Witaj! Logowanie Rejestracja
Ekokatastrofa?



rocko
Liczba postów:163 Reputacja: 0
21-01-2006, 16:36 #41
Geopijatyk-Fan Oderki Napisał(a):
-----------------------------------------------------
> Nie wiem czy chodzi tu o historycznie uzasadnioną
> prawdomówność USA? Wiadomo, że USA, a zwłaszcza
> Jurek Krzak nigdy nie kłamali. Jak się USA pod
> czymś nie podpisze, to jest to już wystarczający
> powód do tego, żeby to coś uznać za kłamstwo.
Niech do Ciebie w końcu dojdzie fakt, że USA ma największą, najważniejszą, najnowocześniejszą i wiele innych naj gospodarkę świata. Jest bezapelacyjnym liderem na swiecie i długo jeszcze takowym pozostanie. Jej gospodarka ma charakter globalny i ma najwiekszy wpływ na całą gospodakę światową. Dlatego wszelkie konferencje(typu z Kioto czy wczesniej bodajże z Rio) i wynikające z nich decyzje, dyrektywy czy ustalenia odnoszące sie do całej gospodarki światowej bez poparcia czy chocby udziału w niej USA nie maja najmniejszego sensu i pozostaja zwykłymi nic niewartymi świstkami papieru zapisane jakimiś pustymi sloganami, których treśc może posłużyć co najwyżej do prowadzenia jakiś tam akademickich dyskusji i takie są fakty.

> Co do składu gazów wulkanu Krakatau, mimo iż
> jestem geografem nie jestem w stanie się
> dowiedzieć. Jestem jednak przekonany, że inne
> świństwa wydobywają się ze źródełka w Wysowej i
> Swoszowicach, a inne z fabryki w Policach, choć i
> tam i tam śmierdzi H2S.
Czyli jest to zagadka naukowa i koniec.

> Demokraci to są takie typki, które zakładają, że
> rzeczywistością społeczno-polityczno-ekonomiczną
> powinna manipulować większość i usuwać to co źle
> funkcjonuje. A czy zakładanie przedsiębiorstwa,
> dostosowanie produkcji do aktualnych potrzeb,
> regulowanie płac pracowników, otwieranie przez
> strażnika bramy zakładu o 5.30, burza mózgów w
> sali konferencyjnej w której odbywa się zebranie
> zarządu, wstrzymanie urlopów w czasie zwiększonego
> zapotrzebowania na wyroby danego zakładu,
> zwolnienie z pracy nadmiernej ilości pracowników,
> remont maszyn w sali produkcyjnej, zakup papieru
> toaletowego do zakładowego WC, nie jest
> manipulacją rynkiem????
Nie, jest to zwykłe dostosowywanie się do potrzeb rynku . W gospodarce opartej na wolnym rynku liczy sie przede wszystkim a własciwie zysk, na który składa sie w duzej mierze organizacja zasad pracy tak aby była ona jak najbardziej efektywna oraz minimalizacja kosztów własnych i podane przez Ciebie powyższe przykłady również do owych zasad się odnoszą. Jeśli ktoś owych zasad nie chce przestrzegac lub uważa ze nie musi, moze przegrać.

> efekt
> cieplarniany to proces długotrwały. Zaś aktualna
> pogoda, może akurat sugerować co innego. Przecież
> już w szkole nauczyciel(ka) geografii uczyła jaka
> jest różnica między klimatem a pogodą. Klimat to
> coś długotrwałego, a pogoda to tylko stan
> aktualny, który może być bardzo różny od trendów
> długotrwałych. Proszę więc więcej nie używać
> aktualnej pogody jako argumentu przeciwko efektowi
> cieplarnianemu, bo jest to po prostu śmieszne.
Generalnie, w tym przypadku sie z tobą zgadzam. Nie mniej myśle ze w jakms stopniu na przestrzeni tych kilkudzieśięciu lat, powinnismy w jakis sposób choć minimalnie odczuć ten cały efekt cieplarniany a tak , jak zima była tak jest czasam bardziej czasem mniej ale zawsze mroźna, to samo jest z kwitnącą wiosną ,gorącym latem czy ulewna jesienia. Oczywiście jeśli i to jest za krótki okres abyśmy cokolwiek zauważyli lub odczuli, to czy ta cała rewolucja gospodarcza ,rozwój przemysłowy czy wogóle działalność człowieka nie jest zbyt krótkim okresem w dziejach aby mogła miec jakikolwiek wpływ na te dłudotrwałe procesy zmian klimatycznych?





klaros
Liczba postów:5,480 Reputacja: 8
21-01-2006, 17:23 #42
Geoś.
Wielikąt jest lepszy niż różna finskie järvi, bo tam jest masa gatunkó. NAd ubogimi biologicznie fińskimi jeziorami to jedynie rarytasem mogą być nury. W Finskowie, to lepiej już się na tundrę udać, lub na przełom tundty i tajgi. Tam przynajmniej i puszczyk mszarny i sowa śnieżna, nie mówiąc już o płatkonogach.

Jak z kaską krucho to udaj się do bylejakiego M1 i kup na razie 6 x 30 dowolnej firmy. Choć np. taki Bresser, którego tam mają już zalicza się do lepszych "gatunków". Jak nie będzie 6 x 30 to nie kupuj na razie większej lufy niż 10 x coś tam. Te dłuższe 12 x, 16 x są już ciężkie i jak nie masz wprawy w wykrywaniu "drobiu", to się szybko zniechęcisz.

Dla jasności, co potrafi Karetta:
[url]http://www.foto-przyroda.pl/album.php?akcja=autor&id=129[url/]



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,455 Reputacja: 156
22-01-2006, 06:27 #43
Wielikąt jest koło Wodza. My tam zawsze z Edkiem Macurą, Sławkiem Szczepanowskim i Jorgiem Reimanem jeździli na różne imprezy kolarskie do Bukowa.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

klaros
Liczba postów:5,480 Reputacja: 8
22-01-2006, 18:14 #44
Ale nie zauważyłeś gniazda bielika wedle stawów??



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,455 Reputacja: 156
22-01-2006, 22:17 #45
Orzeł bielik (Haliaeetus albicilla), zwany birkutem, wraca na swoje dawne miejsca. (Birkut to też był dowódca jakiejś sotni czy czegoś w tym rodzaju UPA). Jest to nasz największy ptak drapieżny i prawdopodobnie to on a nie orzeł przedni (Aquila coś tam), jest naszym herbowym ptakiem, podobnie widnieje w herbie USA. Dawniej było mało stanowisk bielika (np nad Jeziorem Łukajno na północ od Śniardw), teraz jest go bardzo dużo, pojawia się nad wodami. Pisałem już tu, że widzaiłem wielkiego ptoka (tak się mówi u nas na Górnym Śląsku) w rezerwacie Łężczok koło Raciborza, który trzymał w pysku kaczkę lub jakiegoś innego blaszkodzioba. Prawie się na niego natknąłem, umknał w niebo. To mógł być bielik. Wiem, że są bieliki nad Jeziorem ("Morzem") Rybnickim, bo kompetentny nauczyciel historii i zapalony mysliwy z Rud k/Rybnika mi o tym mówił. Przykłady innych powrotów ptakó: łabądź niemy niemal zniknął, obecnie jest go wszędzie nad wodami od groma. Synogarlica turecka posuwająca się z Bałkanów na północny-zachód to przykład prawie szkolny. Podobnie jak inwazja rzadkiego niegdyś kormorana (słynny był przykład dewastacji gnizd nad Jeziorem Jeziorsko, górna Warta). Jeżeli chodzi o inwazje ssaków: nasz rudy lis (Vulpes vulpes) prawie że wyparł lisa polarnego z północnej Skandynawii. Jenot nadszedł ze Wschodu Europy, bo go tam introdukowano ze wsch Azji. Wiewiórka szara wyparła naszą rudą (Squirus vulgaris) z nizin Anglii w góry. Bóbr się rozplenił. Łosia jest natomiast mniej niż kiedyś. Drop już wyginął (to alkurat ptok) we Wilkopolsce, zajęcy też jak na lekarstwo, nie to co kiedyś.
A na przykład taki szop pracz, który ma w Europie podobne warunki jak w Ameryce Północnej siedział na małym obszarze w Niemczech i dopiero ostanio ruszył- pojawił się już w zachodniej Polsce.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

klaros
Liczba postów:5,480 Reputacja: 8
23-01-2006, 00:31 #46
Bielik to nie orzeł - tak z naukowego pktu widzenia. Orły to tylko te co się aquilla z łacińska nazywają.

Z tymi inwazjami byłbym ostrożny. Większość drapoli i wodnych zwiększyła populacje głównie tylko z powodu zaprzestania odstrzałów i niszczenia siedlisk w latach 90-tych oraz wycofania zupełnego pestycydów. Jednak jak sie dalej durni rybacy z myśliwymi zaczną zmawiać, ze wszystko co lata nad wodą to szkodnik wodny, to już niedługo będzie na nowo do d.
Już widać po populacji niejakiego rybołowa (nazwę ma taką, że każdego rybaka aż świerzbi), który w Niemczech rośnie i rośnie liczebnie, a w Polsce już od dwóch trzech lat spada. Natomiast od kilku lat narasta ilość znajdowanych ptaków zabitych lub rannych na skutek postrzału.



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,455 Reputacja: 156
23-01-2006, 09:09 #47
W Polsce są chyba 3 ptaki z rodzaju Aquila, obok orła przedniego jakieś 2 mniejsze, orlik krzykliwy i chyba jeszcze coś.
Dodam, że nazwa "orzeł" jest starym wyrazem indoeuropejskim; porównaj: ang eagle, niem Adler, franc l'aigle, grec ornis = ptak (stąd ornitologia).
Wyraz "nest" jest też tego samego pochodzenia co "gniazdo".



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

Guest Unregistered
 
23-01-2006, 09:44 #48
za GW: Najbliższe dni przyniosą delikatne ocieplenie - temperatura będzie wynosić około minus 10 stopni. Jednak w sobotę może spaść na wschodzie nawet do minus 45 stopni!
Dzisiaj najcieplejszym regionem będzie Wybrzeże, gdzie dziś po południu będzie ok. minus 10 stopni, o trzy kreski mniej na zachodzie i minus 15 stopni na wschodzie.
Przez kolejne noce i dni ma się już systematycznie ocieplać aż do kolejnej fali mrozów, która ma do nas zawitać już w sobotę.

Według wstępnych prognoz mrozy wrócą wtedy z jeszcze większą siłą. W sobotę w Warszawie temperatura ma spaść w dzień nawet do minus 30 C, a na wschodzie słupek rtęci pokaże nawet ok. minus 45 stopni!



ten efekt cieplarniany mnie wykończy....



klaros
Liczba postów:5,480 Reputacja: 8

Guest Unregistered
 
24-01-2006, 16:57 #50
W sprawach ekologii jako typowy prawicowy ciemniak i niepostępowiec mam bardzo mierny poziom wiedzy i chciałbym zadać kilka pytań odnośnie dziury ozonowej .

1 Freon wydziela po zetknięciu się z warstwę ozonową fluor i chlor które ją niszczą , więc zabroniono uzywania freonu . Czemu nie zabronią uzywania chloru i fluoru ??Big GrinBig Grin Więc Geopijatyku jako postępowy ekolog na znak protestu nie powinnieneś korzystac z basenów ani z wody wodociągowej gdyż jest chlorowana Smile
2 Czemu dziura ozonowa powstała nad Antarktydą a nie np nad Arktyką czy Polską ??
3 Ile jeden atom chloru niszczy cząsteczek ozonu??

A ocieplenie klimatu to mieliśmy w XVI wieku kiedy pod Warszawą mozna było zakładać winnice.
Od kilku lat odnotowuje się oziębienie klimatu w północnej Europie, czyzby nadchodziła nowa epoka lodowcowa ... ??



Dinthalion
Liczba postów:1,588 Reputacja: 0
24-01-2006, 17:08 #51
Tez sie nie znam na ekologii, ale obilo mi sie kiedys o uszy ze epoka lodowcowa jest zwienczeniem efektu cieplarnianego. Pozyjemy i moze nasze prawnuki zobacza Wink



Guest Unregistered
 
26-01-2006, 09:40 #52
''Wybitni naukowcy protestują przeciw apokaliptycznym wizjom zmiany klimatu

Scenariusz zapowiadanej katastrofy przewiduje dramatyczne powodzie i sztormy, raptowne topnienie lodowców, podniesienie poziomu mórz. Miliony ludzi z rejonów nadbrzeżnych w takich krajach, jak Chiny, Egipt czy Bangladesz, mają uciekać z zalewanych terenów i szukać gdzie indziej miejsca do życia. Autorami tych ponurych wizji są członkowie Międzyrządowego Panelu ds. Zmiany Klimatu - w skrócie IPCC (Intergovernmental Panel on Climate Change). Ostatnia przepowiednia z serii przyjęła postać raportu ONZ i została jednomyślnie zaaprobowana podczas niedawnej konferencji polityków, dyplomatów i naukowców w Szanghaju.

Według tego dokumentu, średnia temperatura powietrza może wzrosnąć przez sto lat nawet o 5o C. Byłoby to najszybsze ocieplenie, jakie zdarzyło się od 10 tys. lat - twierdzą z przekonaniem autorzy raportu. Prognozy oparto na najnowszych sy-mulacjach komputerowych. Wykorzystano istniejące re-jestry pogody z ostatnich 150 lat, badania warstw lodowców, raf koralowych i słojów drzew. Łącznie zebrano informacje sięgające tysięcy lat w przeszłość.
Rezultaty komputerowych obliczeń upewniły członków panelu, że Ziemi grozi niebezpieczeństwo. "Widzimy groźne zmiany klimatu i jesteśmy przekonani, że wina leży po naszej stronie" - podsumował przebieg konferencji amerykański naukowiec Robert Watson, przewodniczący IPCC. Raport - tłumaczono zebranym - zawiera wystarczające dowody, aby twierdzić, że ocieplenie obserwowane od 50 lat jest przede wszystkim rezultatem działalności człowieka. Dwutlenek węgla powstający przy spalaniu benzyny, węgla czy ropy naftowej jest jak koł-dra zatrzymująca ciepło. "Naukowa jednomyślność widoczna w naszym raporcie powinna zabrzmieć jak dzwon alarmowy w stolicy każdego kraju i każdej lokalnej społeczności" - przekonywał Klaus Topfler, szef Programu Ochrony Środowiska ONZ, apelując o ratyfikowanie traktatu z Kioto. Zobowiązuje on wszystkie kraje uprzemysłowione do znacznego obniżenia emisji dwutlenku węgla.
Ten alarmistyczny ton nie na wszystkich robi wrażenie. Wizja katastrofalnego ocieplenia budzi coraz gwałtowniejsze protesty. Wybitni specjaliści wskazują, że Ziemia podlegała i nadal podlega niezależnym od człowieka zmianom klimatu. Protestują przeciw manipulacjom, jakich dopuszczają się autorzy raportu. Usunięto z niego bowiem wszelkie ślady odmiennych opinii i sporów. Ponad 17 tys. uczonych podpisało już jakiś czas temu petycję, znaną jako petycja oregońska. Jej autorzy twierdzą, iż "nie ma dowodów naukowych na to, że dwutlenek węgla, metan i inne gazy uwalniane do atmosfery w wyniku działań ludzkich mogą spowodować katastrofalne ogrzanie atmosfery i zmianę klimatu". Wśród sygnatariuszy petycji znalazło się 2100 fizyków, geofizyków, klimatologów i meteorologów oraz 4400 specjalistów w dziedzinie ochrony środowiska i badaczy wpływu dwutlenku węgla na rośliny i zwierzęta.
Według prof. Patricka Michaelsa z Uniwersytetu Virginii, dane ze światowej sieci naziemnych stacji pogodowych wskazują, że od 1880 r. średnia temperatura atmosfery wzrosła zaledwie o pół stopnia Celsjusza i zdarzyło się to przed rokiem 1940. Działalność przemysłowa po tej dacie i zwiększona emisja CO2 do atmosfery nie spowodowały żadnego ocieplenia. Najcieplej było 900 lat temu. Średnia temperatura była wtedy wyższa o 1-2o C niż obecnie i nie spowodowało to żadnych negatywnych konsekwencji.
Prof. Frederick Seitz, rektor Uniwersytetu Rockefellera w Nowym Jorku i były prezes amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk, publicznie zarzucił raportowi międzyrządowego panelu nierzetelność. Według jednego z amerykańskich dzienników, powiedział: "Nigdy nie byłem świadkiem bardziej niepokojącej korupcji procesu wyboru złożonych do druku wyników badań niż w wypadku raportu ONZ. Żeby stworzyć wrażenie jednomyślności, usuwa się wszelkie opinie świadczące przeciw ociepleniu klimatu". - Adwokaci katastroficznej teorii od lat manipulują rezultatami badań, używając różnych strategii do zmylenia publiczności i mediów - twierdzi prof. Richard Lindzen, wybitny klimatolog amerykański.
Jak obliczyli ekonomiści amerykańscy, zredukowanie emisji dwutlenku węgla w Stanach Zjednoczonych o 7 proc. poniżej poziomu z 1990 r., jak proponują autorzy traktatu z Kioto, spowodowałoby spadek produkcji energii i równoczesny wzrost cen elektryczności o 50 proc., benzyny o 60 proc., a oleju opałowego o 70 proc. Ponad 2 mln osób straciłoby pracę, wzrosłyby ceny większości produktów spożywczych. Dostosowanie się do zmiany klimatu zniszczyłoby praktycznie gospodarkę. ''

Ponad 17 tys naukowców ( prawicowych oszołomów przekupionych przez krwiorzerczy kapitał )
obala mity stworzone przez ekologów . No ale według Geo rację mają ekolodzy , którzy napewno mają w swoim dorobku setki nobli,habilitacji i doktoratów....



zubereg Moderator
Liczba postów:10,315 Reputacja: 284
26-01-2006, 15:39 #53
Smile
RS
Geo
napisze ci jak zwykle w swoim stylu, są trzy możliwe odpowiedziSmile
A) jestem pijany
B) jestem prosty, moich postów nie bierze sie na poważnie
C) wogóle nie zauważy twego posta i będzie dyskutowal sam ze sobąSmile



[Obrazek: zuber.jpg]

Blady Niko
Liczba postów:9,416 Reputacja: 63
30-01-2006, 19:37 #54
Globalnego ocieplenia raczej nie da się już zatrzymać na umiarkowanym, bezpiecznym dla ludzi poziomie - stwierdza raport opublikowany wczoraj w Wielkiej Brytanii

Źródło: <http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3138569.html>



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,455 Reputacja: 156
30-01-2006, 19:54 #55
To są jakieś lewackie brednie! Blair jest członkiem Partii Pracy a więc lewicowcem, więc nie dziwota, ze takie pierdoły wypisuje jego doradca. Lewica bredzi, mówiąc o rzekomym "efekcie cieplarnianym". Najlepszym dowodem, że efekt cieplarniany to bzdura jest to, że dach w Chorzowie się zawalił z nadmiaru śniegu, a nie z nadmiaru ciepła. Kto za tym stoi? Międzynarodowe lewactwo!
Precz z żydami, pedałami, murzynami, eurokomuną i unią europejską!!!
NIECH ŻYJE PRAWICA!!!



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

Elwood
Liczba postów:1,009 Reputacja: 9
30-01-2006, 21:36 #56
Geopijatyk niebezpiecznie dryfuje w kierunku matrixballa :-)



[Obrazek: Elwood.jpg]

Całkowita mądrość świata jest wielkością stałą w czasie. Problem w tym, ze ludzi wciąz przybywa

Aston1906
Liczba postów:15,296 Reputacja: 2,714
30-01-2006, 22:30 #57
i Ro Mana Smile



klaros
Liczba postów:5,480 Reputacja: 8
31-01-2006, 01:11 #58
Geo. Musisz koniecznie na mecz z KSG przyjechać, bo Ci z braku Cracovii czacha zaczyna (d)efekt cieplarniany chytać Big GrinSmile

Swoją drogą, to tego cieplarnianego ciepła mi jakoś brak. Dobrze, że choć troszkę se tego CO 2 wypuszczam nosem, bo byłoby zbyt krystalicznie Big Grin



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:8,455 Reputacja: 156
31-01-2006, 04:25 #59
Ja Klaros zaczynam ewoluować w kierunku prawicy. Jak się zorientowałem co to lewactwo wyprawia na świecie, to powoli zaczynam rozumieć, że mój światopogląd socjalistyczny to był błąd. Precz z międzynarodowym lewactwem! Właśnie zdjąłem portret Marksa ze ściany i usilnie poszukuję portretu Romana Dmowskiego, żeby go zawiesić, ale nigdzie go nie mogę dostać, bo w księgarniach tylko portrety Waryńskiego, Che Guevary, Saint - Simona i Lenina.
A wizyta na stadionie Adolfa Hitlera czy też Ernsta Pohla (zwanego niesłusznie przez lewicę Ernestem Polem, co miałoby sugerować, że nie był piłkarzem, tylko liryczne wiersze o Mazowszu pisywał), czemu nie? Niech no tylko zima zelży!



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

klaros
Liczba postów:5,480 Reputacja: 8
31-01-2006, 09:47 #60
Brak emotek swiadczy o powadze sytuacji. Geoś musisz wytrzymać jeszcze ok. miesiąc. Smile
Tak a propos, skoro jestem zwolennikiem tzw. prawicy, to czy = że jestem wyznawcą hitlera?
Na temat prawicy/lewicy można się kłócić, natomiast na temat faktów zbrodni totalitaryzmów skarajnościowych prawicowo/lewicowych nie ma co dyskutować.
Hodowanie portretu Marksa na ścianie jest wyrazem jakiejś ideologii, natomiast umieszczenie takowegoż z Hyclerem, Eichmannem, Stalinem, Kastrem czy Guevarą = fascynacji zbrodnią i brakiem szacunku dla ich ofiar.
Podobnie z hakenkrojcami i redstarami.

Ale znowu się to polityctwo na wątku eko panoszy, więc może na temat?
Kiedy się skończy ta cieplarnia styczniowa?








Skocz do: