Witaj! Logowanie Rejestracja
Historyja



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
17-05-2017, 16:26 #2,381
Ferdynand Goetel to mi się przewijał w notkach encyklopedycznych, chyba jeszcze w latach Komuny jako "faszysta". Hasło "polski faszyzm" (cokolwiek miałoby to oznaczać) to mi się kojarzyło z nazwiskiem Goetel. Był chyba kimś o poglądach a la Studnicki. Podejrzewam, że jego wizyta w Katyniu była główną, ale nie jedyną przyczyną tępienia go przez Komunę. Może by ktoś jeszcze coś na jego temat napisał.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.


ian thorpe
Liczba postów:13,090 Reputacja: 2,364
17-05-2017, 18:39 #2,382
17 V 1863 Oddział Traugutta zaatakował w zasadzce pod Horkami Rosjan w sile 1 roty piechoty i 40 kozaków. Rosjanie stracili 70 zabitych.
[Obrazek: DACSSP8WsAIFibJ.jpg]
17 V 1928 w Amsterdamie rozpoczęły się IX Letnie Igrzyska Olimpijskie, w czasie których Halina Konopacka, wygrywając konkurs rzutu dyskiem, zdobyła pierwszy w historii złoty medal olimpijski dla Polski.
[Obrazek: konopacka_1928.jpg?itok=t5dQDsUI]
17 V 1943 komendant obozu na Majdanku Arthur Florstedt, rozkazał zagazować 151 dzieci, a trzy dni później wszystkie żydowskie matki z dziećmi. Arthur Hermann Florstedt (trzeci komendant obozu) został na początku 1945 skazany na śmierć za nadużycia władzy przez Wyższy Sąd SS i Policji (stracony w kwietniu 1945).
[Obrazek: DABRbLXXsAEmIGG.jpg]
18 V 1944 oddziały 2 Korpusu Polskiego zdobyły ruiny klasztoru benedyktynów na Monte Cassino. W czasie walk zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.
[Obrazek: monte%20cassino.jpg?itok=Vixzqzy7]
17 V 1945 we wsi Bodaki, w walce z dużo silniejszym batalionem NKWD, ginie 24 żołnierzy NSZ por. Zbigniewa Zalewskiego ps. „Orłowski”.
[Obrazek: DAAtnX0XUAAy9WN.jpg]
17 V 1964 w Warszawie urodził się Grzegorz Przemyk, syn opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej, uczeń Liceum Ogólnokształcącego im. Andrzeja Frycza-Modrzewskiego; 12 maja 1983 r. zatrzymany przez funkcjonariuszy MO na pl. Zamkowym w Warszawie i bestialsko pobity w komisariacie przy ul. Jezuickiej; przewieziony do szpitala, zmarł 14 maja w wyniku ciężkich urazów jamy brzusznej.
17 V 1972 Bundestag zatwierdził "Układ między PRL a RFN o podstawach normalizacji ich wzajemnych stosunków", podpisany 7 grudnia 1970 r. w Warszawie przez Józefa Cyrankiewicza i Willy'ego Brandta. Zawierał on m.in. uznanie przez stronę zachodnioniemiecką polskiej granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. 
17 V 1981 ulicami Krakowa przeszedł tzw. ,,Biały Marsz" zorganizowany po zamachu na życie papieża Jana Pawła II.
[Obrazek: bialy-marsz-w-krakowie.-karton-z-ogloszeniem,2437.jpg]
.
[Obrazek: 4.jpg]
17 V 2007 w Rzeszowie zmarł prof. Wiktor Zin, architekt, wieloletni wykładowca Politechniki Krakowskiej, rysownik, autor popularnego cyklu telewizyjnego "Piórkiem i węglem";w latach 1977-1981 r. generalny konserwator zabytków. 
[Obrazek: cc24b2d7ab8aea41735e10f74634f7f3.jpg]
Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2017, 16:20 przez ian thorpe.



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Biorę przykład z elegancji dyktatora Kaczyńskiego. O Wałęsie: "wielki deficyt intelektualny". A mógł był powiedzieć po prostu, że uważa go za kretyna. Dlatego idąc za jego myślą,  nie z każdym będę polemizował.

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
17-05-2017, 18:49 #2,383
"18 V 1944 oddziały 2 Korpusu Polskiego zdobyły ruiny klasztoru benedyktynów na Monte Cassino. W czasie walk zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych".

Jakim cudem tak wielu polskich żołnierzy mogło w tej bitwie "zaginąć". Rozumiem, że któryś z nich mógł zostać tak rozszarpany wybuchem, że nie można go było rozpoznać (mieli nieśmiertelniki?), może i poniektóry uciekł. No bo do niewoli się raczej nie dostali. No to co się z nimi stało?



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

Blady Niko
Liczba postów:9,408 Reputacja: 60
17-05-2017, 19:01 #2,384
To jaki z Ciebie humanista, jak ty właściwie nic o Ferdynandzie Goetlu nie wiesz? Nie przestudiowałeś WikiPasów? Nie wiesz, że Goetel był przez 3 lata naczelnym "Przeglądu Sportowego"? To czytaj chłopie ====> "Nasz wielki mecz" - to napisana przez niego czytanka z podręcznika szkolnego "Będziem Polakami", przeznaczonego dla klas drugich szkół ogólnokształcących w II RP. Opisuje ona - z twórczą swobodą - mecz jaki I Klub Studencki (drużyna później nazywana Biało-Czerwonymi) rozegrał 5 sierpnia 1906 o 9:30 rano z zespołem pracowników cyrku Buffalo Bill's Wild West.

https://www.wikipasy.pl/images/3/34/Ferd...i_mecz.pdf

==

Życie jest pełne niespodzianek, więc może jeszcze zerknij sobie Geoś na przemówienie Bartoszewskiego, wygłoszone 13 grudnia 2003 roku na zakopiańskim grobie "faszysty" Ferdynanda Goetla. Wtedy właśnie jego prochy sprowadzono do Polski i uroczyście pochowano Na Pęksowym Brzysku.

[Obrazek: Peksowy-groby.jpg]

Stary cmentarz Na Pęksowym Brzysku

--

Słowo Prezesa Polskiego PEN Clubu, Władysława Bartoszewskiego, wygłoszone na pogrzebie Ferdynanda Goetla w Zakopanem

Żegnamy dziś na starym zakopiańskim cmentarzu jednego z synów tej ziemi, urodzonego w maju 1890 r. w Suchej Beskidzkiej, zmarłego przed czterdziestu trzema laty, w listopadzie 1960 r., na obczyźnie, w Londynie. Ferdynand Goetel, wybitny pisarz polski, ceniony przede wszystkim jako prozaik i publicysta, miał życie interesujące, bogate w doświadczenia historyczne i polityczne, i bardzo skomplikowane, jak wielu Polaków jego generacji.

Przebywając w chwili wybuchu I wojny światowej w Warszawie, padł ofiarą przymusowej deportacji przez ówczesne władze carskiej Rosji aż do odległego Taszkientu. Do ojczyzny zdołał wrócić drogą przez Iran i Indie dopiero w 1921 r. Egzotyczne wówczas doświadczenia podróżnicze i następne dalekie podróże, m.in. do Egiptu i Islandii, określiły tematykę kilku jego ważnych dzieł, jak książki: "Przez płonący Wschód", "Egipt", "Wyspa na chmurnej Północy", "Kar-Chat" i "Serce lodów". Należały one do ulubionych lektur - w latach dwudziestych i trzydziestych minionego stulecia - najstarszego żyjącego jeszcze dziś pokolenia Polaków. Poczytny publicysta "Wiadomości Literackich", ale także pism popularnych jak "Naokoło Świata" i "Kurier Poranny", należał do tych intelektualistów polskich, którzy w pełni akceptowali i popierali politykę Józefa Piłsudskiego. Związek z tą formacją polityczną, dla wielu chwalebny, dla innych dyskusyjny, był ważnym elementem określającym drogi wyboru Ferdynanda Goetla w II Rzeczypospolitej, w czasie II wojny światowej i w latach emigracji politycznej po wojnie w Londynie.

W historii Polskiego PEN Clubu, organizacji pisarzy walczących o wolność myśli i słowa, tolerancję i współpracę ludzi - niezależnie od ich wyznania, narodowości czy pochodzenia - Ferdynand Goetel zapisał karty ważne i niezapomniane. Pierwszym Prezesem Polskiego PEN Clubu powstałego w 1925 r. był, jak wiadomo, pod koniec swego życia Stefan Żeromski. Po krótkiej, jednorocznej zaledwie, prezesurze Jana Lorentowicza, elita polskich pisarzy skupionych w PEN Clubie powołała na początku 1927 r. na prezesa naszej organizacji właśnie Ferdynanda Goetla. Przewodził jej odtąd przez siedem lat, kładąc podwaliny organizacyjne instytucji, która odgrywać zaczęła coraz ważniejszą rolę zarówno w krajowym życiu literackim, jak i w kontaktach literatów polskich z literatami świata. Zasługą Goetla było zorganizowanie już w 1930 r. w Warszawie Międzynarodowego Kongresu PEN Clubu, na który zjechało do Polski ponad stu pisarzy z dwudziestu siedmiu krajów świata.

II wojna światowa i okupacja niemiecka zastały Goetla w Warszawie. Był wtedy nie tylko członkiem Akademii Literatury, lecz także prezesem ówczesnego Związku  Zawodowego Literatów Polskich. Zaangażował się skutecznie na rzecz stworzenia materialnej bazy pomocy dla dotkniętych skutkami wojny kolegów. Czynny w jednej z tajnych organizacji obozu piłsudczyków (pod nazwą Obóz Polski Walczącej) był m.in. współredaktorem konspiracyjnego pisma poświęconego kulturze polskiej pod tytułem "Nurt".

Nieubłagany przeciwnik doktryny i praktyki komunistycznego Związku Sowieckiego, postanowił wiosną 1943 r. wykorzystać możliwość zapoznania się na miejscu z terenem zbrodni ujawnionej w Katyniu pod Smoleńskiem. W porozumieniu z delegaturą Rządu Rzeczypospolitej na Kraj spełnił rolę zaufanego świadka i informatora dla polskiego podziemia niepodległościowego. Ferdynand Goetel nie dał się użyć propagandzie niemieckiej dla jej celów, jak to uczynili niektórzy inni.

W pierwszych miesiącach po zakończeniu wojny mieszkał w Krakowie i zdecydował się na ucieczkę z Polski dopiero pod koniec 1945 r., gdy bezpieka i komunistyczna prokuratura zaczęły go nękać jako niebezpiecznego świadka zbrodni sowieckiej. Opuścił kraj, Kraków i ukochane Tatry mając już lat pięćdziesiąt pięć. Więc niełatwa to była decyzja.

W swym pamiętniku wydanym w Londynie w 1955 r. przez katolickie wydawnictwo "Veritas" pod tytułem Czasy wojny przedstawił swoje poglądy i doświadczenie - w tym prawdę o Katyniu. Szkalowany systematycznie przez komunistów w Polsce, nie mógł za życia wrócić do ojczyzny. W wyniku starań Córki, Syna, Polskiego PEN Clubu i zdecydowanej pomocy Ministerstwa Kultury Rzeczypospolitej Polskiej, prochy Jego znajdą dziś wieczny spoczynek wśród mogił tylu innych zasłużonych Polaków.

U wejścia na ten cmentarz przypomniano: „Narody tracąc pamięć - tracą życie”. W interesie nas wszystkich w naszej ojczyźnie, w interesie naszego zdrowia moralnego leży pamięć o tych Polakach, którzy - każdy na swój sposób - dobrze służyli ojczyźnie, także o tych, którzy umierali z dala od niej, tęskniąc do własnego kraju.

W imieniu ogółu członków Polskiego PEN Clubu i własnym żegnam naszego Prezesa w latach 1927-1933, o którego trudnych losach wiedzieliśmy i pamiętali. I pamiętać będziemy..

===
[



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
17-05-2017, 20:51 #2,385
No cóż, w szkole nigdy nie byłem prymusem. (Ale za to jak przypierniczę....)

BTW Wygłaszanie mów pogrzebowych na cmentarzu koło kościoła na Kościeliskiej jest niebezpieczne. Stanisław Marusarz ponoć umarł tam na zawał serca podczas wygłaszania mowy pogrzebowej na pogrzebie swojego dowódcy z okresu 2 WW.
I na tym cmentarzu go pochowali.
Prawie tak jak w tym dowcipie: Grabarz podczas inhumacji 90-letniego dziadka pyta się wdowy:
- Wiela mocie lot?
- Łoziemdziesiąt łoziem.
- A to łopłaco wom sie wracać do dom?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-05-2017, 21:06 przez Geopijatyk-Fan Oderki.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

Blady Niko
Liczba postów:9,408 Reputacja: 60
18-05-2017, 06:20 #2,386
(17-05-2017, 18:39)ian thorpe napisał(a):  18 V 1928 w Amsterdamie rozpoczęły się IX Letnie Igrzyska Olimpijskie, w czasie których Halina Konopacka, wygrywając konkurs rzutu dyskiem, zdobyła pierwszy w historii złoty medal olimpijski dla Polski.
Jak się czyta przedwojenne wspomnienia różnych związanych ze sportem ludzi, to prawie wszyscy podkreślają, że Halina Konopacka to była super dziewczyna. Nie dość że ładna, zgrabna (mimo że wzrostu około 180), o pogodnym usposobieniu, to jeszcze bardzo dobrze wykształcona, błyskotliwa, dowcipna, zdolna w każdej chwili do wyprowadzenia inteligentnej riposty. Studiowała filologię na Uniwersytecie Warszawskim i w tamtejszym AZS uprawiała wszystkie sporty jakie tylko można, najpierw jej nr 1 to było narciarstwo i w związku z tym częste wypady do Zakopanego, nr 2 to oczywiście tenis jak przystało na dziewczynę z dobrego domu. Nr 3 to pływanie, nr 4 koszykówka i piłka ręczna, nr 5 rajdy samochodowe (pasjonowała się motoryzacją, więc po dojściu do pełnoletniości tata jej sprawił kabriolet). Potem już głównie te z pięcioboju lekkoatletycznego (dysk to tylko jeden z nich). Od początku kariery sportowej była członkinią stołecznego AZS. No i możemy dziś dodać, że była pierwszym znanym w Polsce moherem, nosiła moherowy berecik (co widać na załączonym przez Iana obrazku), a był on koloru czerwonego.

Wieść gminna niesie, że pewnego razu gdy przyszła na stadion by pobiegać ktoś jej podsunął dysk. Wzięła dysk do ręki, weszła do koła i rzuciła nim dalej niż wynosił ówczesny rekord Polski.

Selekcjoner polskich lekkoatletów, francuski trener Maurice Baquet jeszcze przed igrzyskami w Paryżu w 1924 roku stwierdził, że panna Halina ma optymalne warunki do rzutu dyskiem. I miał przysłowiowego "nosa". Odnosiła błyskotliwe sukcesy, przez kibiców była adorowana, W Amsterdamie wygrała deszczowy konkurs rzutu dyskiem rekordem świata i została miss igrzysk. Po zawodach ubrana zawsze elegancko, była nie tylko ozdobą stadionów ale i życia towarzyskiego w ówczesnej Warszawie.

Fragment jej własnej relacji z pamiętnego dnia zwycięstwa olimpijskiego, opublikowanej w czasopiśmie "Stadjon":

"Mój dzień 31 lipca 1928 roku zapowiadał się nieszczególnie. Od rana padał deszcz. Oślizgły dysk, miękkie koło, zimno, wiatr, to niedobry prognostyk. Jedyne moje atuty - chęć zwycięstwa - chęć tak wielka, że prawie pewność... Z szatni przez długi tunel wychodzę na boisko. Dopiero teraz widzę przytłaczającą potęgę stadionu... Z trudem odnajduję biało-czerwone chorągiewki na trybunach, wśród rozkołysanego tłumu widzów. Z trudem tylko słyszę okrzyki "Polska!, Halina!" i czuję, że ci ludzie proszą, dopominają się o hymn i sztandar.

Jestem ogromnie podniecona. Moja mała, biało-czerwona chorągiewka z boiska musi wyrosnąć w wielki sztandar i zawisnąć najwyższym maszcie. Nie wiem, czy któraś z konkurentek przystępowała do rzutów z tak mocnym postanowieniem zwycięstwa. Wreszcie rzucam. Już pierwszy rzut przekonywa mnie, jak bardzo "chcę", pomaga do "mogę".

Zwyciężyłam i nie miałam siły cieszyć się ze zwycięstwa. Widziałam, jak cieszą się wszyscy wokoło mnie, oszałamiały mnie serdeczne uściski dłoni, zewsząd płynące objawy sympatii, swoich i obcych, i te powodzie kwiatów, kwiatów. Była grupka Polaków, którzy mieli biało-czerwone chorągiewki. Było ich ze trzydziestu. W tej szarzyźnie dnia widziałam te biało-czerwone chorągiewki, które powiewały i one właściwie wygrały tę olimpiadę".


A tu jej powściągliwa relacja w liście do brata Tadeusza: 

"Wtorek, 31 lipca 1928 rok. Amsterdam. Igrzyska IX Olimpiady. Stadion lekkoatletyczny. Konkurs rzutu dyskiem. Sprawozdawca relacjonował to wydarzenie: Wchodzi w koło Konopacka. Jest spokojna, skupia się cała - chce rekordu. Rozmach, szybki nadzwyczaj obrót, mały dysk leci bardzo płasko, ale dzięki doskonałemu ułożeniu w powietrzu sunie daleko. Krótka chwila oczekiwania i pada hen z dala od wszystkich chorągiewek - koło linii 40 metrów. Huragan oklasków od publiczności za ten fenomenalny wynik".

Pierwsza polska mistrzyni Igrzysk Olimpijskich otrzymała gratulacyjny telegram od prezydenta Mościckiego. Po powrocie do kraju przyjął ją w Belwederze marszałek Piłsudski, z którym ucięła sobie długą pogawędkę, udzielała tysięcy wywiadów, stała się najpopularniejszą osobą w Polsce, m.in. dwa razy z rzędu wygrywając plebiscyt "Przeglądu Sportowego".

W tym najszczęśliwszym - jak sama przyznawała - roku jej życia, wyszła za mąż za pułkownika Ignacego Matuszewskiego, dyplomatę, szefa oddziału II Sztabu Generalnego Wojska Polskiego ("dwójka" to wywiad) i ministra skarbu II Rzeczypospolitej (1929-1931).

Dodajmy, że 11 lat później, we wrześniu 1939 roku, Halina wraz z mężem i mjr. Henrykiem Floyar-Rajchmanem , ratowała przed Niemcami tony złota ze skarbca Banku Polskiego.

Poranny komunikat z 5 września mówił o tym, że Niemcy zajęli Śląsk, Częstochowę, Bydgoszcz i Grudziądz. Rozpoczęła się akcja, której celem było uratowanie polskiego skarbu narodowego: złota Banku Polskiego i walorów Funduszu Obrony Narodowej. Niemal połowa złota, wartego w sumie 462 mln zł, znajdowała się w Warszawie, reszta w Siedlcach, Lublinie, Zamościu i Brześciu nad Bugiem. Początkowo akcją kierował płk Adam Koc, były oficer wywiadu i prezes Banku Polskiego. Złoto z Warszawy poprzez Lublin (z zawracaniem po ładunek, bo początkowo złoto nie mieściło w zdezelowanych autobusach, potem znalazły się ciężarówki) przewiezione zostało do Łucka.

Nad Łuckiem krążyły nieustannie niemieckie samoloty, a niemieckie radio podawało uzyskane już od szpiegów informacje o tym, że w okolicy znajduje się kruszec.

Pułkownik Koc spotkał w Łucku dawnych przyjaciół – Ignacego Matuszewskiego z żoną oraz byłego ministra przemysłu i handlu Henryka Floyara-Rajchmana. Mimo że byli oni po śmierci Marszałka w opozycji wobec Koca, ten bez wahania powierzył im ewakuację złota. Bogate doświadczenie Matuszewskiego z czasów pracy w wywiadzie bardzo się miało przydać. W obawie przed bombardowaniami, dywersją i agenturą Matuszewski i Floyar-Rajchman przystąpili błyskawicznie do reorganizacji kolumny transportowej. Zmniejszyli liczbę pojazdów, dokonali selekcji personelu, zmniejszając go do około 30 osób, sformowali eskortę policyjną. A jedną z ciężarówek ze złotem osobiście poprowadziła dawna uczestniczka rajdów samochodowych nasza bohaterka Halina Konopacka-Matuszewska.

Pod bombami Luftwaffe przewoziła to złoto z Łucka na południe w kolumnie kierującej się w stronę rumuńskiej granicy. Po opuszczeniu kraju droga polskiego złota wiodła po drogach Rumunii. Potem była godna scenariusza filmowego przeprawa morska i następnie droga przez Stambuł, Liban, Bejrut, w końcu po wielu perypetiach złoto dotarło do Francji. Wówczas nie tylko w oczach generała Sikorskiego Konopacka zyskała nowy epitet: "podwójnie złota" - na sportowych arenach i w życiu, gdy ratowała nasz narodowy dorobek.

Resztę życia, większość z tego po śmierci płk Matuszewskiego 3 sierpnia 1946 w Nowym Jorku, przeżyła na emigracji w Stanach. Zmarła 28 stycznia 1989 roku w Daytona Beach na Florydzie. 18 października 1990 roku urna z jej prochami spoczęła na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie.



hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
18-05-2017, 10:14 #2,387
1762 - urodził się Felix Baccochi, książę Lukki i Piombino, szwagier Napoleona, mąż Elizy Bonaparte.
1800 - zmarł Aleksander Suworow, feldmarszałek rosyjski, książę Italii, zwycięzca spod Cassano, Terbbii i Novi,rzeżnik Pragi, teoretyk wojskowości, preferował zdecydowany atak na bagnety, a nie prowadzenie ognia salwowego.
1804 - Napoleon Bonaparte cesarzem Francuzów. Konstytucja roku XII.
1809 - Francuzi zajmują wyspę Lobau na Dunaju.
1839 - umarła Karolina Bonaparte, żona Joachima Murata, najmłodsza siostra Napoleona.

"Nie ma rzeczy straszniejszej od wygranej bitwy z wyjątkiem bitwy przegranej."
Wellington
Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2017, 10:14 przez hank. Powód edycji: literówka



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

tomex
Liczba postów:4,049 Reputacja: 1,828
18-05-2017, 10:30 #2,388
Blady Niko napisał(a):

Cytat:Jak się czyta przedwojenne wspomnienia różnych związanych ze sportem ludzi, to prawie wszyscy podkreślają, że Halina Konopacka to była super dziewczyna. Nie dość że ładna, zgrabna (mimo że wzrostu około 180), o pogodnym usposobieniu, to jeszcze bardzo dobrze wykształcona, błyskotliwa, dowcipna, zdolna w każdej chwili do wyprowadzenia inteligentnej riposty.

I pomyśleć, ze wspomniana Konopacka była bardzo często pokonywana przez naszą "Lonkę" Malinowską (także w swojej koronnej konkurencji, bo wtedy panie rzucające startowały sobie we wszystkich konkurencjach rzutowych). No ale Lonka nie była z Warszawy, a ponadto przed Amsterdamem nabawiła się kontuzji i nie pojechała, a potem... zakochała się i wyszła za mąż. Niestety małżonek Lonki, w przeciwieństwie do hrabiego Matuszewskiego, był zaprzysięgłym wrogiem sportu i nakazał jej zerwać "z tymi wygłupami natychmiast". Tak skończyła się kariera miotaczki, która wywalczyła dla Cracovii wiele medali mistrzostw Polski (oraz jedyny rekord świata) i miała szansę być rywalką Konopackiej. Niekoniecznie przegrywającą.

Na marginesie: Drugi taki przypadek pasiastego porzucenia sportu z dnia na dzień, to świetnie zapowiadający się piłkarz Mysiak. Jemu z kolei nakazała to żona.

Natomiast po wycofaniu się Malinowskiej - największą rywalką Konopackiej została Kwaśniewska. I ona ma pewne związki z Cracovią, a mianowicie - jej pierwszym mężem był hokeista i pływak Pasów - Krzysztof Trytko
Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2017, 10:33 przez tomex.



Więcej Krysi P. w mediach. To wystarczy
Róże to symbol nienawiści i głupoty. SEND DUCK A ROSE
Nie chcieliśta ośmiorniczek - macie Ośmiornicę


Go Cha
Liczba postów:2,068 Reputacja: 59
18-05-2017, 11:31 #2,389
Po przyjeździe do Paryża i przekazaniu polskiego złota władzom Rzeczypospolitej na uchodźstwie, zamiast zasłużonych wyrazów uznania na hrabiego Matuszewskiego czekały nieuzasadnione oskarżenia o nadużycia finansowe. Oskarżenia przedstawili płk Adam Koc (ten sam który w Łucku przekazał złoto Matuszewskiemu i Rajchmanowi, a teraz pojawił się w Paryżu w otoczeniu premiera Sikorskiego) i Henryk Strasburger, który był podsekretarzem stanu w Prezydium Rady Ministrów. Zarzucili oni Matuszewskiemu "zbyt hojne dysponowanie pieniędzmi" w czasie przejazdu konwoju ze złotem przez pogrążoną w wojnie Europę. Drugim zarzutem było "przewiezienie na koszt banku wielu osób postronnych". Ten drugi zarzut dotyczył członków rodzin, które eskortowały kruszec, chodziło m.in. o Halinę Konopacką. Kwestionowano takie szczegóły jak rachunek za lemoniadę dla tragarzy, czy rachunek za proszki do bólu głowy .Co ciekawe, premier gen. Sikorski w dniu 1 lutego 1940 roku wprowadził sprawę rzekomych nadużyć Matuszewskiego pod obrady Rady Ministrów, zalecając później podjęcie specjalnego dochodzenia.

Cat Mackiewicz dziwił się później, dlaczego gen. Sikorski tak nerwowo zareagował na pojawienie się płk Matuszewskiego w Paryżu. Wcześniej przecież stawiał sobie za cel przejęcie cennego ładunku i wciągnięcie Matuszewskiego do rządu jedności narodowej. Cat łączył niespodziewaną nagonkę na Matuszewskiego z aktywnością krążących w otoczeniu polskiego premiera i niezwykle aktywnych członków lóż masońskich. Możliwe, że miał rację, bo jak się miało okazać, opisana próba zdyskredytowania płk Matuszewskiego była zaledwie wstępem do tego co miało się wydarzyć później.

Min. Henryk Strasburger, który formalnie przejął od Matuszewskiego cenny ładunek, odpowiadał za dalsze jego losy. I później, w chwili kapitulacji Francji nie zdołał w stosownym czasie przeprowadzić jego ewakuacji na Wyspy Brytyjskie, co miało daleko idące skutki.



the Painter
Liczba postów:1,678 Reputacja: 432
18-05-2017, 13:19 #2,390
Niko napisał:
Halina Konopacka-ładna,zgrabna POMIMO 180 cm.
Modelki na wybiegach to ile mają? 154?Niko , Ty wolisz takie niskie, krępe?

ŚWIEŻO MALOWANE



W przerwie wielu miejscowych zaczęło podchodzić i mieszać się z nami. W pewnym momencie wyciągnęli z pod kurtek sprzęt i zaczęli nas dźgać.Czym?Ja dostałem parę razy śrubokrętem. Inni mieli noże. Nigdy wcześniej nie byłem tutaj na Everton i nigdy więcej już tu nie przyjadę.
Everton-Millwall '72

DiegoKSC
Liczba postów:2,780 Reputacja: 491
18-05-2017, 13:33 #2,391
[Obrazek: British-soldiers-play-football-while-wea...France.jpg]

British soldiers play football while wearing gas masks, France, 1916. (Bibliotheque nationale de France)



NIECH BĘDZIE POCHWALONA BOSKA CRACOVIA

ian thorpe
Liczba postów:13,090 Reputacja: 2,364
18-05-2017, 16:27 #2,392
18 V 1792  100.000 wojsk rosyjskich przekroczyło granicę Polski. Rozpoczęła się wojna nazwana w obronie Konstytucji 3 Maja.
[Obrazek: DAFWwq9XoAAa0b-.jpg]
18 V 1910 w Grodnie zmarła Eliza Orzeszkowa, pisarka, publicystka, autorka powieści "Nad Niemnem", „Meir Ezofowicz”, „Marta”; jedna z pierwszych polskich kobiet, które publicznie zabierały głos w sprawie emancypacji.
[Obrazek: th?id=OIP.nPeFoZu1iNg3wyoIRcxjswDXEs&w=1...=4&pid=1.7]
18 V 1920 w Wadowicach urodził się Karol Wojtyła, arcybiskup metropolita krakowski, kardynał; 16 października 1978 r. wybrany na papieża, przyjął imię Jana Pawła II (1978-2005); beatyfikowany w 2011 r., kanonizowany 27 kwietnia 2014 r.
[Obrazek: DAF0rbkVwAQuGRU.jpg]
18 V 1935 odbył się pogrzeb Marszałka Józefa Piłsudskiego na Wawelu
[Obrazek: DAFUnuZWsAAlEqc.jpg]
.
[Obrazek: DAGpgY9U0AAM9lC.jpg]
w maju 1936 ruszyła budowa kopca Piłsudskiego
[Obrazek: DACxaFLXsAAnogk.jpg]
18 V 1938 Tadeusz Góra ustanowił rekord długości lotu szybowcem, pokonując dystans 577,8 km z Bezmiechowej w Bieszczadach do Małych Solecznik pod Wilnem; za pokonanie bariery 500 km w locie swobodnym, jako pierwszy pilot na świeci wyróżniony został przez Międzynarodową Federację Lotniczą (FAI) – Medalem Lilienthala.
18 V 1944 Oddziały 2 Korpusu Polskiego zdobyły ruiny klasztoru benedyktynów na Monte Cassino; w czasie walk zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych; kilka dni później wojska alianckie przełamały linię Gustawa. 4 czerwca 1944 r. do Rzymu wkroczyły oddziały amerykańskie. Patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich pod dowództwem ppor. Kazimierza Gurbiela zatyka  flagę w ruinach zdobytego klasztoru
[Obrazek: 18485553_1519710708059838_84779019534069...e=59B5424F]
[Obrazek: DAFS0CcXoAEHK4K.jpg]
.
[Obrazek: DAEGWg3XcAEGsx4.jpg]
18 V 1960 W Łodzi zmarł Menachem Bornsztajn, "Ślepy Maks", słynny gangster przedwojennej Łodzi, nazywany królem Bałut, łódzkim Alem Capone.
18 V 1974  w Konstantynowie ukończono budowę ówczesnego najwyższego obiektu na świecie (646,38 m).
[Obrazek: DAF7tJbVYAAjqxF.jpg]
Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-05-2017, 16:36 przez ian thorpe.



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Biorę przykład z elegancji dyktatora Kaczyńskiego. O Wałęsie: "wielki deficyt intelektualny". A mógł był powiedzieć po prostu, że uważa go za kretyna. Dlatego idąc za jego myślą,  nie z każdym będę polemizował.

hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
19-05-2017, 10:37 #2,393
1792 - armia rosyjska wkracza do Polski.
1798 - generał Bonaparte odpływa z Tulonu do Egiptu.
1802 - ustanowienie Orderu Legii Honorowej.
1804 - nominacja 14 marszałków tytularnych i 4 honorowych.


"Nie ścierpię, by opryszki i złoczyńcy plugawili nasze sztandary nawykiem plądrowania! Rabusie będą rozstrzeliwani bez litości."
Napoleon Bonaparte



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

ian thorpe
Liczba postów:13,090 Reputacja: 2,364
20-05-2017, 00:01 #2,394
19 V 1480 w Krakowie zmarł Jan Długosz, kronikarz, historyk, autor "Roczników, czyli kronik sławnego Królestwa Polskiego", kanonik krakowski, arcybiskup nominat lwowski.
[Obrazek: DALIXPkVoAEvvvQ.jpg]
19 V 1866 w Babinie koło Kałusza urodził się Tadeusz Rozwadowski, generał armii austriackiej, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego w czasie wojny polsko-bolszewickiej; w latach 1921-1926 generalny inspektor kawalerii; w czasie zamachu majowego w 1926 r. dowódca wojsk rządowych.Jeden z głównych dowódców zwycięskiej Bitwy Warszawskiej.
[Obrazek: DAK0u1cUMAAyoUg.jpg]
19 V 1895 w Petersburgu urodził się Stanisław Kopański, inżynier, generał, d-ca Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich, walczącej w Tobruku; szef sztabu Naczelnego Wodza PSZ na Zachodzie (1943-1947).
[Obrazek: DALgwAHUQAA--_o.jpg]
19 V 1912 w Warszawie zmarł Bolesław Prus, właściwie Aleksander Głowacki herbu Prus - pisarz, prozaik, nowelista i publicysta okresu pozytywizmu, współtwórca polskiego realizmu, kronikarz Warszawy, myśliciel i popularyzator wiedzy; autor m.in. powieści „Lalka”, „Faraon” i „Emancypantki”.
[Obrazek: DALGcDDV0AEivSp.jpg]
19 V 1939 Minister spraw wojskowych gen. Tadeusz Kasprzycki podpisał w Paryżu protokół o niezwłocznej pomocy Francji dla Polski w przypadku niemieckiej agresji.....jak to wyglądało później w realu, każdy wie...
[Obrazek: DAK-NGpUwAAmqa1.jpg]
19/20 V 1943 W nocy odbyła się akcja w Celestynowie. Uwolniono więźniów przewożonych do KL Auschwitz. Przeprowadzenie akcji powierzono oddziałowi dyspozycyjnemu Kedywu Komendy Głównej AK "Motor 30". Na dowódcę wyznaczono kpt. Mieczysława Kurkowskiego "Mietka", a na jego zastępcę podchorążego Tadeusza Zawadzkiego ps. "Zośka". Opanowano stację kolejową, odcięto łączność telefoniczną, gdy pociąg wjechał na peron, inny patrol opanował parowóz i sterroryzował jego obsługę. Główna grupa harcerzy z Grup Szturmowych zaatakowała gestapowców ochraniających dołączoną do pociągu więźniarkę. Efektem tych działań było uwolnienie 49 więźniów, których bezpiecznie ewakuowano. Zginęło także pilnujących ich 4 gestapowców.
Pod koniec akcji padły nieoczekiwanie strzały od strony pociągu, które śmiertelnie raniły 2 jej uczestników: por. Stanisława Kotorowicza "Krona" i por. Włodzimierza Stysło "Jana II". Były to jedyne straty po stronie polskiej
img]https://histmag.org/grafika/articles5/kedyw/Kedyw2.jpg[/img]
19 V 1950 w Ostrówku koło Wołomina urodził się Sylwester Zych, katolicki duchowny, związany z opozycją demokratyczną; w 1982 r. skazany na cztery lata więzienia za próbę obalenia siłą ustroju PRL; od 1986 r. kapelan KPN; w lipcu 1989 r. w Krynicy Morskiej znaleziono jego zwłoki, prowadzone śledztwo nie doprowadziło do ujawnienia sprawców zabójstwa.
[Obrazek: ksiądz-Stanisław-Suchowolec1.jpg]
19 V 1965 w Warszawie zmarła Maria Dąbrowska, pisarka, publicystka, tłumaczka; autorka m.in. powieści „Noce i dnie” oraz „Dzienników”.
[Obrazek: th?id=OIP.VM94POeKQOmk7OTEs5FpIAEsCk&w=2...=4&pid=1.7]
19 V 1983 W Warszawie kilkadziesiąt tysięcy osób uczestniczyło w pogrzebie Grzegorza Przemyka, 18-letniego maturzysty, śmiertelnie pobitego przez funkcjonariuszy MO.
[Obrazek: DAKeHNlUAAAKT2i.jpg]



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Biorę przykład z elegancji dyktatora Kaczyńskiego. O Wałęsie: "wielki deficyt intelektualny". A mógł był powiedzieć po prostu, że uważa go za kretyna. Dlatego idąc za jego myślą,  nie z każdym będę polemizował.

hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
20-05-2017, 13:02 #2,395
1743 - urodził się Francois Toussaint-Louverture, polityk i generał, przywódca powstania murzynów na San Domingo.
1799 - generał Bonaparte odstępuje od oblężenia Akki. Upadek Republiki Partenopejskiej.
1800 - generał Bonaparte przekracza Wielką Przełęcz ¦więtego Bernarda.
1802 - przywrócenie niewolnictwa we francuskich koloniach.
1803 - zerwanie pokoju w Amiens.
1809 - generałowie Pelletier i Kamieński zdobywają Zamość. Odezwa księcia Józefa Poniatowskiego do mieszkańców Galicji z wezwaniem do formowania oddziałów wojskowych.
1814 - kapitulacja Magdeburga.
1834 - zmarł Marie-Joseph Lafayette, markiz, polityk i generał francuski, jeden z inicjatorów Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela.

Nic nie jest niezmienne prócz przyrodzonych i niezbywalnych praw człowieka."
Thomas Jefferson



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

ian thorpe
Liczba postów:13,090 Reputacja: 2,364
20-05-2017, 20:43 #2,396
20 V 1648 w Mereczu zmarł król Władysław IV Waza, utalentowany i wykształcony człowiek, dalekowzroczny wódz, mądry król. Pogromca Rosji, Szwecji, Turcji. panujący w latach 1632-1648.
[Obrazek: DAQmpXOXsAA7gM3.jpg]
20 V 1772 otwarta i poświęcona została najstarsza warszawska nekropolia-Cmentarz Powązkowski, miejsce pochówku wielu wybitnych postaci
[Obrazek: DASXWs6XUAIaksq.jpg]
20 V 1862 w Warszawie na podstawie "Ustawy o Wychowaniu Publicznym w Królestwie Polskim" powołano do życia Muzeum Narodowe, początkowo działające pod nazwą Muzeum Sztuk Pięknych.
20 V 1881 w Tuszowie Narodowym pod Mielcem urodził się Władysław Sikorski, generał WP, premier RP na uchodźstwie i Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych w latach 1939-1943.
[Obrazek: DAP1VxzXoAArzzm.jpg]
20 V 1901 czternaście polskich dzieci, strajkujących we Wrześni przeciwko przymusowemu nauczaniu religii w języku niemieckim, zostało przez niemieckie władze szkolne poddane brutalnej chłoście. Wobec ich rodziców wymierzono kary grzywny lub aresztu.
[Obrazek: DAQ7n8tXcAEU2nV.jpg]
20 V 1919 w Kielcach urodził się Gustaw Herling-Grudziński, prozaik, eseista, publicysta, krytyk literacki; autor m.in. "Innego świata" (opisał swoje doświadczenia z pobytu w gułagu) i "Dziennika pisanego nocą"; więzień sowieckich łagrów, żołnierz 2. Korpusu Polskiego, uczestnik bitwy pod Monte Cassino.
[Obrazek: DASVkdIXoAABkM7.jpg]
20 V 1927 w Krakowie urodził się Franciszek Macharski, metropolita krakowski w latach 1979-2005, kardynał.
20 V 1942 funkcjonariusze policji niemieckiej i kolaboracyjnej policji litewskiej rozstrzelali około 400 mieszkańców Święcian i okolicznych wsi w odwecie za zabicie przez sowieckich partyzantów dwóch urzędników niemieckich oraz komendanta obozu jenieckiego.
20 V 1944 wywiad AK w okolicy Białej Podlaskiej, zdobył, a następnie zbadał kompletny egzemplarz niemieckiego pocisku rakietowego V-2. Wyniki badań i najważniejsze części rakiety przekazano 25 lipca następnie do Wielkiej Brytanii.
[Obrazek: DAOqmWEXoAMpqsR.jpg]
20/21 V 1945 W nocy z rozkazu Delegatury Sił Zbrojnych oddział uderzeniowy, składający się z b. żołnierzy AK i innych formacji niepodległościowych, uwolnił kilkuset więźniów obozu NKWD w Rembertowie. Jednym z sukcesów akcji było ograniczenie wywózek do łagrów w ZSRS.
20 V 1980 do Gdyni dopłynął Henryk Jaskuła, który jako pierwszy Polak i trzeci żeglarz w historii, samotnie, bez zawijania do portów, okrążył Ziemię; dokonał tego na "Darze Przemyśla" płynąc tzw. trasą z wiatrem, poczynając od Przylądka Dobrej Nadziei (RPA); rejs trwał 344 dni.
[Obrazek: 2013-02-18_JASKULA_1979_fot_Jerzy_Fijka.jpg]
.
[Obrazek: 800px-Dar_Przemysla_w_gdynskim_porcie_1985_edited.jpg]



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !
Biorę przykład z elegancji dyktatora Kaczyńskiego. O Wałęsie: "wielki deficyt intelektualny". A mógł był powiedzieć po prostu, że uważa go za kretyna. Dlatego idąc za jego myślą,  nie z każdym będę polemizował.

sterby
Liczba postów:10,384 Reputacja: 1,703
21-05-2017, 08:40 #2,397
Wydaje mi się, że ocena dokonań Władysława IV Wazy jest nieco zawyżona.
Schyłek jego panowania to początek Powstania Chmielnickiego, które uruchomiło efekt domina w upadku i RP.
Gdyby polityka Władka Wazy była rzeczywiście taka dalekowzroczna to mielibyśmy Rzeczpospolitą Trojga Narodów i być może historia potoczyłaby się innymi torami.



Kto ma rację dzień wcześniej od innych, przez dobę uchodzi za idiotę.

[Obrazek: 3425360.jpg]

hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
21-05-2017, 12:14 #2,398
W końcowym okresie panowania królowi dawały się we znaki liczne choroby i pewnie miały znaczny wpływ na Jego postępowanie a decyzja o wojnie z Turcją i jej porażka w Sejmie tylko przyspieszyły wybuch powstania Chmielnickiego .
Powstanie Rzeczypospolitej Trojga Narodów było doskonałym pomysłem ale niestety "nie przeszło" . A szkoda bo wtedy zostałyby uspokojone kresy i mielibyśmy chętne i liczne zastępy do wojny z Rosją .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

hank
Liczba postów:8,511 Reputacja: 2,708
21-05-2017, 12:16 #2,399
1775 - urodził się Lucjan Bonaparte, brat Napoleona, ksi±żę Canino.
1759 - urodził się Joseph Fouche, książę Otranto, polityk francuski, wieloletni minister policji, jedna z czołowych postaci epoki napoleońskiej.
1800 - ostatni francuski żołnierz przechodzi Przełęcz Św. Bernarda.
1813 - bitwa pod Budziszynem z udziałem polskich szwoleżerów, zwycięstwo Napoleona.

"Nie częstotliwość lub gwałtowność uderzeń jest siłą, lecz celność."
Honoré de Balzac



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Go Cha
Liczba postów:2,068 Reputacja: 59
21-05-2017, 13:38 #2,400
21 maja 1918 roku w twierdzy Bobrujsk. (nawiasem mówiąc Bobrujsk należał kiedyś do żony króla Władysława IV Cecylii Renaty)

Wydarzenia, o których będzie mowa, rozegrały się dokładnie 99 lat temu w Bobrujsku na Białorusi, wówczas na terenie niemieckiego Ober-Ostu. Po zawarciu z bolszewicką Rosją układu pokojowego w Brześciu nad Bugiem Niemcy dążyły do podporządkowania sobie polskich formacji wojskowych na terenie Ober-Ostu i w Rosji lub wręcz do całkowitej ich likwidacji, gdyż stwarzały one dla Cesarstwa potencjalne zagrożenie. Stacjonujący w twierdzy Bobrujsk I Korpus Polski gen. Dowbor-Muśnickiego stanowił największą i najsilniejszą część polskich oddziałów na Wschodzie. Pomimo agitacji bolszewickiej i starć zbrojnych z bolszewikami, w maju 1918 r. liczył około 25 tys. doskonale wyćwiczonych, uzbrojonych i wyekwipowanych oficerów i szeregowych, stanowił zatem znaczącą siłę bojową.

Korpus został zorganizowany do walki z państwami centralnymi w lipcu 1917 r., (tak się składa że w 2 dni po aresztowaniu Piłsudskiego w Łodzi przez Niemców). Stanowił formację kształtującą dopiero swoje oblicze polityczne. Już po kilku miesiącach w jego szeregach wyróżniała się grupa młodych, prężnych oficerów związana ideowo z internowanym w Magdeburgu Piłsudskim i Legionami. Od 10 marca 1918 r. Oddziałem Wywiadowczym I Korpusu Polskiego dowodził kpt. Ignacy Matuszewski, który w kwietniu 1918 r. złożył przysięgę w POW. Bobrujsk został zdobyty przez żołnierzy I Korpusu 29 stycznia 1918 roku. Polacy zajęli wtedy wielkie magazyny z zaopatrzeniem wojskowym, amunicją i prowiantem. Zdobywając twierdzę Korpus gen. Muśnickiego, uzyskał podstawę oraz środki do dalszej walki o swoje istnienie, mimo chęci zniszczenia ich przez bolszewików.

A teraz do rzeczy

Wczesnym rankiem 21 maja 1918 r. dowódca niemieckiej 10. Armii otaczającej I Korpus Polski stacjonujący w twierdzy Bobrujsk, gen. Erich von Falkenhayn przedstawił dowódcy I Korpusu gen. J. Dowborowi-Muśnickiemu warunki umowy kapitulacyjnej w formie ultimatum. Wobec tego dyktatu dowódca polskiego Korpusu miał nader ograniczony wybór: kapitulacja i powrót żołnierzy do kraju, a tym samym zachowanie kadr formacji na przyszłość, albo zbrojny opór bez nadziei na powodzenie. Generał Dowbor-Muśnicki poprosił o czas do namysłu. Skłaniał się do złożenia podpisu na umowie kapitulacyjnej.

Z koniecznością kapitulacji Korpusu nie chciała się pogodzić grupa oficerów należących do POW, m.in. kpt. Leopold Lis-Kula, kpt. Ignacy Matuszewski oraz przybyły dwa dni wcześniej do Korpusu, przysłany tam przez komendanta POW Śmigłego-Rydza, ppłk Przemysław Barthel de Weydenthal, działający z inicjatywy piłsudczykowskiego Konwentu A. Wyjaśnijmy, że Śmigły-Rydz został komendantem głównym POW w październiku 1917 r., a jego szefem sztabu został Julian Stachiewicz. Siedzibę Komendy Głównej przeniesiono wówczas do Krakowa. Oprócz POW równolegle działała dobrze zakonspirowana organizacja współpracowników Piłsudskiego – Konwent A – utworzona po jego aresztowaniu w Łodzi.

Młodzi oficerowie I Korpusu wysunęli koncepcję opanowania twierdzy. W wyniku przeprowadzonej narady postanowiono odbyć rozmowę z generałem i ewentualnie siłą go odsunąć. Opracowano plan rozdzielając funkcje. Dowództwo Korpusu objąć miał ppłk Bartel de Weydenthal, jego szefem sztabu miał zostać kpt. Ignacy Matuszewski, a komendantem twierdzy - kpt. Leopold Lis-Kula. Termin rozpoczęcia akcji wyznaczono na godz. 2-gą w nocy z 21 na 22 maja, a opracowany plan zamachu przewidywał także rozbrojenie niemieckiej załogi (około 800 żołnierzy kwaterujących w pobliżu twierdzy w Bobrujsku i na dworcu kolejowym).

Należałoby zadać pytanie, jaki cel przyświecał "zamachowcom”, bo z pewnością nie liczyli na realizację swoich planów. Podjęte działania miały bowiem charakter irracjonalny. Niemcy dysponowały na froncie wschodnim co najmniej 23 dywizjami piechoty, 4 dywizjami kawalerii i około 30 samodzielnymi pułkami należącymi do różnych rodzajów wojsk pomocniczych (artyleria, saperzy, łączność i inne). Znaczącą część tych sił skoncentrowali wokół polskich formacji. Z pewnością zatem przywódcy POW nie liczyli na zwycięstwo lecz raczej na spektakularną demonstrację zbrojną, która pomogłaby zmobilizować siły antyniemieckie w okupowanym kraju. Nie byli zatem desperatami lecz świadomymi realizatorami założeń politycznych. Natomiast z innej perspektywy widział problem dowódca Korpusu, gen. Dowbor-Muśnicki. On musiał przede wszystkim dbać o bezpieczeństwo powierzonej sobie formacji zbrojnej.

Akcję zapoczątkować miała zasadnicza rozmowa ppłk. Barthela de Weydenthal z gen. Dowbor-Muśnickim. Ppłk Barthel, który obok Tadeusza Hołówki wysłany został z misją na kresy wschodnie i do Rosji przez Edwarda Rydza-Śmigłego i inż. Jędrzeja Moraczewskiego, przygotował plan nakłonienia dowódcy do zbrojnego oporu przeciwko Niemcom. Gdyby przedstawione argumenty okazały się nieskuteczne, planowano podjąć działania wbrew woli dowódcy Korpusu. Grupie tej przewodzili, oprócz kpt Matuszewskiego, dr Stefan Hubicki, por. Tadeusz Lechnicki, por. Stanisław Małagowski, ochotnik Mielchior Wańkowicz (przyszły pisarz) i rtm. Bronisław Romer (kuzyn kartografa profesora Eugeniusza Romera, rozstrzelany przez bolszewików w wieku we wrześniu 1918, miał 27 lat, w Karelii podczas konspiracyjnej wyprawy z Dyneburga do Murmańska).

Około godziny 2-ej ppłk Barthel de Weydenthal przybył do twierdzy wraz z kpt. Matuszewskim i kilkoma wtajemniczonymi oficerami. Gdy „zamachowcy” weszli do kwatery gen. Muśnickiego oświadczył: "W imieniu Józefa Piłsudskiego żądam, by pan generał objął kierownictwo bitwy z Niemcami, która już się rozpoczęła!" Oczywiście przebywający w magdeburskiej twierdzy Piłsudski nie był patronem ani też inicjatorem wydarzeń, i w Bobrujsku nie trwała żadna bitwa z Niemcami.

Po tych słowach nastąpiła gwałtowna wymiana zdań, w czasie której kpt Mieczysław Gielniewski wymierzył w kierunku gen. Muśnickiego lufę swego rewolweru. Dowódca Korpusu dał jednak odpowiedź odmowną. Generał został aresztowany, nowy dowódca zajął jego gabinet, a obok, w dziale telefonów zainstalował się nowy szef sztabu Korpusu kpt Matuszewski.

Kpt Matuszewski zaczął energicznie wydawać dyspozycje bojowe, przeznaczone dla oddziałów znajdujących się poza twierdzą w Bobrujsku. Występując w imieniu nowego dowódcy, nakazał zaatakowanie sił niemieckich, a następnie odwrót w rejon twierdzy. Spotkał się jednak z odmową i nieufnością. Dowódcy zawiadomionych oddziałów zgłaszali wątpliwości i zastrzeżenia dotyczące planu akcji. Podobnie przyjęli to osobiste wezwania nowego dowódcy. W rezultacie nie podjęto żadnej akcji zbrojnej.

O świcie zniechęceni spiskowcy grzecznie powrócili do swoich kwater. Generał Dowbor-Muśnicki został zwolniony z kilkugodzinnego aresztu domowego, a ppłk Barthel de Weydenthal honorowo oddał się do jego dyspozycji.

Gen. Dowbór-Muśnicki nie planował początkowo ukarania spiskowców, polecając im jedynie opuszczenie obszaru zajmowanego przez Korpus. Ważniejszą sprawą było dla niego uwolnienie niemieckiego oficera łącznikowego i załagodzenie ewentualnych następstw incydentu. W ciągu 48 godzin niemal wszyscy "zamachowcy” opuścili rejon Bobrujska, udając się głównie do Kijowa. Jednodniowy szef Sztabu I Korpusu kpt. Matuszewski od 28 maja do 1 listopada 1918 r. dowodził Oddziałem Wywiadowczym przy Komendzie Naczelnej nr 3 POW w Kijowie, działającej na Ukrainę, Białoruś i Rosję. Jego działania przyniosły nieocenione wprost wyniki. Nawiązał i odnowił szereg kontaktów z czasów służby w armii rosyjskiej i rozbudował siatkę wywiadowczą na Wschodzie. W najbliższej przyszłości miało się okazać, że kroki te w istotny sposób wpłyną na przebieg wojny polsko-bolszewickiej lat 1919-1920.

Spośród "zamachowców" w Bobrujsku pozostał jedynie Melchior Wańkowicz, który nie mógł wyjechać z powodu choroby. Po kilku dniach gen. Dowbor-Muśnicki postanowił zmienić zdanie i ukarać "zamachowców", w związku z czym Wańkowicza osadzono ciupasem w areszcie. 31 maja odbyła się rozprawa przed sądem polowym powołanym przez gen. Dowbora-Muśnickiego i zakończyła się uniewinnieniem Wańkowicza. W sentencji wyroku spiskowcy określeni zostali epitetami dalekimi od poprawności politycznej, m.in. "łotrami działającymi za czyjeś pieniądze”. Postanowili więc bronić swojego mocno nadwątlonego honoru.

Dalsza część tej historii rozegrała się w dobrze znanym kibicom Cracovii Staszowie. 17 września 1918 r. w tamtejszym pałacyku, w którym zamieszkał gen. Józef Dowbor-Muśnicki, zjawili się sekundanci Matuszewskiego, Lisa-Kuli i Barthela de Weydenthal, wzywając gen. Dowbora - Muśnickiego na pojedynek. Występowali także w imieniu pozostałych spiskowców. Niestety nie zastali generała w domu, więc list wręczono jego adiutantowi. Dwa dni później generał odpowiedział na wyzwanie, odpisując że nie ma zwyczaju pojedynkować się z podwładnymi. Na tym jednak nie koniec.

W wolnej Polsce konflikt rozgrywał się już na tle antagonizmów politycznych między piłsudczykami i dowborczykami. Oszczerstwo "tchórzostwa oraz działania za cudze pieniądze" na rzecz obcych mocarstw miało już inny wymiar, bo Leopold Lis-Kula i Barthel de Weydenthal ponieśli śmierć na polu walki za Polskę. Mimo dowodów ich bohaterstwa generał Dowbor-Muśnicki nie wycofał zarzutu. 16 listopada 1921 r. z polecenia szefa Ministerstwa Spraw Wojskowych gen. Kazimierza Sosnkowskiego spisany został protokół przesłuchania gen. Dowbora-Muśnickiego, który oświadczył, że w sprawie zamachu zeznawać może tylko przed sądem wyznaczonym przez niego samego ze składu I Korpusu Polskiego. Natomiast powołany przez ministra w celu zbadania sprawy Oficerski Trybunał Orzekający w dniu 25 listopada 1921 r. wydał w sprawie ppłk. Ignacego Matuszewskiego orzeczenie, iż „może on być oficerem Wojska Polskiego”, a zarzuty stawiane ppłk. Matuszewskiemu przez gen. Muśnickiego uznał "za bezpodstawne i wysoce krzywdzące". Orzeczenie zatwierdził minister spraw wojskowych, gen. Sosnkowski. Tym samym sprawa została oficjalnie zamknięta.

A jaki był dalszy los I Korpusu Polskiego w twierdzy Bobrujsk?

Po "zamachu" i po porozumieniu gen. Dowbora-Muśnickiego z gen. Erichem von Falkenhayn I Korpus Polski w Bobrujsku został rozbrojony przez oddziały niemieckie. Ostatni transport wojsk Korpusu opuścił Bobrujsk 8 lipca 1918 roku. Żołnierze Korpusu (tzw. Dowborczycy) po rozbrojeniu przybyli w większości do Warszawy, gdzie odegrali znaczącą rolę w odzyskaniu niepodległości, a następnie weszli w skład powstającego Wojska Polskiego. Jesienią 1918 Dowborczycy włączyli się do organizacji oddziałów Wojska Polskiego, stając się kadrą wielu pułków.

W Bobrujsku, na miejscowym cmentarzu wojennym, istniał wysoki kopiec z krzyżem na szczycie pod którym zostało pochowanych około 2 tysiące polskich żołnierzy I Polskiego Korpusu. Dziś nie pozostał po nim najmniejszy ślad. Replika tego kopca, znacznie pomniejszona, znajduje się na Powązkach w miejscu, w którym w dwudziestoleciu międzywojennym byli chowani Dowborczycy.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-05-2017, 15:10 przez Go Cha.








Skocz do: