Witaj! Logowanie Rejestracja
Oleksiy Dytyatev - ukraiński wieżowiec. Witamy!



mikeldzikson
Liczba postów:43 Reputacja: 23
13-02-2018, 19:16 #201
Całkiem solidnie się prezentuje nasz wschodni obrońca, widać, że potrafi grać głową




morata
Liczba postów:1,141 Reputacja: 598
25-02-2018, 14:24 #202
Brawo Ołeksij , naprawdę te dwa mecze bardzo solidne .



hank
Liczba postów:8,097 Reputacja: 8,452
25-02-2018, 15:33 #203
Twardy jak gibraltarska skała .Przy nim mam nadzieję Helik sporo się może nauczyć .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

HC2008
Liczba postów:289 Reputacja: 0
25-02-2018, 15:41 #204
Fajnie, że po meczu podziękował kibicom. Szacunek...



gimli
Liczba postów:1,436 Reputacja: 50
26-02-2018, 10:47 #205
Brawo, że doskoczyłeś do tego debila Jędrzejczyka, gdy darł ryja na jednego z naszych, szacunek!



C R A C O V I A !

hank
Liczba postów:8,097 Reputacja: 8,452
26-02-2018, 12:10 #206
(26-02-2018, 10:47)gimli napisał(a):  Brawo, że doskoczyłeś do tego debila Jędrzejczyka, gdy darł ryja na jednego z naszych, szacunek!
I mnie utkwiła ta scena w pamięci , rodzi się drużyna ?



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

ian thorpe
Liczba postów:9,298 Reputacja: 6,149
03-03-2018, 17:18 #207
koniec meczu z Legią. Prawie wszyscy zawodnicy zmarznięci błyskawicznie znikają do szatni. Na boisku pozostaje tylko Dytyatev, oklaskami dziękuje za .... jakiś tam doping ? Przyjście na mecz w tej temperaturze ? Po chwili dostrzega na sektorze I grupkę dzieciaków, i udaje się do nich. Po chwili dołącza też Covilo, który woła innych zawodników Pasów do podejścia pod ten sektor. Oczywiście, na boisku pozostało ich chyba trzech czy czterech. Podeszli...
Obserwując tą scenę pomyślałem sobie, że nasz nowy stoper ma cechy tak lubiane u Covilo. Że jest postacią cholernie pozytywną, co widać na paru filmikach jakie MKS serwuje na YouTube. Jest też typem wojownika na boisku.
Już teraz widać, ze ten transfer to cholerny plus dla drużyny. Początek miał trudny, bo trzeba wspomnieć faul i wielka nagonkę na zawodnika, ale teraz jest czołową postacią Smile
BRAWO OLEKSIY !!!



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !

Kamaz
Liczba postów:3,009 Reputacja: 301
11-03-2018, 21:43 #208
Jak dla mnie to gość jest naszym najlepszym piłkarzem na wiosnę. Bezbłędny, perfekcyjny w obronie, do tego teraz dorzucił bramkę z Pogonią. Już w czasie okresu przygotowawczego pisałem, że Dytyatev jest jego najwiekszym wygranym, a teraz to pokazuje.



napinacz-
Liczba postów:2,127 Reputacja: 133
12-03-2018, 13:00 #209
Uwielbiam tego PRZEKOTA Wink ogladac.
Obronca typu: Pilka moze przejsc natomiast zawodnik juz nie
Na dzien dobry polskich boisk pokazal ze jak trzeba to bedzie lamal kosci i nie wazne jakie beda tego konsekwencje



Fanatyzm nie zna granic
CRACOVIA W DUBLINIE

DiegoKSC
Liczba postów:1,939 Reputacja: 1,135
18-05-2018, 09:37 #210
Ołeksij Dytiatjew: Śmiałem się, kiedy nazwali mnie ukraińskim bandytą [ROZMOWA]

Z Ołeksijem Dytiatjewem, obrońcą Cracovii, rozmawiamy o piłce, o wojnie i o relacjach polsko-ukraińskich.
(Siadamy w restauracji w Galerii Kazimierz. Doskakuje do nas ukraiński kelner)

Ołeksij Dytiatjew: Ten pan mnie zna. Przychodzę tu czasami.

Jarosław K. Kowal, Irena Oleksijenko: Chyba często słyszy pan w Krakowie ojczysty język?
– Bardzo często, i to nie tylko w Krakowie. Przecież jeżdżę z drużyną po Polsce. I w każdym mieście go słyszę, w hotelach czy restauracjach prawie zawsze spotykam Ukraińców. To zresztą żadna tajemnica, że moi rodacy coraz częściej tu przyjeżdżają. Zazwyczaj na początku trochę się obawiają emigracji, ale szybko dostrzegają, że w Polsce zarabia się więcej, że poziom życia jest wyższy. No i że prawa obywateli są rzadziej łamane.

I że Polacy lubią Ukraińców?
– Różnie bywa. Mam wrażenie, że negatywne emocje, czasem nawet agresję u Polaków wywołuje język rosyjski. Ukraiński to już co innego. Chociaż raz miałem nieprzyjemną sytuację: prowadziłem samochód na ukraińskich numerach rejestracyjnych, stanąłem przed przejściem dla pieszych. Ktoś przechodził, zaczął się denerwować, krzyczeć coś po polsku.

Nie zrozumiał pan?
– Zrozumiałem. To nie było nic przyjemnego.

Pan też się obawiał, co tu zastanie? Cracovia to w końcu pana pierwszy zagraniczny klub.
– W pewnym sensie wyjazd do obcej ligi to było dla mnie wyzwanie. Nie wiedziałem, jak będzie. Miałem oferty z Kazachstanu i z Turcji, ale zdecydowałem się na Polskę po rozmowach z Ukraińcami, którzy tu grali.

I zadomowił się pan?
– Dziś żyje mi się tu bardzo dobrze, chętnie jeszcze zostanę, choć na początku nie było łatwo. Przede wszystkim zderzyłem się z barierą językową. Niewiele rozumiałem, miałem kłopot, by zamówić taksówkę. Ale teraz jest inaczej. Na lekcje polskiego nie chodziłem, ale mimo to zdążyłem się dużo nauczyć. A jeśli nawet czegoś nie zrozumiem, to nie ma problemu, by dopytać. Radzę sobie.

Mieszka pan tu z rodziną.
– Żona i córka też są zadowolone, choć akurat one częściej niż ja wyjeżdżają na Ukrainę. Mieliśmy problem, by w Krakowie znaleźć odpowiednie przedszkole. Córka bardzo chciałaby rozmawiać z innymi dziećmi, ale nie potrafi. Dlatego jest zapisana do przedszkola na Ukrainie, tam też chcemy posłać ją do szkoły. Efekt jest taki, że z żoną spędzają np. trzy miesiące w Polsce, a potem na miesiąc jadą do domu.

Kiedy grał pan w Doniecku, w Olimpiku, żona i córka też z panem mieszkały?
– Tak. Ale kiedy zaczęła się wojna i zrobiło się niebezpiecznie, natychmiast wsadziłem je do taksówki. Kazałem zawieźć w rodzinne strony, do Nowej Kachowki oddalonej o 350-400 km od Doniecka.

Kosztowna wycieczka.
– Tania nie była, choć nawet już nie pamiętam, ile zapłaciłem. Potem cała moja drużyna wyniosła się do Kijowa. W Doniecku zrobiło się na tyle niebezpiecznie, że lepiej było nie wychodzić na ulicę. Nie miało się pewności, że nie zostanie się zgarniętym, wywiezionym. Mnie to nie spotkało, ale moi przyjaciele mieli mniej szczęścia. Oglądali mecz w pubie, potem wsiedli do taksówki, ale kierowca nie pojechał pod wskazany adres. Zawiózł ich do budynku, który wcześniej należał do Służby Bezpieczeństwa. Ich rodziny musiały zapłacić dużą sumę, by zostali wypuszczeni.

Słucham pana i... nie sprawia pan wrażenia brutala
– Chyba wiem, do czego pan zmierza. Chodzi o tę czerwoną kartkę?

Tak. We wrześniu ubiegłego roku za ostry faul na Jarosławie Kubickim z Zagłębia Lubin został pan zdyskwalifikowany na cztery mecze. Wyglądało strasznie.
– O ile wiem, to był pierwszy tego typu przypadek w polskiej piłce. Że zawodnik dostał czerwoną kartkę w Pucharze Polski, a został zawieszony na mecze w ekstraklasie. To niezbyt sprawiedliwe. Faul wyglądał na brutalny, ale proszę pamiętać, że nie zrobiłem krzywdy rywalowi. Absolutnie nie chcę się w ten sposób usprawiedliwiać, ale nie miałem złych zamiarów. Przegrywaliśmy 0:3, chciałem wyzwolić w sobie i kolegach trochę pozytywnej agresji, pobudzić drużynę. Ale – powtarzam – nie chciałem nic zrobić rywalowi. Do Jarosława Kubickiego napisałem potem na Instagramie, przeprosiłem go. Wszystko między nami jest w porządku.

Widział pan niedawny faul Grzegorza Piesia w finale Pucharu Polski?
– Sytuacja była podobna, ale on został zdyskwalifikowany tylko na mecze Pucharu Polski. Czemu więc moja kara została przeniesiona na ekstraklasę? Bo jestem Ukraińcem? Zresztą hasła „ukraiński bandyta” mnie śmieszyły.

Dużo się pan ich nasłuchał?
– Nie. Poza tym komentarze nie były największym problemem. Najgorsza była dyskwalifikacja, która w dodatku zbiegła się w czasie z przerwą na mecze reprezentacji. Efekt był taki, że nie mogłem grać przez dwa miesiące. Zamiast tego miałem dodatkowe treningi.

Taka dodatkowa kara od klubu?
– Oficjalnie to nie była kara, ale zdawałem sobie sprawę, że sytuacja ma związek z faulem i dyskwalifikacją. Inni schodzili z treningu, ja musiałem zostać, by jeszcze pobiegać.

Skończyło się dobrze, wrócił pan do pierwszego składu, trener chyba panu ufa.
– Jestem z tego zadowolony, ale niczego nie mogę być pewnym. Bo u Michała Probierza nie gra się za zasługi. Nieważne, jak było wczoraj, ważne tylko to, co jest dzisiaj. Na szczęście cała drużyna poszła do przodu. Na początku trener często wprowadzał zmiany, budowaliśmy zespół. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale już widać zdecydowaną poprawę.

Pana kontrakt wygasa z końcem czerwca, ale jest w nim opcja przedłużenia o kolejne dwa sezony. Zostanie pan?
– To sprawy, którymi zajmuje się mój menedżer, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Rozmowy trwają i powinny zakończyć się powodzeniem. Chętnie tu zostanę.

Bo polska liga jest lepsza od ukraińskiej?
– (śmiech) Ukraińscy dziennikarze zawsze mnie o to pytają.

I co im pan odpowiada?
– Że tak. Różnica polega na tym, że na Ukrainie jest jeden zespół, który dominuje. Polskie drużyny też miałyby problem, by wygrać z Szachtarem Donieck. Za to tutaj liga jest bardziej wyrównana, ciekawsza.

Chce się pan z niej wybić do jeszcze lepszej?
– Na razie jestem w Cracovii, dobrze się tu czuje. Ale jak cała drużyna zrobi postęp, jak zacznie zajmować miejsca w czubie tabeli, to wszystko będzie wtedy możliwe.

http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,35800...nskim.html



NIECH BĘDZIE POCHWALONA BOSKA CRACOVIA

Legum ministri magistratus, legum interpretes iudices, legibus denique idcirco omnes servimus, ut liberi esse possimus.

hank
Liczba postów:8,097 Reputacja: 8,452
18-05-2018, 11:07 #211
"Pana kontrakt wygasa z końcem czerwca, ale jest w nim opcja przedłużenia o kolejne dwa sezony. Zostanie pan?
– To sprawy, którymi zajmuje się mój menedżer, ale wszystko idzie w dobrym kierunku. Rozmowy trwają i powinny zakończyć się powodzeniem. Chętnie tu zostanę."
I fajnie by było , oby szybko sprawę załatwić . Mielibyśmy w pełni zgraną linię obrony .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

KamilloLce
Liczba postów:4,299 Reputacja: 1,110
18-05-2018, 11:22 #212
Trzeba przyznać, że Oleksiy jest dla mnie pozytywnym zaskoczeniem tego sezonu. Miał trudności z wejściem do drużyny, do tego ta prawie dwumiesięczna przerwa bez meczów, ale w przekroju 37 kolejek wyglądał bardzo solidnie. Jak dla mnie przedłużenie kontraktu z nim to konieczność.



DiegoKSC
Liczba postów:1,939 Reputacja: 1,135
18-05-2018, 17:49 #213
Dytjatiev na kolejne 2 lata w naszej Cracovii:

Oleksii Dytiatiev trafił do Cracovii w lipcu ubiegłego roku z Karpat Lwów. Jak do tej pory, mierzący 196 cm wzrostu 29-latek z Ukrainy, rozegrał w pasiastych barwach 25 spotkań, w których zdobył jedną bramkę i zaliczył dwie asysty.

- Bardzo się cieszę, że mogę zostać w Cracovii na dłużej. W przyszłym sezonie z pewnością będziemy walczyć o lepszy wynik. Postaramy się jak najlepiej przepracować sezon przygotowawczy i damy z siebie wszystko w każdym kolejnym spotkaniu! - powiedział stoper Pasów po przedłużeniu umowy z Klubem.

https://cracovia.pl/pilka-nozna/news/wia...e_dwa_lata



NIECH BĘDZIE POCHWALONA BOSKA CRACOVIA

Legum ministri magistratus, legum interpretes iudices, legibus denique idcirco omnes servimus, ut liberi esse possimus.

hank
Liczba postów:8,097 Reputacja: 8,452
19-05-2018, 11:03 #214
Bardzo się cieszę, że sprawę załatwiono pozytywnie i szybko .Brawo .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy






Skocz do: