Witaj! Logowanie Rejestracja
1XBET
Grzybiarze poszukiwani...



DiegoKSC
Liczba postów:2,896 Reputacja: 709
04-10-2017, 07:32 #81
A tak to wygląda w Germanii:

Leśnicy w Nadrenii-Palatynacie biją na alarm: w wielu okolicach pazerni grzybiarze przetrzebili lasy, a jest to karalne. Wolno zbierać tylko ok. 1 kg grzybów na głowę, inaczej grożą kary do 10 tys. euro.

Nadleśniczy okręgu Rheinhessen Gerhard Hanke jest oburzony, kiedy mikrobusami przyjeżdżają całe grupy grzybiarzy i przeczesują lasy. To, co oni robią, to już nie zbieranie grzybów dla przyjemności, tylko komercyjna działalność: - Grzyby te lądują potem na targowiskach lub na stołach restauracji - twierdzi

Zbieranie grzybów na tak dużą skalę jest w Niemczech zabronione, bo szkodzi lasom. - Taki brak odpowiedzialności doprowadził do tego, że prawie wytrzebione zostały kurki - mówi Hanke.

Ubolewa, że w niektóre okolice przyjeżdżają całe grupy, które potem wychodzą z lasów z pełnymi koszami. Co prawda leśnicy mają takich "profesjonalistów" na oku, ale "trudno jest kontrolować cały las", zaznacza nadleśniczy.

- Ryzyko, że zostanie się złapanym, jest stosunkowo niewielkie - przyznaje Thomas Hahlbrock z landowego zarządu lasów Nadrenii-Palatynatu. Ale nie są to wykroczenia, które można by bagatelizować. Szkody, jakie wyrządza się w ten sposób lasom, mogą być nieodwracalne, a grzyby są pokarmem dla wielu zwierząt i są elementem symbiozy z drzewostanem. Kto bez zezwolenia wynosi z lasu wiadra grzybów, ten musi liczyć się z karą do 2,5 tys., a w ekstremalnych przypadkach nawet do 10 tys. euro.

Niemieckie przepisy o użytkowaniu lasów mówią, że grzyby wolno zbierać tylko do użytku osobistego, czyli mniej więcej ilość na jeden posiłek. Podobne ograniczenia obowiązują np. przy zrywaniu jedliny i ziół, czyli tylko kilka gałązek choinki lub pęczek ziół. Zbieranie większej ilości grzybów jest możliwe tylko za zezwoleniem właściciela lasu lub po uzyskaniu specjalnego zezwolenia urzędu ochrony lasów.

O szczególnej aktywności grzybiarzy w tym roku donoszą także leśnicy z innych regionów Niemiec, ponieważ w tym roku jest szczególnie obfity wysyp grzybów; mówi się o zatrzęsieniu prawdziwków.

Jak twierdzi ekspert mykologii Dieter Honstrass, po katastrofie czarnobylskiej ludzie przestali zbierać w Niemczech grzyby. - Brakuje całego jednego pokolenia grzybiarzy - mówi, zaznaczając, że teraz karta się odwraca i ludzie znów zaczynają się interesować grzybiarstwem.

Lecz w obliczu tego, że na obszarze Niemiec występuje do 200 gatunków grzybów trujących, specjaliści radzą wziąć udział w specjalnych kursach czy ekskursjach dla grzybiarzy.

- We wschodnich Niemczech ludzie lepiej znają się na grzybach - twierdzi Peter Karasch z zarządu Niemieckiego Towarzystwa Mykologicznego. Specjaliści ostrzegają niedoświadczonych grzybiarzy przed poleganiem na informacjach dostarczanych przez specjalne aplikacje dla smartfonów czy z atlasów grzybów.

- Jeżeli nie ma się na podorędziu kogoś, kto naprawdę zna się na grzybach, może być to niebezpieczne dla życia i zdrowia - podkreśla ekspert.

Najwięcej przypadków zatruć grzybami w RFN występuje w Bawarii. Eksperci zaznaczają także, że akurat w Lesie Bawarskim grzyby wciąż jeszcze wykazują skażenie cezem-137. Przy konsumpcji niewielkich ilości napromieniowanie organizmu jest stosunkowo niskie, lecz ryzyka tego lepiej jednak unikać.

Ogółem w Niemczech występuje 8000 gatunków grzybów, z czego 150 to gatunki jadalne. 200 gatunków uważa się za trujące, a ok. 15 wywołuje zatrucia śmiertelne.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



NIECH BĘDZIE POCHWALONA BOSKA CRACOVIA

Legum ministri magistratus, legum interpretes iudices, legibus denique idcirco omnes servimus, ut liberi esse possimus.


Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,481 Reputacja: 162
11-10-2017, 21:53 #82
Ja z doświadczenia jestem sceptyczny co do amatorskiej uprawy grzybów. Mam przykre doświadczenia w tym względzie. Sprzedadzą ci drogą grzybnię, a sprawdzić czy coś z niej wyrośnie możesz po kilq miesiącach czy latach. Jakbyś chciał reklamować, to zapomnisz w którym sklepie qpiłeś, albo w ogóle sklep ten już nie istnieje. Albo ci powiedzą, że nie postępowałeś wedle instrukcji. Grzyby mikoryzują z odpowiednimi drzewami i się same pojawią bez twojej interwencji. U mnie rosną kozaki, pniówki (opieńka miodowa), podgrzybki, kanie, zajęczoki i pieczarki.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.






Skocz do: