Witaj! Logowanie Rejestracja
Ekokatastrofa?



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
31-01-2006, 10:33 #61
Ja nie wiem jak się robi emotki.
Natomiast nie za bardzo rozumiem o co ci biega??? Gdzie ja napisałem, że skoro jesteś zwolennikiem prawicy to jesteś zwolennikiem Hitlera??? Sympatie prohitlerowskie i rasistowskie można zauważyć u Rompera Stompera, ale nie u Ciebie. Hitler mi się pojawił w powyższym tekscie jako (były) patron stadionu Górnika Zabre - obecny to Ern(e)st Po(h)l - i to raczej w kontekści humorystycznym.
Pisałem, ze w księgarniach są portrety Waryńskiego, Che Guevery, Saint-Simona, Lenina. Oczywiście tylko napisałem, że są, ale wątpię czy rzeczywiście są, nigdy ich tam nie widziałem. Tak tylko napisałem, że są, ale informację tą wyssałem z palca.
Co do zbiorowych morderców, to nie należy zapominać, że są oni i poza totalitaryzmem. Jeżeli w latach 40-tych XIX wieku Angole zagłodzili milion Irlandczyków, półtora miliona wyemigrowała na statkach trumnach do Ameryki, po drodze też obficie umierając, to dlaczego np nie zakazać wywieszania portretów królowej Wlk. Bryt. i cesarzowej Indii Wiktorii. Wszak Angole za jej panowania (nie wspominam i o innych excesach kolonialnych, np obozach dla Burów) wybili więcej ludzi niż niejedni totalitaryści. Podejrzewam, że ta stara .... (odsyłam do Ullisesa Joyce'a), ma na swych dłoniach więcej krwi niż Castro i Che Guevara. A taki Waryński (nadal ma ulicę w Warszawie, przecież sam nie pchał się na banknot peerelowski) czy Saint - Simon, to przecie nie żadni zbrodnirze, ale pozytywne jednostki. Wg def Brzezińskiego Jaruzel był totalitarystą, ale zatłukł mniej ludzi niż Sławoj Składkowski, który nim nie był. Takie happeningi jak rewolucja kulturalna Mao w Chinach miały poprzedników, weźmy np powstanie tajpingów, wojnę opiumową etc w XIX wieku. W Chinach przy takich dziejowych wydarzeniech ludzie zawsze wymierali jak muchy, niezależnie od tego czy tam totalitaryzm był, czy go nie było.
Kuźwa piszę Chabilitkę, jak będe tu gadał i gadał to nic nie napiszę.
Konczę, nie mam czasu!



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.


knur Moderator
Liczba postów:8,995 Reputacja: 157
31-01-2006, 11:56 #62
tak z 10 dni temu był w Rzepie wywiad z prof. Lorenc z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie,w którym mówiła, że od 1988 roku mieliśmy większość zim ciepłych, a ta jest dopiero trzecia "mroźna" w tym czasie.
nie przekleję całości, bo już jest w płatnym archiwum.



raz dwa, raz dwa trzy, pięć sześć siedem, osiem!
[Obrazek: new_wallbash.gif]

Guest Unregistered
 
31-01-2006, 13:45 #63
'' Sympatie prohitlerowskie i rasistowskie można zauważyć u Rompera Stompera, ale nie u Ciebie''
Kiedy zachwycałem się III Rzeszą ?? A rasizm?? Tylko podkreślam ze czarnuchy nam do pięt nie dorosły : )



Guest Unregistered
 
31-01-2006, 15:33 #64
a habilitacja przez samo h, tak a propos poziomu wiedzy w USA



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
31-01-2006, 16:39 #65
Gówno prawda Jakes Blues, pisze się: chabilitacja. By the way, czy ja mógłbym wam tu zaprezentować skrocony konspekt, powiedzmy "szkic" mojej chabilitacji, którą zacząłem pisać. I to nie z jakiś szpanerskich pobudek, ale tak, żeby się dowidzieć co o tym myslicie. Ubzdurałem sobie taki temat: "Ład przestrzenny a społeczeństwo" (choć oczywiście mogę go zmodyfikować). Więc co, mogę czy nie? Czekam na odpowiedź od Admina, bo nie będę ryzykował 15 minut pisania, by mi to potem wykastrowali.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

klaros
Liczba postów:5,480 Reputacja: 8
31-01-2006, 18:43 #66
Niezły, pisze habilitkę w 15 min.
Chyba, że 15 min, będzie robił ctrl+c, ctrl+v Smile

Co do Wiktorki, to też ją mam za sukę i grubego ogórasa, tak jak cały brytyjski imperializm. Flaga GB jest dla mnie celtofila nic nie warta.
Jednakowoż zadam pytanie, czy Ty rzeczywiście uważasz, że skala zbrodni nazistów i komunistów jest porównywalna ze zbrodniami w Irlandii, Oranjestaat, Indiach itd. ?
Owszem, pewnie ukatrupionych w skali całego panowania Wisi było też kilkanaście milionów, jednak ta kompresja czasowa Hitlera i Stalina i przede wszystkim PROGRAMOWY brak poszanowania ludzkiego życia wielu GRUP jest okolicznością przemawiającą za skazaniem na wieki wieków amen.




Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
31-01-2006, 19:12 #67
Klaros, tego typu porównania to czysta zabawa, czasami bez sensu. Zabawa, gdyby było się z czego śmiać, a razcej nie jest. Maoizm, to raczej przedłużenie azjatyckiej formacji społeczno - ekonomicznej i XX wieczny przejaw, tego co w Chinach było zawsze. Ile ludzi zginęło podczas wojny opiumowej i powstania tajpingów? Prawie tyle co za rewolucji kulturalnej, a może i więcej. może i mniej, ale chyba ze 20 milionów napewno. Jak podczas 2 WW rozdzielić w Rosji ofiary nazizmu i stalinizmu? Co do Wiktorki (nie mam to nic wspólnego z Czechami, ale u mnie w Hanyslandzie Wisia to skrót od Jadzia, zapewne za pośrednictwem Jadwisia; babcia Jadzia nazywana była przez niektórych ciocia Wisia; natomiast Wiktoria w Wodziu też była, żyła w starym domu obrośniętym bluszczem, jej syn jest geodetą, ale umarła kilka tygodni temu), to przecie zbrodnia na Irlandczykach była zaplanowana i nosi pełne cechy stalinizmu: "Bóg zesłał zarazę (ziemniaczaną), ale głód Anglicy", jak mawia przysłowie irlandzkie.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

Elwood
Liczba postów:1,007 Reputacja: 8
31-01-2006, 19:17 #68
Geopijatyk-Fan Oderki Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Gówno prawda Jakes Blues, pisze się: chabilitacja.

Eeee...co na to słowniki?


> By the way, czy ja mógłbym wam tu zaprezentować
> skrocony konspekt, powiedzmy "szkic" mojej
> chabilitacji, którą zacząłem pisać. I to nie z
> jakiś szpanerskich pobudek, ale tak, żeby się
> dowidzieć co o tym myslicie.

Bardzo chętnie.....
a może "hętnie"?




[Obrazek: Elwood.jpg]

Całkowita mądrość świata jest wielkością stałą w czasie. Problem w tym, ze ludzi wciąz przybywa

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
31-01-2006, 20:08 #69
Ja jestem geografem i filozofem (matmy nie dokonczyłem), natomiast chabilitkę chciałbym napisać z socjologii na temat "Ład w przestrzeni a społeczeństwo". Chciałbym zastanowić się nad relacjami zjawisk przestrzennych i społecznych.
Oczywiście rozważania na pograniczu geografii i socjologii nie są czymś nowym. Klasyczne teorie lokalizacji (Thunen, A. Weber, Losh), spór o determinizm geograficzny (Monteskiusz, Ratzel), szkoła Annales (Braudel, Bloch) etc się tym zajmowali od dawna.
Natomiast brakuje jakiegoś kompleksowego spojrzenia na relacje przestrzeń-spoleczeństwo, ktore by sięgnęły wręcz do jakiś ontologicznych podstaw tych relacji. Rozpocząć należałoby wręcz od jakiejś "ontologii przestrzeni", przede wszystkim geograficznej (pojęcie przestzreni jest bardzo szerokie)

WSTĘP. SOCJOLOGIA A GEOGRAFIA. PYTANIA NIE TYLKO METODOLOGICZNE.
Geografia jest wcześniejsza od socjologii, jeżeli przyjąć za początek refleksji pregeograficznej tworzenie pierwszych map, to sięga ona gornego paleolitu. Ale można postarać się o pokazanie początku socjologii jako nauki (może nawet aż 3 początków; XIX i XX wiek), co z geografią będzie trudniejsze.
Przyjąłem za możliwe 3 rodzaje zależności geografii i socjologii:
a) geografi i socjologia to niezależne nauki, ich spotknie jest akcydentalne (Comte, Ritter);
b) geografia i socjologia badają jeden przedmiot jako aspekty jakiejś megahumanistyki (szkoła Annales);
c) geografia jest nauką pomocniczą socjologii (szkoła chicagowska);
d) socjologia jest nauką pomocniczą geografii (tu np epigoni determinizmu geograficznego jak E. Huntington)
Co do sensu pojęcia "nauka pomocnicza" odwołuję się m.in. do metodologii historii, gdzie jest ono powszechnie rozptrywane.
(cdn)



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
31-01-2006, 20:23 #70
ROZDZIAŁ 1. FILOZOFIA, SOCJOLOGIA I GEOGRAFIA ŁADU.
Rozpatruję pojęcie "ładu" na tle innych pokrewnych pojęć (porządek, Logos, Kosmos (vs Chaos), etc) w róznych dziedzinch: filozofia, socjologia, ekonomia (wydaje się, ze ład był często używany przez liberałów), polityka etc, by przejść do ładu przestrzennego.
Następnie trzeba byłoby jakoś poukładać, posystematyzować; np ład zastany i ład utworzony, ład naturalny i ład sztuczny, ład boski i ład utworzony, ład mikroprzestrzeni (architektury) i makroprzestrzeni (geopolityki), ład utopii etc.

ROZDZIAŁ 2. CZYM JEST PRZESTRZEŃ GEOGRAFICZNA?
Tu będą rozważania, czasem wręcz jakieś quasi ontologiczne o naturze przestzreni geograficznej.

ROZDZIAŁ 3. ŁAD SPOŁECZNY A ŁAD PRZESTRZENNY.
Tu będzie większość rozważań stanowiących zasadniczą treść pracy.

ROZDZIAŁ 4. ŁAD MIKRO I MAKROPRZESTRZENI.
Opierając się na podobnych relacjach w socjologii (między mikro i makro strukturami społecznymi istnieje i podobieństwo, ale i emergencja; przy przejściu na wyższy poziom wyłaniają się nowe jakości, tak że prawa mikro i makrosocjologiczne są inne).
Podobnie w łądzie przestrznnym. Podobieństwo jest w zewnętrznej budowie struktur przestrznnych. Np rozmieszczenie ludności w jakiejkolwiek skali (od miasta do świata) jest samopodobne (ludzie mieszkają w podobnych "ciągach", skupiskach). Ale zarazem między ładem architektonicznym i dajmy na to łądem całego świata jest przepaść.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

knur Moderator
Liczba postów:8,995 Reputacja: 157
31-01-2006, 20:24 #71
GEO - ja Ci tu w niczym nie pomoge, bo nawet mgr nie jestem, i sie w sumie nie znam. napisze tylko, że popełniłem pracę o polityce zagranicznej Islandii, i wyszło, że głównym czynnikiem ją determinującym jest geografia.
ogólnie w stosunkach międzynarodowych (czyli w nauce społecznej) w analizie wyznacznikowej polityki zagranicznej czynnik geograficzny dla niektórych państw (a może dla wielu? nie sprawdzałem) jest kluczowy.

tyle od laika.



raz dwa, raz dwa trzy, pięć sześć siedem, osiem!
[Obrazek: new_wallbash.gif]

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
31-01-2006, 20:36 #72
ROZDZIAŁ 5. KONURBACJA WĘGLOWA I MIASTO GORĄCZKI ZŁOTA JAKO PRZYKŁĄD EWOLUCJI mAKRO I MIKROSTRUKTURY PRZESTRZNNEJ.
Istnieją i podobieństwa i różnice. Miasto gorączki złota egzystowało 1-3 lata, potem, jeżeli nie było innych powodów, żeby dalej istnieć zamierało, zamieniało się w ghost town. Konurbacja ma dłuższy żywot, ponad sto lat. Zniany ludności w czasie są podobne, ale procesy demograficzne w przypadku np Dawson nad Klondike przebiegały gwałtownie: ludność, np z 2 tysięcy rosłą do 40 tysięcy, a po kilku latach wracała do stanu wyjściowego. Ta krzywa w przypadku konurbacji jest bardziej płaska: 3 miliony ludzi nie pójdzie sobie w siną dal, nawet jak juz sie wegla nie będzie wydobywać.

ZAMIAST ZAKOŃCZENIA. MIĘDZY OGNISKIEM GENETYCZNYM A GLOBALNĄ WIOSKĄ. CZY POWSTANIE ŁĄD GLOBALNY.
Opierajc się na pracy Aleksiejewa "Geografia ras ludzkich", który mówił o pierwotnych ogniskach rasogenezy w których naraz kształtowały się wszystkie cechy antropogenetyczne, jak rasa, religia, język etc, spróbuję udowodnić, że potencjalna Globalna Wioska, wobec totalnej miksacji też wytworzy jeden typ ludzi, czyli stanie sie ogniskiem, nie tyle rasogenezy, ale wszystkiego, nazwałem ją ogniskiem genetycznym. W tym sensie Globalna Wioska będzie nie zakńczeniem, ale początkiem. Czego? Nie wiem.

Oczywiście z braku czasu i bólu palców naszkicowałem tylko ogólnikowo, ale co o tym sądzicie. Przyją mi coś takiego, czy nie?



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

Elwood
Liczba postów:1,007 Reputacja: 8
31-01-2006, 21:45 #73
Knur...bardzo fajnie że ktoś sie interesuje ta sympatyczna wyspą....
Podejrzewam że zgłębiłeś jej historię więc wiesz - czego nie wie Geopijatyk - ze turbokapitalizm, czy nawet libertarianizm jest mozliwy na ziemi - vide wczesnośredniowieczna Islandia właśnie...
Pozdrawiam
Elwood



[Obrazek: Elwood.jpg]

Całkowita mądrość świata jest wielkością stałą w czasie. Problem w tym, ze ludzi wciąz przybywa

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
31-01-2006, 21:58 #74
Islandia ma najwięcej na świecie urodzen pozamałżenskich (dowcipni mówią, że te dzieci płodzi US Army z Keflavik), poza tym najmniejszą gestość zal w europie 3 os/km kw, prawie cały pusty środek
Półtorej Gliwic na powierzchni 1/3 Polski. Ale parlament na wyspie Man był chyba starszy. Pierwsi byli mnisi iroszkoccy. Klimat ni to polarny ni morski.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
31-01-2006, 22:07 #75
Kiedyś czytałem Eddę i Farleya Mowata. Tam na tej Islandii w sredniowieczu cały czas się tłukli i nazywali się, np Harald Topór, Olaf Oszczep, Knut Widły itp. Jak ktoś kogoś w życiu nie zaj...bał, to nie miał poważania u sąsiadów. A im więcej zaj...bał tym mial większe poważanie. Np ktoś komuś podj...bał drążki tronowe, to robili ekspedycję, spalali mu dom i zabijali. Takiego mordobicia nie było nawet na Siczy Zaporoskiej czy w najciemniejszych dzielnicach Chicago w czasach prohibicji.
To mi raczej przypomina stan natury Hobbesa. No ale może właśnie to jest turbokapitalizm????



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

Kajak
Liczba postów:6,020 Reputacja: 331
31-01-2006, 22:20 #76
Tak se myślę że taka Islandia(ICE LAND, a jest tam trochę zieleni na obrzeżach)powinna się zamienić nazwą z taką Grenlandią(GREEN LAND,tam znowu sam lód).Komuś się wyspy pomyliły czy co.



Co może pójść źle? Oczywiście, że wszystko.

knur Moderator
Liczba postów:8,995 Reputacja: 157
31-01-2006, 22:28 #77
jakiś czas temu w Najwyższym Czasie (bodajże) zachwycali się, że w latach (mniej więcej) 960-1200 na Islandii był tylko jeden urzędnik państwowy, Log-speaker (czyli jakby to siermiężnie przetłumaczyć - mówca Prawa). był to facet, który miał znac na pamięć całe obowiązujące prawo, i raz w roku wygłosić je podczas Althingu, czyli islandzkiego "parlamentu". [piszę w cudzysłowie, bo w tym parlamencie opornych często przekonywano przy użyciu niebezpiecznych narzędzi, a wyjątkowo uparta opozycja czasem kończyła w pobliskim jeziorze.] jeśli koleś sie pomylił, czegoś zapomniał, a nikt nie zauważył, to przepis przestawał obowiązywać. to wszystko prawda, co tam napisali.

wszystko jednakże skończyło się wojnami domowymi (podobno jedne z najsłynniejszych sag o tym opowiadają, nie wiem, nie czytałem), a potem norweskim podbojem (połowa XIII wieku) i zależnością wpierw od Norwegii, a potem od Danii.

nie wiem, czy czasy republikańskie były "turbokapitalistyczne", ale libertariańskie - tak. z "turbokapitalizmem" Geopijatyk mógłby powiązać wczesną Islandię poprzez nieliczenie się ze środkowiskiem naturalnym, wtedy to bowiem wycięto wszystkie lasy na wyspie.

swoją drogą, kupiłem sobie nową książkę Jareda Diamonda: Collapse, o tym co decyduje, czy cywilizacja przetrwa, czy też nie. jeszcze nie przeczytałem, ale Islandia jest tam szeroko omawiana, razem z Innuitami z Grenlandii.
Arnold Toynbee z kolei w Studium Historii uznał Islandię za "najwyższą formę poronionej cywilizacji nordyckiej". poronionej - bo się nie rozwinęła i zmieszała z chrześcijaństwem.

Duńczycy z czasem przycisnęli Islandczykom śrubę, w wyniku blokady gospodarczej wybuchł na wyspie głód, a jedyny islandzki noblista Laxness twierdził, że gdyby nie Duńczycy, to Islandczyków byłoby dziś całe pół miliona. a tak to z 10 dni temu przekroczyli 300 000. (wiem, bo mam niusletter ich jedynego magazynu po angielsku).

o Islandii mógłbym nawijać godzinami, bo to super kraj, piękna wyspa i fajne społeczeństwo. w ogóle myślałem, czy by nie pisać magisterki o niej, ale to jednak troche za mały temat. no i straszny kłopot ze źródłami.

na koniec napiszę, że Islandia nie tak dawno była bardzo ubogim krajem. pewien doktor opowiadał mi, że odwiedził ją w 1989r. i było to bardzo podobne to zgrzebnej rzeczywistości PRLu. wrażenie wzmacniały wszechobecne Łady, bowiem ZSRR mając nadzieję na "przekabacenie" Islandii do swego obozu handlował z wyspą z zaprzeczeniem jakiejkolwiek ekonomicznej racjonalności (czyli - standardowo, po swojemu Smile). niewdzięczni islandczycy kredyty, tanie maszyny itp wzięli, ale z NATO nie wystąpili.
[tenże rok 1989 był przełomowy nie tylko dla Europy Środkowej, ale także dla Islandii, bowiem wtedy zniesiono prohibicję na piwo Smile. co ciekawe, wódy nigdy nie zakazano. a powinni, bo jest ohydna Wink. co gorsza, tradycjnie zagryza się ją pod nadgniłego rekina...]
teraz jednak Islandia w rankingu UNDP jest 2gim/3cim najzamożniejszym państwem na świecie. wynika to z ich tradycyjnej protestanckiej pracowitości, a przede wszystkim z ultra-liberalnych refrom, jakie od 1990 roku przeprowadził liberalno-konserwatywny (lub odwrotnie) rząd Davida Oddsona. co ciekawe, nie oznacza to, że Islandia nie jest państwem opiekuńczym. udało im się połączyć ogień z wodą. w efekcie są tak bogaci, że nie wiedzą, co zrobić z kasą. dlatego inwestują za granicą, np. w naszą Netię, albo w brytyjskie sieci supermarketów - jest tu sieć sklepów Iceland.

no to sie powymądrzałem, a teraz idę na piwko.

pozdrawiam "kibiców" Islandii Smile



raz dwa, raz dwa trzy, pięć sześć siedem, osiem!
[Obrazek: new_wallbash.gif]

Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,387 Reputacja: 126
31-01-2006, 23:02 #78
Te cywilizacje u Toynbee to były cywilizacje zaaresztowane, przyciśnięte do jakiejś "ściany", np ostatni Vikimgowie wymarli z powodu zimna i expansji Eskimosów na Grenlandii ok 1400. 100 lat potem biali pojawili się tam ponownie. Tasmańczycy tez mogliby być przykladem takich zaaresztowanych, zaprowadzonych do ślepego kąta ludzi.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

rocko
Liczba postów:163 Reputacja: 0
31-01-2006, 23:37 #79
Należałoby jeszcze dodać, ze ta sympatyczna wyspa nie jest częścią Unii Europejskiej. Islandia jest ściśle powiązana gospodarczo i politycznie z USA i raczej w tym tkwi źródło ich sukcesu i dobrobytu. Także recepte na sukces mamy gotową , nic tylko brać przykład.



knur Moderator
Liczba postów:8,995 Reputacja: 157
01-02-2006, 00:11 #80
rocko:
owszem, Islandia nie jest członkiem UE ale...
to UE jest największym partnerem gospodarczym Islandii, do samych Niemiec eksportuje się dwa razy więcej niż do USA.
Islandia należy do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, który tworzy UE + Norwegia, Lichtenstein i Islandia właśnie. jest więc Islandia silnie powiązana z UE, choćby strefą wolnego handlu.
Islandia zajmuje drugie albo trzecie miejsce w Europie jeśli chodzi o odsetek unijnych dyrektyw wprowadzonych tam w życie. są bardziej europejscy niż większośc państw UE.
w trzech głównych partiach powoli dojrzewa myśl o rozpoczęciu negocjacji z UE, co może nastąpić w 2008 roku. to samo planuje Norwegia.

Islandczycy nie chcą wstąpić do UE bo nie chcą się oddawać rybółówstwa pod "opiekę" Brukseli, i nie chcą się dzielić łowiskami. co więcej, tak jak Norwegia (i Japonia, ale to inna brożka), nie chcą zrezygnować z odłowu wielorybów, który to proceder jest w UE zabroniony.

a z piwka wróciłem, bo mieszkam na bristolskim zadupiu, i tu dalej zamykają puby o 23, o czym jak zwykle zapomniałem...



raz dwa, raz dwa trzy, pięć sześć siedem, osiem!
[Obrazek: new_wallbash.gif]






Skocz do: