane przez Chiny pomimo wcześniejszych, sierpniowych deklaracji władz w Pekinie, że prace te zostaną zastopowane.

Miedzy innymi z tego powodu wskazuje się na konieczność pogłębienia stosunków wojskowych z Filipinami i Wietnamem oraz zwiększenia wysiłków dyplomatyczno?militarnych w odniesieniu do innych państw Azji Południowo-Wschodniej ? w tym przede wszystkim Indonezji i Malezji. Ma to zapewnić ?większą głębię strategiczną i dać więcej możliwości dla amerykańskich sił zbrojnych?.

Autorzy raportu wskazują na potrzebę dokonania w przyszłości bardziej dogłębnej oceny wpływ tzw. ?sił zielonych? (państw regionalnych), które mogą mieć ogromne znaczenie szczególnie na początku konfliktu. ?Na przykład, w przypadku inwazji na Tajwanie, jeśli siły lokalne będą mogły się skutecznie bronić i kupić czas dla Stanów Zjednoczonych na zebranie swoich sił, interwencja USA będzie bardziej skuteczna i mniej kosztowna, niż w przypadku gdyby amerykańskie siły musiał działać pośpiesznie dla zażegnania katastrofy?. Ważne miałyby być siły wojskowe z innych krajów regionu (ze wskazaniem w pierwszej kolejności na Japonię), które ?są w stanie pomóc w ważnych zadaniach (np. jeżeli chodzi o okręty podwodne i w szczególności o zwalczanie okrętów podwodnych), nawet jeśli konflikt początkowo nie zagraża bezpośrednio ich terytorium?.

Według autorów raportu zmniejszenie prawdopodobieństwa, by Chiny i Stany Zjednoczone zwróciły przeciwko siebie broń wymaga dostosowania amerykańskich ?regionalnych zobowiązań?, a więc ?zachowując zdolność do spełnienia swoich sojuszniczych zobowiązań trzeba dokonać przeglądu priorytetów, koncepcji operacyjnej, zasad współdziałania i relacji polityczno-wojskowych z regionalnymi partnerami, podobnie jak poziomu, na jakim będzie realizowana współpracy z Pekinem?.

Raport RAND pojawił się przed spotkaniem chińskiego prezydenta Xi Jinpinga z prezydentem Obamą, ale nie wywarł on prawdopodobnie większego wpływu na przebieg toczonych wtedy rozmów. W wielu przypadkach utrzymanie poprawnych stosunków gospodarczych staje się bowiem ważniejsze niż przewidywania analityków i ostrzeżenia wojskowych.

Najlepiej oddają to internauci, którzy wprost wskazują, że w przypadku nowych technologii ?jeżeli Chińczycy czegoś nie kupią ? to po prostu ukradną?. Jak na razie nielicencjonowane kopie systemów uzbrojenia są o klasę gorsze od oryginałów. Chińskie ośrodki badawcze są jednak coraz bardziej prężne i dobrze dofinansowywane, dlatego i to już niedługo może się zmienić. A wtedy reakcja amerykańska w obronie sojuszników może być już bardzo kosztowna.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gentlemen
Liczba postów:4,485 Reputacja: 247
02-10-2015, 08:20 #31
Gargamel, nie sądzisz, że wklejanie w co drugim wątku dziesiątek podlinkowanych i przeklejonych artykułów, zabija trochę dyskusję w Hyde Parku? Zacytuj może 5% tego co obecnie, ale odnieś się do tekstu, skomentuj, napisz jakąś refleksję. No, cokolwiek co zacznie wymianę zdań.



"Zawsze pamiętaj, że tłum, który oklaskuje twoją koronację, jest tym samym tłumem, który będzie oklaskiwał twoją egzekucję."
T.Pratchett

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
02-10-2015, 18:57 #32
Polska nie wyśle do Syrii wojska, ani sprzętu- zapewnił wiceminister spraw zagranicznych, Rafał Trzaskowski. W jego opinii sytuacja w Syrii dojrzała do powstania szerokiej koalicji państw, które położą kres konfliktowi w tym kraju. Jego zdaniem jej celem poza walką z Państwem Islamskim niezmiennie powinno być usunięcie syryjskiej głowy państwa, Baszara al-Asad.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
05-10-2015, 10:06 #33
NDLO (Norweska Organizacja Logistyki Obronnej) zamówiła systemy szkoleniowe i symulacyjne w szwedzkiej firmie Saab. Kontrakt o wartości 16,8 miliona dolarów (141 milionów koron szwedzkich) ma zostać zrealizowany w latach 2016-2020. Wcześniej podobną umowę zawarła armia austriacka



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
06-10-2015, 15:20 #34
Straż Graniczna wydzieliła do wsparcia ochrony granicy Węgier śmigłowiec PZL Kania. W tym roku przez Węgry ma przejśc fala ponad 300 tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
06-10-2015, 16:04 #35
Zakłady Mechaniczne Tarnów zamierzają wprowadzić na rynek cywilny w Stanach Zjednoczonych karabiny przeznaczone do strzelania precyzyjnego. Podjęto decyzję o rozpoczęciu badań w USA broni typu 308 ZMT HS, w celu uzyskania zgody na włączenie karabinów do obrotu wewnątrz Stanów Zjednoczonych oraz na ich import.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
07-10-2015, 10:53 #36
Według raportu Wojskowego Biura Badań Społecznych polscy żołnierze nie mają zamiaru oddawać życia za Ojczyznę, gdy jej niepodległość będzie zagrożona.

Raport zatytułowany ?Identyfikacja żołnierzy zawodowych z wojskiem. Morale i przywództwo wojskowe? wyraźnie pokazuje jak zła sytuacja jest w polskim wojsku. Na pytanie o gotowość oddania własnego życia w obronie Ojczyzny 80% starszych oficerów i jedyne 70% młodszych oficerów udzieliło twierdzącej odpowiedzi. Podoficerowie zaś skłonni do oddania życia dla Polski stanowili 79%. Najgorzej sytuacja przedstawia się wśród szeregowców, którzy tylko w 71% przypadków odpowiedzieli "tak"- warto zginąć za nasz kraj. Z raportu wynika więc, że 1/3 kadry Wojska Polskiego nie złożyłaby ofiary ze swojego życia w godzinie największej próby.

Jak wynika z raportów Wojsko Polskie nie jest w stanie zagwarantować bezpieczeństwa naszej Ojczyźnie. Słuszne są więc obawy Polaków o przyszłość zarówno obywateli jak i kraju.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
07-10-2015, 16:38 #37
Władimir Putin wysłał do Syrii doborowe jednostki rosyjskie, by ochraniały bazy i lotniska. Wcześniej prezydent Federacji Rosyjskiej twierdził, że jedyną formą wsparcia Assada będą naloty lotnicze.

Syryjski minister informacji Omran al-Zoubi powiedział jednak, że włączenie się Rosji do konfliktu spowodowało silną reakcję islamistów i ich popleczników. Zaznaczył, że takiej reakcji nie spowodowały wcześniejsze naloty Stanów Zjednoczonych. Naloty "koalicji" nie były tak skuteczne, gdyż celem państw NATO było "jak najdłuższe utrzymanie terrorystów w Syrii".



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
08-10-2015, 13:24 #38
Do portu w Gdyni po raz pierwszy w historii zawinął zespół chińskich okrętów wojennych. W skład zespołu wchodzi niszczyciel rakietowy Jinan (152) typu 052C, fregata rakietowa Yiyang (548) typu 054A oraz zaopatrzeniowiec Qiandaohu (886) typu 903. Okręty należą do najnowszych typów w swoich klasach, na wyposażeniu zespołu znajduje się m.in. chiński system rakietowy HQ-9 powstały w oparciu o rozwiązania rosyjskiego S-300.

Wizyta okrętów rozpoczęła się 7 października w 66 rocznicę nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a Chińską Republiką Ludową



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

hrobry82
Liczba postów:487 Reputacja: 0
08-10-2015, 13:58 #39
gargamel9998 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Do portu w Gdyni po raz pierwszy w historii
> zawinął zespół chińskich okrętów
> wojennych. W skład zespołu wchodzi niszczyciel
> rakietowy Jinan (152) typu 052C, fregata rakietowa
> Yiyang (548) typu 054A oraz zaopatrzeniowiec
> Qiandaohu (886) typu 903. Okręty należą do
> najnowszych typów w swoich klasach, na
> wyposażeniu zespołu znajduje się m.in. chiński
> system rakietowy HQ-9 powstały w oparciu o
> rozwiązania rosyjskiego S-300.
>
> Wizyta okrętów rozpoczęła się 7 października
> w 66 rocznicę nawiązania stosunków
> dyplomatycznych między Polską a Chińską
> Republiką Ludową

i w zwiazku z tym co?? bo nie bardzo czaje o co w tej przeklepanej depeszy chodzi? to zle, czy tez moze dobrze, czy te statki to sa dobre czy jakies zwykle, przedstawiaja jakas wartosc bojowa czy tez zadnej, czy jakos moga zagrozic Polsce czy komus innemu, bo sama informacja Qiandaohu (886) typu 903" to raczej nikomu nic nie mowi



gargamel9998
Liczba postów:7,086 Reputacja: 1,088
08-10-2015, 15:06 #40
hrobry82 Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> i w zwiazku z tym co?? bo nie bardzo czaje o co w
> tej przeklepanej depeszy chodzi? to zle, czy tez
> moze dobrze, czy te statki to sa dobre czy jakies
> zwykle, przedstawiaja jakas wartosc bojowa czy tez
> zadnej, czy jakos moga zagrozic Polsce czy komus
> innemu, bo sama informacja Qiandaohu (886) typu
> 903" to raczej nikomu nic nie mowi

Przed przybyciem do Polski chińska marynarka wojenna przybył do: Sudanu, Egiptu, Danii, Finlandii i Szwecji. Wizyty chińskiej marynarki wojennej są przykładem wzrastającej potęgi morskiej Chin. Do Chin zmierza przez Kanał Panamski (kolejne wizyty zagraniczne).

Chińskie jednostki, które zwinęły do portu w Gdyni:

- Niszczyciele rakietowe typu 052C : http://zapisz.net/view.php?filename=944_...e7c702.png - zbudowane w latach 2002-2015 (6 sztuk) jednostki powstały w odpowiedzi na pojawienie się we flotach operujących na Pacyfiku okrętów wyposażonych w system Aegis i rakiety przeciwlotnicze/przeciwbalistyczne. Są wyspecjalizowanymi okrętami przeznaczonymi do obrony przeciwlotniczej zespołów lotniskowcowych lub desantowych

- Fregaty rakietowe typu 054A : http://zapisz.net/view.php?filename=542_...93456b.png - są uniwersalnymi jednostkami eskortowymi o zbalansowanym uzbrojeniu przeznaczonym poza zwalczaniem okrętów podwodnych do niszczenia celów morskich jak i powietrznych. Umiejętne połączenie systemów obserwacji technicznej i wzorów uzbrojenia pozyskanych wraz z zakupionymi w Rosji niszczycielami, ze sprawdzoną platformą pozwoliło na masową produkcję jakże potrzebnych oceanicznych eskortowców.

- Zaopatrzeniowce floty typu 903 : http://zapisz.net/view.php?filename=173_...193955.png - zdolne są do transportu i przekazywania na inne jednostki ładunków płynnych (paliwa, wody) jak i ładunków stałych takich jak amunicja, części zamienne, żywność. Mogą przewozić 10 500 ton paliwa płynnego, 250 ton wody oraz 680 ton amunicji i innych ładunków stałych.

Mieszkańcy Trójmiasta oraz turyści będą mogli zwiedzić te obiekty, będą udostępnione 10 października.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"






Skocz do: