Witaj! Logowanie Rejestracja
Kraków - życie, przyszłość itd



hank
Liczba postów:7,800 Reputacja: 7,617
14-04-2018, 11:07 #1,501
Rowery opanowały Kraków! Ładna pogoda zachęca do przesiadki na jednoślady. Coraz częściej też słyszymy, że są miejsca na ścieżkach rowerowych, gdzie tworzą się zatory rowerowe.
- Jednak łatwiej jest dojechać rowerem do pracy. I tak, tworzą się korki. Zatory możemy spotkać w okolicach Rynku, na ul. Mogilskiej, na Błoniach., nad Wisłą - tam szczególnie w niedziele jest ciężko - wymieniają w rozmowie z reporterką Radia Kraków rowerzyści. - Do tej pory byliśmy przyzwyczajeni do korków samochodowych w Krakowie. A teraz mamy też rowerowe. To, że coraz więcej krakowian wsiada na rowery, pokazują nam choćby liczniki rowerowe. W czwartek ul. Mogilską przejechało ponad cztery tysiące rowerów. To już duże, ale całkiem pożądane liczby. Im więcej ludzi na rowerze, tym czystsze powietrze - uważa Marcin Hyła ze stowarzyszenia Miasta dla Rowerów.
Subtelną różnicę w relacjach użytkowników dróg krakowskich dostrzega Maciej Myśliwiec, socjolog. - Wydaje mi się, że subkultura rowerowa, rowerzyści są [/b[b]]bardziej przyjaźni dla siebie, niż kierowcy samochodów. Mają oni trochę inne spojrzenie na miasto, na transport, są bardziej "eko", a zatem - mogą być bardziej wrażliwi społeczne - wyjaśnia Myśliwiec.

- To są korki, które otwierają oczy niedowiarkom! - przekonuje Marcin Hyła.

za https://krakow.onet.pl/w-krakowie-coraz-...ki/74tltme

Dodam krótko od siebie - szkoda ,że nie są tak przyjażni zwłaszcza dla pieszych , kiedy poruszają się po chodnikach .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy


hank
Liczba postów:7,800 Reputacja: 7,617
17-04-2018, 14:27 #1,502
Ulice: Brożka, Franciszkańska, Limanowskiego. W tych miejscach w najbliższych dniach zostaną przeprowadzone awaryjne remonty torowisk. Prace mają trwać w nocy, aby nie utrudniać życia pasażerom. Tymczasem 20 procent torów wymaga pilnego remontu. Tylko wczoraj tramwaj dwukrotnie wykoleił się na rondzie Hipokratesa w godzinach szczytu, paraliżując ruch tramwajowy na północy miasta.
W nocy z wtorku na środę trwać będzie remont torowiska przy ulicy Limanowskiego. Prace rozpoczną się od godziny 20, co spowoduje utrudnienia w kursowaniu tramwajów. Swoje trasy zmienią linie 6, 11, 13, 19. Awaryjny remont torowiska rozpocznie się też w tym tygodniu przy ulicy Franciszkańskiej i trwać będzie do pierwszego maja. Z kolei w nocach między czwartkiem, a sobotą remontowane będzie torowisko wzdłuż ulicy Brożka.
Tymczasem Kraków ma dziś 194 km pojedynczych torów, którymi poruszają się tramwaje wożące codziennie ok. 750 tys. pasażerów każdego dnia. Tory, które wymagają kapitalnego remontu, to obecnie ok. 38 km pojedynczego toru, a więc niespełna 20 proc. całości. Pozostałe – jak przekonują przedstawiciele Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu - szyny są w bardzo dobrym lub dobrym stanie.

Szkopuł w tym, że z różnych przyczyn w 2018 r. doszło w sumie do blisko 30 wykolejeń tramwajów. W 2017 r. było ich 74, zaś rok wcześniej 56. Najgorzej było w połowie marca, kiedy w wyniku złego stanu torowiska na skrzyżowaniu ulicy Dominikańskiej ze św. Gertrudy doszło do wykolejenia się tramwaju, co spowodowało komunikacyjny paraliż w ścisłym centrum miasta przez kilka godzin.



za https://krakow.onet.pl/fatalny-stan-toro...wy/56mtf1j

To jak przeprowadzono niedawny remont na tym skrzyżowaniu ? Dawniej torowisko po remoncie wytrzymywało 20 lat - dzisiaj trzy lub cztery .
Ponadto rozpoczynając aż tyle remontów zikit sam zaprzecza lansowanej przez siebie tezie, że tramwaje jeżdżą za szybko .
Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-04-2018, 11:34 przez hank.



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:7,800 Reputacja: 7,617
17-04-2018, 19:32 #1,503
I jeszcze jedna "perełka"
Ponad stuletni fort wchodzący w skład Twierdzy Kraków został zrównany z ziemią. Obiekt jest wpisany do gminnej ewidencji zabytków. Urzędnicy jednak o tym, że historyczna budowa została wyburzona, dowiedzieli się… z internetu. Przedstawiciele magistratu nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie, jak do tego doszło. Bałagan jest tym większy, ponieważ z urzędowych dokumentów wynika, że fort wciąż istnieje, tylko w innym rejonie miasta. Tymczasem za wyburzenie fortu może odpowiadać spółka, która w tej części miasta chce budować bloki.
W Krakowie ktoś rozebrał ponad stuletni fort
Obiekt był wpisany do rejestru zabytków
Urząd nie ma pojęcia, jak do tego doszło
Zakusy na teren, gdzie stał budynek, mają deweloperzy
Fort międzypolowy rdzenia N-10 "Prądnik Biały" powstał w latach 1907-1908. Był to fort obrony bliskiej nowego rdzenia Twierdzy Kraków. Miał fosę o spłaszczonym stoku, parterowy blok koszarowy na rzucie prostokąta o konstrukcji kamienno-ceglano-stalobetonowej oraz dwa schrony pogotowia na barkach fortu. Po 1921 r. został częściowo zniszczony.
Jednak o obiekcie należy mówić już w czasie przeszłym. Powód? Ktoś zrównał z ziemią zabytkową budowlę.
- Kilka dni temu obchodziliśmy 168. rocznicę powstania Twierdzy Kraków. Z tej okazji otrzymaliśmy "prezent". Noyau Zwischenwerk N10, Prądnik Biały, jedno z najlepiej zachowanych dzieł nowego rdzenia Twierdzy Kraków, został wyburzony. To jest jakieś kuriozum. Jak to zobaczyłem, to o mało się nie popłakałem. Urząd nie przekazywał nam żadnej informacji, że jakieś prace mają być prowadzone. Wysłaliśmy dwa pisma w tej sprawie i czekamy na odpowiedź – mówi Mateusz Rozmus, pasjonat prowadzący stronę poświęconą Twierdzy Kraków.
Obiekt w zeszłym roku został ponownie wpisany do gminnego rejestru zabytków. Szkopuł w tym, że w urzędowych dokumentach wpisano błędny adres. Według urzędników fort znajduje się przy ulicy Wielickiej, gdy w rzeczywistości usytuowany był on przy ulicy Wybickiego.
- Miejski Konserwator Zabytków nie uzgadniał rozbiórki reliktów fortu. W związku z tym niezwłocznie przeprowadzi wizję na ww. terenie, a kwestia wyburzenia będzie przedmiotem dalszych wyjaśnień – mówi Dariusz Nowak, kierownik referatu ds. informacji medialnej biura prasowego urzędu miasta.
Tymczasem już dwa lata temu inwestorzy mieli zakusy na zabudowę okolic fortu. Powód? Teren nie jest objęty planem zagospodarowania przestrzennego. To dokument, który szczegółowo określa, co może na nim powstać. Jednak dla gruntów, na których znajdował się fort, taki dokument nie istniał. To oznacza, że każda decyzja o pozwolenie na budowę opiniowana jest indywidualnie.
Na przełomie 2016 i 2017 roku urząd – na wniosek Spółdzielni Inwalidów im. E. Dembowskiego – opiniował koncepcję zagospodarowania działki wraz z zabudową.
- Miejski Konserwator Zabytków, po przeprowadzeniu oględzin wydał zalecenia konserwatorskie do sposobu zagospodarowania terenu dawnej działki fortecznej, na której zachowały się relikty fortu. Blok koszarowy, w okresie powojennym obudowany halą produkcyjno-magazynową oraz formy ziemne we frontowej części działki z reliktem zieleni fortecznej – mówi kierownik Nowak.
- W związku z tym zalecono zachowanie i uczytelnienie form ziemnych oraz odsłonięcie bloku koszarowego spod wtórnej zabudowy i poddanie go pracom konserwatorskim. Jednocześnie wskazano konieczności zachowania obiektu w jak najlepszym stanie, dopuszczając wyłącznie zabudowę części działki, na której nie występują relikty fortu, pod warunkiem odsunięcia zabudowy – dodaj przedstawiciel urzędu.
W 2017 roku właścicielem nieruchomości stała się spółka prawa handlowego. Jej przedstawiciele starali się o wydanie warunków zabudowy dla tego terenu. To pierwszy krok do pozyskania pozwolenia na budowę.
Swoją opinię wydał w tej sprawie także konserwator zabytków. - Wskazano, że granice inwestycji obejmowały zasięgiem relikty fortu nr 10 Prądnik Biały, ujęte w gminnej ewidencji zabytków. W wytycznych powtórzono zalecenia odsłonięcia, konserwacji bloku koszarowego oraz uczytelnienia form ziemnych i zachowania zieleni. Miało to na celu bezwzględne utrzymanie reliktów fortu – wyjaśnia kierownik Nowak.
Efekt wszystkich działań jest jednak taki, że fort został zrównany z ziemią. Teraz magistraccy urzędnicy zajmą się ustaleniami tego, kto za to odpowiada. Tymczasem to nie pierwsza tego typu historia. Obecnie przed krakowskim sądem toczy się sprawa przeciwko krakowskiemu deweloperowi. Ten miał rozebrać dom jednego z mieszkańców, gdy ten przebywał za granicą. Tuż obok powstała zabudowa wielorodzinna.

za https://krakow.onet.pl/rozebrali-zabytko...ki/hebp3qx
Tymczasem jak wynika z informacji Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, inwestor zgłosił urzędnikom zamiar rozbiórki 15 obiektów budowlanych w sąsiedztwie zabytkowego fortu. Chodzi m.in. o garaże czy pomieszczenia biurowo-magazynowe.



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

BartAcid
Liczba postów:5,535 Reputacja: 413
18-04-2018, 13:22 #1,504
Tak zwana amba fatima było i nima





hank
Liczba postów:7,800 Reputacja: 7,617
19-04-2018, 11:08 #1,505
Kolejarze zdemontowali tory na łącznicy. Cztery miesiące po otwarciu
Po czterech miesiącach od otwarcia łącznicy Zabłocie - Krzemionki kolejarze... demontują nowe tory. PKP PLK tłumaczy, że to zaplanowane prace, które poprawią bezpieczeństwo pasażerów.
Łącznica Zabłocie - Krzemionki otwarta w grudniu ubiegłego roku urasta do miana najgorzej skoordynowanej inwestycji ostatnich lat. Już w sierpniu ubiegłego roku „Wyborcza” pisała, że po oddaniu obiektu do użytku część elementów stacji Zabłocie będzie musiało zostać zdemontowanych z uwagi na inną inwestycję prowadzoną przez PKP PLK - dobudowę dodatkowych torów między Dworcem Głównym a Płaszowem - która rozpoczęła się z opóźnieniem.
Przedstawiciele firmy Strabag, która jest w trakcie jej wykonywania, zapewniał wprawdzie, że bryła nowej stacji nie zostanie naruszona, ale trzeba będzie rozebrać elementy po zewnętrznej jej stronie, bo będą do niej dobudowywane dodatkowe perony, a ruch pociągów odbywał się będzie po jednym torze.

więcej http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425...okKrakLink

**********************************************************************************************************************************************************************************
Luksusowy hotel jest budowany... na starym cmentarzysku. Chodzi o inwestycję dewelopera przy ulicy Stradom w Krakowie. Budowa obiektu trwa od prawie roku, a od ponad tygodnia na miejscu rozstawiane są namioty, w których znalazły się ludzkie szczątki.
Białe namioty stoją na placu budowy najprawdopodobniej od niespełna dwóch tygodni. Dziś jest już ich osiem. To, co dzieje się przy ul. Stradom, zaciekawiło w końcu pana Michała, który widzi wszystko z okna pobliskiej kamienicy. - Coś wyciągano z tych namiotów. Zrobiłem parę zdjęć na maksymalnym zbliżeniu i wtedy zobaczyłem te szkielety - mówił Radiu Kraków mieszkaniec. I jak dodaje, na placu budowy cały czas trwają prace, a teren został szczelnie ogrodzony.
Jak udało się ustalić reporterowi Radia Kraków, na miejscu działa prywatna firma archeologiczna wynajęta przez dewelopera. O wykopanych szczątkach nie wie natomiast ani policja, ani Nadzór Archeologiczny krakowskiego magistratu. Wątpliwości rozwiał dopiero Wojewódzki Konserwator Zabytków. Jan Janczykowski zapewnia jednak, że małopolscy archeolodzy są w ścisłym kontakcie z deweloperem i nadzorują wykopaliska prywatnej firmy.

Prace archeologiczne na pewno opóźnią budowę hotelu, ale raczej jej nie przerwą.

To, że przy ul. Stradom znaleziono kości nie jest niczym nadzwyczajnym - potwierdza znawca Krakowa - Michał Kozioł. - Znajdował się tutaj kościół pw. św. Jadwigi oraz szpital. A przy każdym kościele był cmentarz. To jest najbardziej prawdopodobne. Później, w czasach Wolnego Miasta, mieściła się tutaj poczta, a od czasów austriackich po czasy powojenne były tutaj biura wojskowe - przypomina krakauerolog.

Następnie w jednym z pozostałych budynków przez kilkadziesiąt lat znajdowało się przedszkole. Wszystko wyburzono, a budowa hotelu rozpoczęła się natomiast dwa lata temu. Przeciwko temu protestowali mieszkańcy. Nie chcieli zburzenia przedszkola oraz kolejnego gmachu w centrum Krakowa. Protestowali też radni dzielnicy Stare Miasto. - Procedowaliśmy uchwały, by te dwie działki zachować dla dzielnicy - mówi Radiu Kraków Olgierd Sęczek, radny dzielnicy Stare Miasto. Na to jednak nie zgodziła się Rada Miasta. Potem skargę mieszkańców na decyzję miejskich radnych oddalił wojewoda oraz podlegli mu urzędnicy, którzy zezwolili na budowę. Teraz jednak jak dodaje Olgierd Sęczek, protesty mogą powrócić. - Z punktu widzenia moralnego należy postawić znak zapytania - czy wszystkie procedury zostały wykonane z należytą starannością - mówi radny.

Wydaje się jednak, że decyzja nie zostanie zmieniona i nowy hotel przy ulicy Stradom powstanie - tylko trochę później. Natomiast same wykopane szczątki po przebadaniu ich przez archeologów, zostaną godnie pochowane w innym miejscu.


za https://krakow.onet.pl/na-placu-budowy-n...ki/g08xbh1



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy






Skocz do: