Witaj! Logowanie Rejestracja
Matic Fink - witamy i powodzenia!



kaleb
Liczba postów:3,166 Reputacja: 657
31-08-2017, 22:35 #21
Powodzenia, musisz sprostać oczekiwaniom związanym z końcówką okresu transferowego - będziesz bramkarzem, obrońcą, środkowym pomocnikiem, skrzydłowym oraz biegać do "dzid" z Piątkiem Wink




Diabel
Liczba postów:4,333 Reputacja: 1,234
31-08-2017, 22:48 #22
Biegac do swoich dzid, cos jak lucky lucek szybszy od swojego cienia



=============
To My

farciarz2
Liczba postów:1,720 Reputacja: 1,200
01-09-2017, 03:47 #23
Choć do tego gracza osobiście nie mam nic to po tym transferze jest mi po prostu przykro. Wszak jesteśmy na ostatnim miejscu i mieliśmy wzmocnić słabiutką drugą linię - a w tym kierunku nie zrobiono nic.
Poza tym sam Fink rozegrał zaledwie siedem meczów w...drugiej lidze tureckiej. Toż to nawet druga liga hiszpańska jest silniejsza od tureckiej.
Nie przekreslam go ale prawdopodobieństwo, że będzie wielkim wzmocnieniem jest naprawdę niewielkie.



szaleniec
Liczba postów:1,813 Reputacja: 1,165
01-09-2017, 09:46 #24
I Fink he will be a good player.Perfect in the " dzidology" strategy.



hank
Liczba postów:7,826 Reputacja: 7,693
01-09-2017, 11:32 #25
Zobaczymy co z Ciebie za ptica , witam i mam nadzieję , że w znaczący sposób podniesiesz poziom naszej gry w obronie - bo jeśli ma być inaczej to po co ten transfer ?



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

KamilloLce
Liczba postów:4,198 Reputacja: 1,017
01-09-2017, 11:56 #26
Czy to pierwsze wypożyczenie od dawna w naszym klubie bez opcji pierwokupu?



kscpeter
Liczba postów:795 Reputacja: 56
06-09-2017, 13:07 #27
Wiadomo coś? Jak wygląda w treningu itp?



KruszynaKSC
Liczba postów:7,205 Reputacja: 5,219
06-09-2017, 15:18 #28
No wlasnie az dziw bierze ze nie zostal jescze ochrzczony szrotem,dziadem czy wzmocnieniem.... wczesniejsze transfery po instacie juz byly obgadane i osadzone a tu po treningach nic....dziwne...



"Kocham,kocham tylko Ja!!!
Zawsze,zawsze bede z Nia!!!
Nawet,nawet w chwili zlej!!!
Nigdy,nie opuszcze Jej!!!"

Sehtan
Liczba postów:1,884 Reputacja: 630
06-09-2017, 16:10 #29
Hmm... trzeba uderzyć do znafcuf! Potter, co sądzisz? Smile



SaNtO
Liczba postów:15,880 Reputacja: 2,218
06-09-2017, 17:36 #30
Dobra to ja zrobię Potterową analizę. Fink boczny obrońca ale 175 cm wzrostu to za niski jak na tą pozycję może przegrywać główki. Słoweniec a ci są niżej w rankignu niż Polska. W pierwszej lidze słoweńskiej 130 spotkań i 30 żółtych kartek co oznacza, że gra agresywnie bo sobie nie radzi. Więc pewnie jest wolny i stąd te liczne faule i wykluczenia. 8 razy opuszczał boisko przed czasem. Zagrął 7 razy w młodzieżówce a nie załapał się do pierwszej drużyny. Z Olimpi odszedł do Turcji bez odstępnego czyli nie przedłużyli z nim kontraktu bo słaby. Przyjechał do Turcji i go wypożyczyli czyli się nie łapie czyli słaby. Pozatym w internecie jest filmik jak biegnąć do piłki się poślizgnął i przewrócił. Brak koordynacji a to ważne z boku boiska.

Myślę, że można śmiało napisać że to słoweński szrot. Nie ważne, że go nigdy nie widziałem na oczy ale informacje w internecie nei pozostawiają złudzeń.

Tak swoją drogą to ciekawa rzecz. Nie można kupować zawodników bez oglądania. Szydzi się ze sposobu załatwienia Sowaha (inna sprawa że nawet nieźle gra) a jak już kogoś kupimy to można na podstawie takiej samej ciemności stwierdzić (jak Potter) że ktoś jest szrotem albo brylantem (jak Zenjov w jego opinii).



haec habui dicere
Gdybym miał dwa życia oba oddałbym tylko Tobie
[Obrazek: 2iihgnm.jpg]

Pasiak64
Liczba postów:762 Reputacja: 37
06-09-2017, 17:45 #31
"Świetna analiza" wychodzi na to że to zawodnik pokroju Strausa :-))))



piotrek67
Liczba postów:7,151 Reputacja: 1,943
06-09-2017, 17:58 #32
Możecie go poznać bliżej :
Matić Fink i jego rywale z PlayStation
- Niedawno zobaczyłem, że da się rywalizować z takimi piłkarzami jak Emmanuel Adebayor czy Robin van Persie. Wcześniej mogłem tylko sterować nimi w grach komputerowych - rozmawiamy z Maticiem Finkiem, nowym obrońcą Cracovii
Jarosław K. Kowal: Podpisał pan kontrakt z Cracovią tuż przed zamknięciem okna transferowego. To był nerwowy dzień?

– Tak. Nie miałem dużo czasu na podjęcie decyzji, ale z drugiej strony go nie potrzebowałem. Porozmawiałem z trenerem Cracovii, opowiedział mi o celach drużyny, a ja jemu o moich oczekiwaniach. Były inne opcje, ale chciałem grać w ekstraklasie. Wasza liga ma w Słowenii dobrą opinię, łatwiej się z niej wybić. Poza tym mam tu wielu znajomych, więc mogłem się doradzić.

Np. Miroslava Radovicia z Legii Warszawa.

– Zadzwoniłem do niego od razu po przyjeździe do Polski. Poza tym grałem z Patrykiem Tuszyńskim, który o Polsce i o lidze opowiedział mi chyba wszystko. Moimi znajomymi są też Boban Jović [były piłkarz Wisły Kraków, obecnie Śląska Wrocław] czy Nemanja Mitrović [obrońca Jagiellonii Białystok].

Kolejny piłkarz, którego pan powinien znać, to Miroslav Covilo.

– Kiedy grałem w Olimpii, on był zawodnikiem FC Koper. Rozegraliśmy przeciwko sobie kilka ciekawych meczów. Szybko się przekonałem, że tu, w Krakowie, fani go kochają, jest zresztą kapitanem. I bardzo mi pomaga, m.in. w sprawach związanych z wynajęciem mieszkania. To dobry człowiek i dobry piłkarz.

Jest pan zadowolony z roku spędzonego w Turcji?

– Kiedy spełniłem marzenie o mistrzostwie Słowenii, zacząłem myśleć o wyjeździe. A ligę turecką uznaję za jedną z pięciu najlepszych na świecie. Dużo się tam inwestuje, przyjeżdża coraz więcej świetnych piłkarzy, np. Emmanuel Adebayor czy Robin van Persie. Dla mnie to był duży krok. Mogłem rywalizować z piłkarzami, którymi wcześniej grałem na Playstation.

Na początku miałem problemy. I pecha, bo złamałem palec u nogi. Ale robiłem swoje, wiedziałem, że szansa w końcu przyjdzie. I tak się stało. Kłopot w tym, że zabrakło nam punktu do utrzymania, a w drugiej lidze obowiązuje zasada, że w danej drużynie może grać tylko pięciu obcokrajowców. A trener woli wystawiać zagranicznych piłkarzy do ofensywy.
Więc dlaczego decyzję o przenosinach do Cracovii podjął pan w ostatniej chwili?

– Bo łatwo się nie poddaję. Wiedziałem o limicie, ale mówiłem sobie, że i tak będę grał. Ale zaczął się sezon, a ja pierwsze mecze oglądałem z trybun.
Jaki był najlepszy piłkarz, przeciwko któremu pan zagrał?

– Nie wiem, czy umiem wybrać. Kiedy jesteś na boisku, wszystko dzieje się szybko i nie myślisz o tym, kim jest przeciwnik. Mogę wskazać Jeremaina Lensa [reprezentant Holandii]. Nie można było go odstąpić na krok, bo kiedy się obrócił, kiedy stawało się z nim twarzą w twarz, nie dało się go zatrzymać. Uwielbiałem też oglądać popisy Ricardo Quaresmy, pamiętam pojedynki z Adebayorem. W Turcji zobaczyłem, że z takimi zawodnikami można rywalizować.

Zostawmy na chwilę piłkę. Porozmawiajmy o innych pańskich pasjach...

– Uwielbiam zwierzęta. Słyszałem, że w Krakowie macie zoo, więc będę chciał je jak najszybciej odwiedzić. Zresztą nie mogę się doczekać, aż dołączy do mnie dziewczyna z psem. W Turcji nie mógł ze mną mieszkać
Co to za pies?

– Wygląda groźnie, ale to najspokojniejszy bulterier na świecie. Dużo umie, chodziłem z nim do szkoły dla psów. Skąd u mnie przywiązanie do zwierząt? Jedni lubią muzykę, inni filmy, a mnie relaksuje kontakt z naturą. To mój sposób, by na chwilę zapomnieć o futbolu. Poza tym mój tata pracuje w wydziale kryminalnym i przez lata miał kontakt z policyjnymi psami.
Ojciec nie chciał, by poszedł pan w jego ślady?

– Wiele w życiu widział. Doskonale zdawał sobie sprawę, jak sport może pomóc w rozwoju dziecka. Powtarzał mi tylko, bym trzymał się z dala od alkoholu i narkotyków. Zawsze robił wszystko, bym dawał z siebie jak najwięcej. Miał duży wpływ na to, kim dziś jestem.

Czytałem, że pański dziadek był bokserem. Może to byłaby dobra dyscyplina dla pana?

– Raczej nie, bo dostałem już wystarczająco dużo żółtych i czerwonych kartek (śmiech). Swoją drogą, w moim domu sport zawsze odgrywał ważną rolę. Ojciec pracował też jako instruktor narciarstwa, ale moją miłością numer jeden zawsze była piłka nożna. Jako dziecko nie opuściłem prawie żadnego meczu Olimpii Lublana, a potem spełniłem marzenie, by zagrać w tej drużynie. Jestem dumny z tego, co dotąd osiągnąłem.
Na kim się pan wzoruje?

– Nie nazwałbym ich idolami, ale jest kilku piłkarzy, którzy robią na mnie duże wrażenie. Np. Cristiano Ronaldo ze względu na ciężką pracę. Albo Robert Lewandowski ze względu na podejście, na profesjonalizm. Słyszałem, że żona mu bardzo pomaga.

I, tak jak oni, nie jada pan potraw z glutenem?

– (śmiech) Nie, nie mam aż tak radykalnego podejścia.

Słyszałem, że poznał pan kiedyś Jose Mourinho. Proszę o tym opowiedzieć...

– To było po towarzyskim meczu Olimpii z Chelsea. Trener stał na środku boiska. Pomyślałem: „Czemu nie?”. To było krótkie spotkanie, ale tyle mi wystarczyło.
Co pan usłyszał?

– Proszę pozwolić, że zostawię to dla siebie.

Czyli coś ważnego.

– Tak, to była dla mnie wyjątkowa chwila. Nie mogłem uwierzyć, że Mourinho jest tak bardzo uprzejmy, otwarty.



konserwa
Liczba postów:2,355 Reputacja: 1,154
06-09-2017, 20:36 #33
Miłośnik psów w ***** kopany Wink



Diabel
Liczba postów:4,333 Reputacja: 1,234
06-09-2017, 20:45 #34
wydaje sie pozytywny gosciu, powodzenia

ps. bullterrier zajebista rasa



=============
To My

MakuKSC
Liczba postów:1,186 Reputacja: 924
06-09-2017, 20:52 #35
(06-09-2017, 20:45)Diabel napisał(a):  wydaje sie pozytywny gosciu, powodzenia

ps. bullterrier zajebista rasa
Ja tam wole owczarki niemieckie,ale koniec koncow, to zawsze jest pies i jakos to raziWink



Zibiland
Liczba postów:4,576 Reputacja: 338
07-09-2017, 10:44 #36
Zobaczymy w sobotę jaki z niego asior!



Haruj, gryź trawę, wygrywaj, daj rozwijać się klubowi i zmierzaj do celu, jeśli go masz. Jeśli nie, arrivederci.

hank
Liczba postów:7,826 Reputacja: 7,693
07-09-2017, 10:46 #37
(07-09-2017, 10:44)Zibiland napisał(a):  Zobaczymy w sobotę jaki z niego asior!
O ile zagra .Czy w ogóle załapie się do osiemnastki ?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-09-2017, 10:47 przez hank.



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Nesta
Liczba postów:4,062 Reputacja: 773
07-09-2017, 16:46 #38
gosc przyszedl i pierwsze co to bedzie sprzedawal bilety hahahaha . Parodia.



dudi74
Liczba postów:1,780 Reputacja: 136
07-09-2017, 21:38 #39
Musi przejść wszystkie szczeble kariery.Smile



PARCERE SUBIECTIS, DEBELLARE SUPERBOS


[Obrazek: garf0005.gif]

MakuKSC
Liczba postów:1,186 Reputacja: 924
08-09-2017, 07:29 #40
(07-09-2017, 21:38)dudi74 napisał(a):  Musi przejść wszystkie szczeble kariery.Smile
Jesli tak to pewnie w pierwszych tygodniach bedzie robil instalacje i gladzie w nowym domu tabiszaWink








Skocz do: