Witaj! Logowanie Rejestracja
Miroslav Čovilo - Witamy w Cracovii !



squier strat
Liczba postów:3,414 Reputacja: 1,131
12-12-2017, 10:45 #1,621
ble, ble, ble... farciarzu
psy bez formy, wiele punktów na farcie i do tego umierają po 70-tej minucie
poza tym są posrani jak ich kibice




Sehtan
Liczba postów:1,781 Reputacja: 493
12-12-2017, 13:29 #1,622
Akurat liczę na to, że Miro wyjdzie w pierwszym składzie ;]



piotrek67
Liczba postów:7,029 Reputacja: 1,707
12-12-2017, 19:49 #1,623
Niestety ale musimy sobie poradzić bez Miro jutro, nie będzie go w składzie z drugiej strony chcąc wygrać ten mecz pasowałoby zagrać trochę ofensywniej i odważniej i to będzie okazja dla innych.



farciarz2
Liczba postów:1,654 Reputacja: 1,102
13-12-2017, 01:06 #1,624
(12-12-2017, 10:45)squier strat napisał(a):  ble, ble, ble... farciarzu
psy bez formy, wiele punktów na farcie i do tego umierają po 70-tej minucie
poza tym są posrani jak ich kibice
Może i ubeccy kolaboranci są bez formy, ale też niestety moim zdaniem Cracovia ma najsłabszą kadrę w epoce Comarchu.
Bez Covilo każde dośrodkowanie z rzutów rożnych czy wolnych będzie się kończyć uderzeniem głową na naszą bramkę.
Tak jak to było w meczach z Lechem i Koroną gdy z rogów traciliśmy bramki.
Nie wiem czy w tej sytuacji Probierz nie powinien sięgnąć po jeszcze jednego wysokiego obrońcę w miarę dobrze grającego głową np. Dytajewa.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2017, 01:08 przez farciarz2.



soyer
Liczba postów:124 Reputacja: 14
13-12-2017, 02:26 #1,625
Ale przecież my nie tracimy bramek po sfg z powodu przegrywania pojedynków w powietrzu, tylko błędy popełniamy wcześniej, przy kryciu. Szanse na to że nie stracilibyśmy gola z Lechem i drugiego z Koroną gdyby Miro był na boisku są niewielkie.



leszeczek
Liczba postów:10,870 Reputacja: 2,639
13-12-2017, 09:31 #1,626
farciarzu, napisz 10 razy Dytjatiev , Dytyatev albo chociaż Dytiatiew, ale nie zabieraj naszemu obrońcy jednego "t" Smile .
Zresztą co się dziwić. Nawet Probierz pokazał na konferencji, że ma problem z jego nazwiskiem Wink



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Skrajność poglądów jest gorsza od głupoty

piotrek67
Liczba postów:7,029 Reputacja: 1,707
13-12-2017, 09:51 #1,627
Co tam "t" gorzej jakby mu zabrał bramkę i to w dodatku z gts Smile



farciarz2
Liczba postów:1,654 Reputacja: 1,102
16-12-2017, 00:14 #1,628
Na wczorajszym spotkaniu wigilijnym tylko Miro życzył Cracovii największych sukcesów sportowych i zdobycia Mistrzostwa Polski (bo ten legendarny klub na to absolutnie zasługuje). Inni stawiali niższe cele.
Brawo dla Miro Covilo!
On jeden pokazał na czym polega rywalizacja sportowa i że powinna być ona dążeniem do sukcesu sportowego. Szczególnie dla takiego klubu jak Cracovia!
Wiadomo, że naszym działaczom na sukcesach sportowych nie za bardzo zależy.
Jednak Miro ma przymioty prawdziwego sportowca i wielkie serce!



qtec
Liczba postów:1,119 Reputacja: 75
16-12-2017, 01:50 #1,629
Miro musi wrócić i ogarnąć te panienki



[Obrazek: 10885128_760107457399283_134542054209215...5b988bf037]

KRUL JEST TYLKO JEDEN

CRACOVIA!!!

hank
Liczba postów:7,302 Reputacja: 6,540
16-12-2017, 11:47 #1,630
(16-12-2017, 01:50)qtec napisał(a):  Miro musi wrócić i ogarnąć te panienki
Pełna zgoda, musi wrócić tylko w pełni zdrowia i w pełni przygotowany do sezonu .Miro to wg mnie ikona drużyny i koniecznie trzeba o zdrowie tej ikony zadbać .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

piotrek67
Liczba postów:7,029 Reputacja: 1,707
20-12-2017, 11:08 #1,631
Miroslav Covilo: Czytałem, że mam odejść z Cracovii, ale to nieprawda
Niby zawsze może być gorzej, ale mam nadzieję, że taki rok jak 2017 już się nie powtórzy. Był masakryczny - rozmawiamy z Miroslavem Covilą, piłkarzem Cracovii.
Tak, to był zły rok. Nieszczęście ciągnęło się za nim niemal od początku. W lutym miał wypadek. Zderzyli się głowami z Jarosławem Fojutem, obrońcą Pogoni Szczecin. – Trafiłem na neurochirurgię, na oddział, gdzie leczy się poważne przypadki. O piłce już wtedy nie myślałem. W głowie miałem już tylko to, by jeszcze raz zobaczyć własne dzieci
http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,35800...le-to.html



quentin
Liczba postów:6,898 Reputacja: 1,408
20-12-2017, 11:27 #1,632
Jarosław K. Kowal: Dotarły do pana plotki?

Miroslav Covilo: Tak, czytałem, że mam odejść z Cracovii, ale to nieprawda, nie było takiego tematu. Mam bardzo dobry kontakt z trenerem, rozmawiałem z nim kilka dni temu. Będziemy robić wszystko, by poradzić sobie z trudną sytuacją.
Co z pańskim zdrowiem?

– Muszę jeszcze przejść badania.
Niedawno kilka dni spędził pan w szpitalu. Co w zasadzie panu dolegało?

– Nie chcę o tym gadać, nie mogę. Bardzo schudłem... Mam nadzieję, że niedługo wszystko wróci do normy i od przyszłego roku będę mógł normalnie przygotowywać się do wiosny.
Spodziewał się pan, że jesień może być aż tak trudna?

– Skąd! Od początku musiałem grać w kasku ochronnym, męczyłem się. No i ciągle coś się działo. Pamiętam mecz z Lechią Gdańsk w drugiej kolejce. Wtedy jeszcze czułem się nieźle. Potem naderwałem więzadła i przez miesiąc grałem na środkach przeciwbólowych.

W końcu jednak potrzebna była przerwa. Ale po powrocie wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Przełomowy miał być mecz z początku listopada, z Zagłębiem w Lubinie. Tyle że potem znów zaczęły się problemy. Miałem tyle pecha, że to jest nie do pomyślenia.

Był choć jeden moment, kiedy czuł się pan w pełni sił?

– Właśnie wtedy, kiedy graliśmy z Zagłębiem. Niestety problemem był też kask, trudno się w nim grało. Nie dość, że miałem ograniczone pole widzenia, to jeszcze słabo słyszałem. Czasem przez to nie potrafiłem ocenić, czy rywal nie czai się za plecami, a w takiej sytuacji trudno o pewność siebie.

Na szczęście w przyszłym roku raczej odstawię kask. Najważniejsze, by ze zdrowiem było wszystko w porządku, bo o formę fizyczną się nie martwię.
Lekarze pozwolili na grę bez kasku?

– Minęło już 10 miesięcy od wypadku, w styczniu będzie 11, a to dużo czasu. Ale wszystko okaże się dopiero na początku roku, po moim powrocie do Krakowa.
2018 rok będzie lepszy?

– Oby! Niby zawsze może być gorzej, ale mam nadzieję, że taki rok jak 2017 się nie powtórzy. Był masakryczny. Nie tylko dla mnie, ale dla całej Cracovii. Powinno być jednak lepiej. Mecz z Górnikiem w Zabrzu [zwycięstwo 4:0] pokazał, że młodzi dają radę, że warto na nich stawiać. Nie da się wszystkiego zrobić na już, wahania formy są normalne, ale to dobra droga.
Naprawdę jest nadzieja, że z Cracovią będzie lepiej, że drużyna idzie w dobrym kierunku?

– Tak, jestem optymistą. W przyszłym roku do gry po kontuzji wróci Damian Dąbrowski, poziom pójdzie do góry. Powinno być dobrze.
Gdzie pan oglądał mecz z Górnikiem?

– Już w domu, przez internet. Do Krakowa wrócę w styczniu.
Był pan w szoku? Wyniku 4:0 nie dało się przewidzieć.

– Polska liga jest dziwna. Pamiętam, jak większość przepowiadała, że dostaniemy w czapę od Zagłębia Lubin, a wygraliśmy 2:1. Nie da się przewidzieć, co się w ekstraklasie wydarzy. Kto wpadłby na to, że Wisła Płock wygra z Legią? A wracając do poniedziałkowego meczu: Cracovia na trudnym terenie pokazała, na co ją stać.
Kłopot w tym, że najlepsza ósemka ligi trochę wam uciekła.

– To dziewięć punktów, ale nigdy nie wiadomo, co się stanie. Ważny będzie początek. Wygramy ze Śląskiem, zaczniemy zbierać punkty i... kto wie. Pogoń Szczecin jeszcze niedawno wszyscy spisywali na straty, a wystarczyło, że zremisowała mecz, dwa kolejne wygrała, i już sytuacja jest inna.



ian thorpe
Liczba postów:8,764 Reputacja: 4,887
06-01-2018, 18:10 #1,633
Ciekawi mnie, gdyby sytuacja z zezwoleniem na poszukiwanie klubu zaczęła dotyczyć Covilo. Też mnie nie przekonuje, bym po prostu wolał kogoś lepiej grającego nogami. Bardzo Mirka lubię, uważam, ze dawno w naszej Pasiastej rodzinie nie było tak sympatycznego gościa. Natomiast chcę, by Cracovia wygrywała, a Mirek w kasku za dużo nie pomógł w sukcesach i jak tak dalej pójdzie, zostanie "odstrzelony" przez Probierza.



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !

piotrek67
Liczba postów:7,029 Reputacja: 1,707
06-01-2018, 18:28 #1,634
Kask ma w styczniu ściągnąć natomiast czy wróci do pełni sił po tych różnych chorobach to duży znak zapytania , to prawda że Miro to przede wszystkim głowa bo gra nogami dużo słabsza .
Ciężki temat bo brakuje nam bardzo tak charakternych zawodników.



quentin
Liczba postów:6,898 Reputacja: 1,408
06-01-2018, 20:52 #1,635
Litości Ian mamy w składzie wielu gorszych zawodnikow a Ty rozważania snujesz w tematach Miro i Kuby ze nie ma co po nich płakać. Faktycznie jakie to szczęście że zostanie Dimun i Deja, którzy wnieśli do gry tyle dobrego a zamiast Kuby będziemy dalej mogli sprawdzać jak Diego pomaga punktować przeciwnikom. Ręce opadają.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-01-2018, 21:07 przez quentin.



niegramotnyj
Liczba postów:221 Reputacja: 164
07-01-2018, 00:06 #1,636
Na początku każdy trener zaczynał ustawianie składu od Miro, teraz pewnie będzie tak... ze Miro będzie grał wtedy, kiedy jest w optymalnej formie. Mnie to w sumie odpowiada - rywalizacja o miejsce w składzie? ależ proszę bardzo.
Poza tym, nie jest prawdą, że on gra słabo nogami, to mit. Problemem jest to, że ostatnio nie gra tak fantastycznie głową, jak wszystkich przyzwyczaił. Ale ta forma wróci.



hank
Liczba postów:7,302 Reputacja: 6,540
15-01-2018, 15:17 #1,637
Čovilo odrzucił kask. To ma być lepszy rok
Dla Miroslava Čovilo nadchodzą lepsze czasy. Liczy, że tak zły rok, jak 2017, już mu się nie powtórzy.
W sobotnim sparingu Cracovii z Puszczą Niepołomice (2:0) Miroslav Čovilo zagrał bez kasku. Gdy szykował się do wejścia na boisko miał go przy sobie, ale ostatecznie na murawę wszedł jedynie w czapce na głowie. - Od wypadku minęło już 11 miesięcy. Najwyższy czas, by wreszcie spróbować grać bez kasku. To decyzja lekarzy i moja – mówi Serb. Zapowiada, że nie ma już zamiaru wracać do gry w osłonie głowy, chce grać bez kasku od pierwszej wiosennej kolejki ekstraklasy. To dla niego duża ulga, bo kask mocno przeszkadzał mu w grze. Różnicę było widać już w sobotnim meczu. Čovilo miał duży udział przy pierwszej bramce dla Cracovii. Dobrze uderzył głową, a ze skuteczną dobitką podążył Michal Siplak. - Piłka poleciała tam, gdzie chciałem – komentuje pomocnik Cracovii. Gdy grał w kasku żartował, że jeśli chce uderzyć piłkę w lewą stronę, ta leci w prawo i na odwrót.
Kask przeszkadzał nie tylko w grze głową. - Zakrywał moje uszy, więc słyszałem znacznie mniej, niż bez kasku. Sprawiało to dodatkowe problemy. Przyjmując piłkę w środku pola wiedziałem, że jestem pod presją, nie słyszałem za to, z której strony nadbiega rywal – mówi i liczy, że nie pojawi się nic w rodzaju blokady psychicznej, gdy przyjdzie wejść w mocne starcie bez kasku na głowie. - W sobotnim sparingu zaliczyłem takie pojedynki i było w porządku. Zobaczymy, jak będzie za miesiąc – mówi. Z jego powrotu cieszy się trener Michał Probierz. Jesienią mógł z niego korzystać bardzo nieregularnie, Serb co chwilę wypadał z gry. - To był dla niego bardzo pechowy rok i liczę, że kolejny będzie lepszy. Miro ma za sobą trudny czas, ale cieszę się, że znów jest na boisku. W sobotnim sparingu miał zagrać krócej, ale ostatecznie sam zdecydował, że chce zagrać całą jedną połowę – mówi trener Pasów.

za http://www.przegladsportowy.pl/pilka-noz...,1059.html



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy






Skocz do: