Witaj! Logowanie Rejestracja
1XBET
JACEK ZIELIŃSKI - treningi, taktyka, musi odejść lub nie, itp.

Wątek zamknięty


hank
Liczba postów:10,449 Reputacja: 4,858
16-04-2017, 12:51 #5,461
Wreszcie zagrala drużyna dobrze ustawiona taktycznie, zawodnicy wiedzieli co maja robić na boisku i realizowali to dość precyzyjnie .I wtym temacie mam zapytanie , dlaczego wcześniej nie dało się tak grać ? Nie umieliśmy czy nie chcieliśmy ?



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy


wrobelson
Liczba postów:1,510 Reputacja: 286
16-04-2017, 13:53 #5,462
Mi sie wydaje, ze to pilkarzom sie "zachcialo" w koncu grac tak jak nalezy. Np. w Plocku wygladalo to tragicznie, a juz za pare dni ze Slaskiem grali 5 razy lepiej, tak samo bylo wczoraj z Jagiellonia. Bo watpie zeby trener Zielinski dolal jakis magiczny napoj zawodnikom do wypicia ... albo Prezes Filipiak wszedl do szatni, powiedzial pare waznych zdan i efekty sa od razu Cool



gronix
Liczba postów:931 Reputacja: 325
16-04-2017, 17:42 #5,463
Nie wiem czy grajkom się wcześniej nie chciało a teraz się chce. To chyba byłoby zbyt proste.

Mam jednak wrażenie, że po Płocku nastąpiło w drużynie jakieś przełamanie. To nie tyle efekt Filipiaka tylko po prostu wyrżnięcie z całej siły o dno... Kielce i Płock to była kumulacja frajerstwa w obronie, niemocy w ataku i sędziowskich oszustw. Czasem drużyna idzie do przodu po efektownym zwycięstwie czasem widocznie musi do obudzenia zaliczyć bolesny upadek.

Mam wrażenie, że sztab+piłkarze wyjdą z tej lekcji mocniejsi i że to w jakimś stopniu kiedyś zaprocentuje (jeśli nie będziemy znowu budować drużyny od nowa).



calder
Liczba postów:1,120 Reputacja: 96
16-04-2017, 18:19 #5,464
(16-04-2017, 17:42)gronix napisał(a):  Nie wiem czy grajkom się wcześniej nie chciało a teraz się chce. To chyba byłoby zbyt proste.

Mam jednak wrażenie, że po Płocku nastąpiło w drużynie jakieś przełamanie. To nie tyle efekt Filipiaka tylko po prostu wyrżnięcie z całej siły o dno... Kielce i Płock to była kumulacja frajerstwa w obronie, niemocy w ataku i sędziowskich oszustw. Czasem drużyna idzie do przodu po efektownym zwycięstwie czasem widocznie musi do obudzenia zaliczyć bolesny upadek.

Mam wrażenie, że sztab+piłkarze wyjdą z tej lekcji mocniejsi i że to w jakimś stopniu kiedyś zaprocentuje (jeśli nie będziemy znowu budować drużyny od nowa).
Mam podobne zdanie. Wreszcie widziałem w tym meczu zespół z zawodnikami, którzy walczą i każdy wie co ma na boisku robić. 
Ja tam widzę jeszcze jedno. I pewnie większość się nie zgodzi, ale nasze słabe mecze rozpoczęły się od zmian w obronie i Polczaka. Może Polczak się sprawdza jako kapitan?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-04-2017, 18:20 przez calder.



piotrek67
Liczba postów:6,472 Reputacja: 1,221
16-04-2017, 18:30 #5,465
Czyli wracamy do punktu wyjścia - na Polczaku do Pucharów i LM ?!



calder
Liczba postów:1,120 Reputacja: 96
16-04-2017, 19:38 #5,466
(16-04-2017, 18:30)piotrek67 napisał(a):  Czyli wracamy do punktu wyjścia - na Polczaku do Pucharów i LM ?!

Nie wiem do czego wracamy,ale wiem że jak rok temu grał Polczak to byliśmy dość wysoko.



docent
Liczba postów:6,775 Reputacja: 414
16-04-2017, 21:05 #5,467
Zawsze uważałem, że najeżdżanie na zawodników w czasie sezonu (przysłowiowy Żytko, ale też Szeliga, no i ostatnio Polczak) obiektywnie szkodzi drużynie. Ja rozumiem, ze frustraci czują się lepiej, kiedy mogą podzielić się ze światem radosną wiadomością, że ktoś jest ich zdaniem bardziej kiepski niż on sam. Ale jeżeli ten ktoś jest kibicem, czyli zależy mu na sukcesach (choćby względnych) swojego klubu, no to jest to absurd: zna tu ktoś słowo mobbing? No więc jeśli zna, to wie, że osoba poddana mobbingowi traci pewność siebie, pracuje poniżej swoich możliwości, po prostu marnieje. Zresztą podobnie działa zagłaskiwanie, nadmierne pochwały pod adresem chwilowych "bohaterów", którzy zaczynają się pytać samych siebie: ale skoro jestem taki świetny, co ja tu jeszcze robię? Juventus, Anderlecht, no od biedy Ajax czekają...
Konkluzja: podziwiam odporność psychiczną Polczaka, zresztą Wołąkiewicza też. A zagłaskiwanie na tym forum chyba im i tak nie groziSmile



"O to zaś głównie chodzi, o tę bezwzględną, najwyżej napiętą energię wysiłku, ktokolwiekbądź jest przeciwnikiem."
Czas, 19.06.1918

ian thorpe
Liczba postów:13,952 Reputacja: 3,908
16-04-2017, 23:36 #5,468
Docent, ale trzeba rozróżnić słuszną czasem krytykę, od hejtu. Sorki, ale oni wybrali zawód "publiczny" a to sprawia, ze będą oceniane ich zachowania publicznie. Oczywiście, nie piszę o ludziach, którzy tylko po to napierdzielają, by później przypomnieć - miałem rację, by się cieszyć z tego, że ktoś się pomylił w ocenie. To już Kisiel o tym mówił
[Obrazek: 17976673_1508491339222144_699477773_o.jp...e=58F66FA2]

Natomiast powtórzę, piłkarz to zawód. Ja jestem w stanie przełknąć porażkę, gdy wiem, ze zawodnik dał z siebie wszystko, trudno, przeciwnik był lepszy. Natomiast, nie przejdę obojętnie obok gracza, gdy ten smęci się po boisku i ma wyhuśtane na grę. Było takich parę meczów, ze trudno ich ostro nawet nie krytykować. Taki przykład Erika w meczu z Zagłębiem u siebie i z Jagiellonią na wyjeździe. Przecież z Lubinem to spacerował.
Trudno nie "przejechać" się po trenerze, który mówi że chlebuś jest w lidze, a nie w pucharach. To wszystko w sytuacji, gdy jako kibic Cracovii te puchary chciałem zobaczyć po raz pierwszym a mam już trochę lat. Polczak się kopał po czole w paru meczach, i mocno się przyczyniał do porażek. Mam go głaskać, bo się obrazi ? Wołąkiewicz ? Skrytykuję go. Bo zawodnikowi z takim doświadczeniem, nie pasuje być wkręcanym w ziemię na stoperze, jak to zrobił z nim Cernych w 40 minucie, Tak samo w 14 minucie, dał się wyprzedzić, że tylko Sandomierski cudem obronił. Można powiedzieć, ze przy obydwu sytuacjach, Wołąkiewicz był "widoczny" . A przecież trzeba przypomnieć, że wkręcanie w ziemię Wołąkiewicza, to nie jest zaskoczenie - już raz straciliśmy gola, gdy Hubert został "posadzony" jak junior. Szczerze, to się nie martwię tym, że nie zagra z Legią. Bardziej liczę na Malarczyka w parze nieźle grającym ostatnio Polczakiem.



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Biorę przykład z elegancji dyktatora Kaczyńskiego. O Wałęsie: "wielki deficyt intelektualny". A mógł był powiedzieć po prostu, że uważa go za kretyna. Dlatego idąc za jego myślą,  nie z każdym będę polemizował.

docent
Liczba postów:6,775 Reputacja: 414
17-04-2017, 10:52 #5,469
Ianie, przecież ja piszę o hejcie "równo z ziemią", a nie o krytyce. Kiedy gramy na zero z tyłu, nie widzę powodów do 'napierdalania': w sąsiednim wątku bronisz Jendriszka, a w sumie, czym różnią się błędy napastnika i obrońcy? Jak napastnik zmaści setkę, nie wygrywasz, w najlepszym razie remisujesz. Jak stoper daje się posadzić, jak Woło (ale w sumie pisałem o Polczaku, który nie dał się posadzić...), to możesz przegrać, zero punktów, czyli odpowiedzialność sporo większa. Ale zapominasz, że Woło wyłączył skutecznie z gry Sheridana, wygrywając z nim większość pojedynków główkowych. To że Czernych zagrał kiwkę 'stadiony świata', to już jest wartość dodana w wypadku napastnika. To, że później nie trafił z 6 metrów... no cóż, to go stawia w jednym szeregu z Jendriszkiem Big Grin który też uciekł pilnującemu go obrońcy.
Aha, zerknąłęm sobie w międzyczasie na wątek z ocenami: masz przykład tego, o czym myślę, kiedy kolo potrafi ocenić Stebleckiego na 1 - jak rozumiem, to za tą centre prosto na czoło Jendriszka, a wszystkie pozostałe podania (wg statystyk meczowych chyba 39) były do przeciwnika albo w aut; ale zaraz zaraz, wg statystyk znowu 33 to były udane zagrania - no więc poprawka, one były w bok albo do tyłuSmile Masz tu jak na tacy wyłożone, o co mi naprawdę chodzi.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-04-2017, 10:58 przez docent.



"O to zaś głównie chodzi, o tę bezwzględną, najwyżej napiętą energię wysiłku, ktokolwiekbądź jest przeciwnikiem."
Czas, 19.06.1918

szuwarek
Liczba postów:17,793 Reputacja: 1,064
21-04-2017, 14:37 #5,470
Konferencje prasowe przy Wielickiej coraz bardziej przypominają wizytę w hospicjum. Angry



szuwarek
Liczba postów:17,793 Reputacja: 1,064
22-04-2017, 20:14 #5,471
Miał 2 lata na zbudowanie normalnej obrony...nie zbudował jej. Nie będę za nim tęsknił.



PrzemoWZG
Liczba postów:1,102 Reputacja: 166
22-04-2017, 20:15 #5,472
Czas się pożegnać... Wszyscy do wymiany są w tym klubie *****..



ARTU
Liczba postów:623 Reputacja: 71
22-04-2017, 21:26 #5,473
Stworzył Pan obronę, która zaskakuje każdego rywala. Żaden nie wie, który obrońca pomoże mu w danym meczu...



Khalid Pasiak
Liczba postów:14,218 Reputacja: 391
22-04-2017, 22:11 #5,474
Ja nie wiem co trener wyprawia w szatni ale tak ROZKOJARZONEJ drużyny po wejściu na murawę to ze świeca szukać.

1 połowa - w 3 minuty 2-e cudem obronione sytuacje cwks-u
2-połowa - 2-e w tym jeden gol.

I to nie pierwszy już raz dziwne "nie wyjście z szatni"




http://www.pajacyk.pl/ Wejdź, kliknij brzuszek pajacyka i pomóż  głodnym dzieciom +Ustaw jako stronę startową!!!

eredin
Liczba postów:6,753 Reputacja: 880
22-04-2017, 22:12 #5,475
(22-04-2017, 22:11)Khalid napisał(a):  Ja nie wiem co trener wyprawia w szatni ale tak ROZKOJARZONEJ drużyny po wejściu na murawę to ze świeca szukać.

1 połowa - w 3 minuty 2-e cudem obronione sytuacje cwks-u
2-połowa - 2-e w tym jeden gol.

I to nie pierwszy już raz dziwne "nie wyjście z szatni"
Na ławce Mihalik Piątek i Cetnarski, a w składzie Kanach... bez komentarza



> klaros Napisał(a):
> --------------------------------------------------

> > Bum bu rumbum, bum bu rumbum a Marciniak pyk.
> > Bum bu rumbum, bum bu rumbum, no i Żytko pyk.

gargamel9998
Liczba postów:7,623 Reputacja: 1,674
22-04-2017, 22:40 #5,476
Eredinie - Kanach jest defensywnym pomocnikiem. Nie dziwię się że grał w pierwszym.

Dziwi mnie brak Michalika i tutaj pełna zgoda.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

tomex
Liczba postów:5,320 Reputacja: 3,357
22-04-2017, 22:43 #5,477
(22-04-2017, 22:11)Khalid napisał(a):  Ja nie wiem co trener wyprawia w szatni ale tak ROZKOJARZONEJ drużyny po wejściu na murawę to ze świeca szukać.

1 połowa - w 3 minuty 2-e cudem obronione sytuacje cwks-u
2-połowa - 2-e w tym jeden gol.

I to nie pierwszy już raz dziwne "nie wyjście z szatni"
szkoleniowca już dawno przerosła pełniona funkcja. To nie pomyłka: pełniona, a nie wykonywana. Miota się jak ryba w sieci. A w takim stanie popełnia się błędy i to poważne. Dzisiejsza "taktyka" była amatorska. Tak z cwksem grać może Lech, może Lechia. Ale nie drużyna z obroną bardziej dziurawa niż ser szwajcarski. 

Nie łudźmy się, gdyby naszym udało się strzelić dziś powiedzmy 3 gole - cwks strzeliłby o tego jednego więcej. A tak wygrali na stojąco i odblokowali dwóch panów NN
Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-04-2017, 22:44 przez tomex.



Poznamy prawdę albo stwierdzenie, że prawdy ustalić się nie da (PiSJaro)
Cenzura ma służyć wolności słowa (PiStreżyńska)

kkk_84 Moderator
Liczba postów:10,646 Reputacja: 270
22-04-2017, 23:46 #5,478
(22-04-2017, 22:11)Khalid napisał(a):  Ja nie wiem co trener wyprawia w szatni ale tak ROZKOJARZONEJ drużyny po wejściu na murawę to ze świeca szukać.

1 połowa - w 3 minuty 2-e cudem obronione sytuacje cwks-u
2-połowa - 2-e w tym jeden gol.

I to nie pierwszy już raz dziwne "nie wyjście z szatni"

mecz ze Śląskiem, pierwsza połowa świetna. Poszli w przerwie do szatni, usłyszeli "jak tak dalej będziecie grać, to Wam braknie sił"
wychodzą z szatni i stanęli na boisku.



Aston1906
Liczba postów:15,393 Reputacja: 2,893
22-04-2017, 23:48 #5,479
Stanęli czekając na Hamalainena. Ten człowiek jest winien zapaści w Cracovii.



piotrek67
Liczba postów:6,472 Reputacja: 1,221
22-04-2017, 23:51 #5,480
(22-04-2017, 22:11)Khalid napisał(a):  Ja nie wiem co trener wyprawia w szatni ale tak ROZKOJARZONEJ drużyny po wejściu na murawę to ze świeca szukać.

1 połowa - w 3 minuty 2-e cudem obronione sytuacje cwks-u
2-połowa - 2-e w tym jeden gol.

I to nie pierwszy już raz dziwne "nie wyjście z szatni"
PP z Jagą - 46 min. i słynne onuce Karakana Smile






Wątek zamknięty


Skocz do: