Witaj! Logowanie Rejestracja
Dalsze losy naszych byłych sportowców, trenerów, smakowite historyjki itp..



jurassic
Liczba postów:5,065 Reputacja: 862
10-01-2018, 11:45 #4,141
Marcin Cabaj najlepszym bramkarzem Krakowa w rundzie jesiennej:

http://akademia.cracovia.pl/akademia/201...yrozniony/

http://sportowymagazyn.pl/kjt-superjedenastka-2/

I po co nam szukać bramkarza, jak na co dzień jest na Wielickiej ? Wink



Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy !!!


piotrek67
Liczba postów:7,263 Reputacja: 2,160
10-01-2018, 12:02 #4,142
No i przynajmniej nauczyłby Wilka "CABAJAD" Smile



gargamel9998
Liczba postów:5,383 Reputacja: 2,470
10-01-2018, 17:51 #4,143
Kuba Mrozik odchodzi z Niecieczy



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

hank
Liczba postów:8,094 Reputacja: 8,446
11-01-2018, 10:59 #4,144
(10-01-2018, 17:51)gargamel9998 napisał(a):  Kuba Mrozik odchodzi z Niecieczy
No to się nagrał w kukurydzy .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

piotrek67
Liczba postów:7,263 Reputacja: 2,160
12-01-2018, 10:54 #4,145
Zaprosiłem Go kiedyś na sparing w zimie choć miał inne plany i potem widząc że zmarzł ruszyło mnie sumienie i pytam czy nie żałuje a On odpowiada -"nie bo przyszedłem głównie na Kapustkę" -dzisiaj ciężko u nas o takich zawodników.

Jest chory na Cracovię. Człowiek, który żyje Pasami
Andrzej Mikołajczyk z Cracovią związany jest od 1952 roku, a jego mieszkanie wygląda jak muzeum Pasów.
Pan Andrzej żyje Cracovią. Na jawie – myśli o Cracovii. Gdy śpi – śni o niej. Małe mieszkanko obwieszone jest pamiątkami, półki zawalone albumami z archiwalnymi zdjęciami. A głowa – datami i liczbami.
Znajomy z Batorego
– Jako zawodnik spędziłem w Cracovii 21 lat. Łącznie z trampkarzami, juniorami, rozegrałem w zespole Pasów około tysiąc meczów – zaznacza. Był skazany na ten klub, ale i on trafił na zakręt. W 1971 musiał odejść. – Spadliśmy z I ligi do II, a potem do III i rozpoczęło się szukanie winnych, a ja byłem kapitanem. Po meczu na stadionie mieliśmy małą imprezę, młodzi piłkarze wkupywali się do zespołu, kupili kilka butelek wódki. Komuś się to nie spodobało i uznano, że starszyzna daje zły przykład. Poza tym działacze mnie nie lubili, bo potrafiłem złożyć dwa zdania i powiedzieć, co mi się nie podoba. W efekcie na mnie i dwóch innych najlepszych zawodników nałożyli dwuletnią dyskwalifikację – wspomina. Źle na tym wyszli, bo wkrótce Pasy były w lidze okręgowej.
Mikołajczyk wyjechał z kraju, a Cracovia w najwyższej klasie rozgrywkowej zagrała dopiero w 1982 roku, gdy... Mikołajczyk wrócił. – W 1972 roku wsiadłem na statek Batory i popłynąłem do USA. Na pokładzie zawiązałem ciekawą znajomość. To był Polak, wracał z Rzeszowa. Podczas rejsu wypiliśmy w barze wspólnie kilka drinków, mówił, że potrzebuje piłkarzy do Filadelfii. Ale ja jechałem do Chicago – wspomina. Celu podróży nie zmienił, ale w Chicago mu nie poszło – To był okres exodusu byłych piłkarzy z Polski do Stanów. Wchodzę do pokoju w piwnicy, w którym miałem mieszkać, a tam na łóżkach leżą Władek Kawula, Zbyszek Łowkis, Gerard Alojzy Gasz... Oni chodzili do pracy, a ja nie mogłem znaleźć roboty, nigdy nie umiałem fizycznie pracować, więc w końcu zadzwoniłem do tego gościa z Filadelfii i ruszyłem w drogę – opisuje.
Biedny Piątek
Tam został grającym trenerem klubu Orzeł Biały, ściągnął m.in. Andrzeja Rewilaka, który wraz z nim wyleciał z Cracovii. A on sprowadził trzeciego odstrzelonego, Macieja Gigonia. Wkrótce Mikołajczyk musiał zapomnieć o grze w piłkę. – W trakcie jednego z meczów zerwałem ścięgno achillesa. Nic dziwnego, skoro w pracy stałem po kilkanaście godzin przy maszynie. Ta kontuzja to był problem dla klubu, bo nie mieliśmy wykupionego ubezpieczenia. Leczyli mnie w ten sposób, że włożyli mi nogę na 6 tygodni do gipsu i do widzenia – mówi. Trochę czasu spędził w Australii, a w 1982 roku wrócił do Krakowa, do Cracovii i objął funkcję „człowieka-orkiestry”. – Miałem trochę pieniędzy. Zrobili mnie kierownikiem technicznym, a potem nawet przez chwilę byłem pierwszy trenerem. Gdy przyszedł Józef Walczak, zostałem jego asystentem i w 1983 roku utrzymaliśmy Cracovię w I lidze. A drużyna była wtedy słabiutka – podkreśla.

Teraz Pasy też mu się nie podobają. – Ostatnio zauważyłem leciutką poprawę, ale na meczu człowiek się nudzi. Grają z pominięciem drugiej linii. Piątek biedny męczy się z przodu, nikt mu nie podchodzi, gra jest rwana. Trudno się na to patrzy – ocenia.
http://www.przegladsportowy.pl/pilka-noz...,1059.html



hank
Liczba postów:8,094 Reputacja: 8,446
12-01-2018, 12:16 #4,146
A nasz były-niebyły wylądował w Legnicy

Petteri Forsell został nowym zawodnikiem Miedzi Legnica. Jego kontrakt będzie obowiązywał do końca czerwca 2019 roku.

za http://www.90minut.pl



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

piotrek67
Liczba postów:7,263 Reputacja: 2,160
12-01-2018, 13:15 #4,147
Bartosz Kapustka: Wszystko zależy ode mnie
Bartosz Kapustka jesienią długo nie grał w SC Freiburg, ale w końcu dostał swoją szansę. Wystąpił w pięciu spotkaniach Bundesligi, strzelił nawet pięknego gola w meczu z Wolfsburgiem. – Rywalizacja w zespole jest duża, ale jestem przekonany, że w tej drugiej połowie sezonu będzie to wyglądało zdecydowanie lepiej. Wiem, że poprzez dobrą grę w klubie mogę sobie zasłużyć na ponowne powołanie do reprezentacji
Pierwsza runda w Bundeslidze była dla ciebie burzliwa.
Zanim dołączyłem do Freiburga doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, że moje początki będą bardzo trudne. Przed wypożyczeniem rozmawiałem z trenerem Christianem Streichem, który powiedział, że będę potrzebował trochę więcej czasu, żeby dojść do odpowiedniej dyspozycji. Pierwszą poważną szansę otrzymałem w meczu z Schalke, w którym wystąpiłem w podstawowym składzie i uważam, że pokazałem się z bardzo dobrej strony. Wówczas już myślałem, że będę wychodził na boisko regularnie w każdym meczu.
I ponownie zabrakło dla ciebie miejsca w kadrze meczowej.
Nie było to dla mnie proste, bo już zacząłem łapać rytm meczowy. Liczyłem, że kolejne okazje będą pojawiały się w każdym następnym spotkaniu, a zamiast zaliczyć kolejne minuty, znowu zabrakło mnie nawet na ławce. Trener rotuje składem i niejednokrotnie zdarzyło się, że ktoś zagrał w jednym meczu, a później nie było go w ogóle w składzie. Tak też było w moim przypadku, gdy zagrałem od początku z Mainz, a potem zabrakło dla mnie miejsca w kadrze. Rywalizacja we Freiburgu jest duża, ale jestem przekonany, że w tej drugiej połowie sezonu będzie to wyglądało zdecydowanie lepiej.
Debiut w pierwszym zespole Freiburga we wrześniu ubiegłego roku był dla ciebie przełomem? Przywrócił wiarę w siebie?
Na pewno był to dla mnie mały, pozytywny bodziec, bo brakowało mi gry w oficjalnym meczu. Cieszyłem się z tego, że w końcu wyszedłem na murawę, ale ta radość nie była duża. Przecież przegraliśmy i to bardzo wysoko, więc po takim spotkaniu nie można być zadowolonym. Mimo wszystko pojawiło się jakieś światełko w tunelu.
We Freiburgu trener Christian Streich ustawiał cię już na pozycji napastnika i pomocnika. To ci pomagało czy raczej przeszkadzało?
Tak naprawdę nie ma dla mnie większego znaczenia, czy jestem ustawiany na skrzydle, czy na pozycji napastnika. Trener wprowadził kilka roszad, zmieniał ustawienia i sprawdzał możliwości zawodników. Ja zagrałem tylko jeden mecz jako stricte napastnik w meczu z Mainz wspólnie z Nilsem Petersenem. Nie zaprezentowałem się dobrze i po zmianie stron zostałem zmieniony. Graliśmy też trójką zawodników z przodu, więc w pozostałych meczach nie występowałem jako typowy atakujący.
Czyli nie wskażesz, na której pozycji czujesz się lepiej?
Trudno mi powiedzieć, bo w swoim życiu grałem już na wielu pozycjach. Od dziecka występowałem w środku pola, a później w Cracovii zdecydowano się przesunąć mnie na skrzydło. Na pewno chciałbym dojść do takiego momentu, gdzie będę miał jedną nominalną pozycję i stwierdzić, że na niej czuję się najlepiej. Najważniejsze jest teraz dla mnie to, żeby być w rytmie meczowym i otrzymywać regularne szanse występów.
Jaki pomysł ma na ciebie trener Christian Streich po wznowieniu rozgrywek?
Wiem, że trenerowi Streichowi na mnie zależy. Jasno powiedział, czego ode mnie wymaga i nad czym muszę jeszcze więcej popracować. Patrzę na to wszystko optymistycznie i wierzę, że szkoleniowiec w nowej rundzie Bundesligi będzie korzystał z moich usług częściej.
Jakim trenerem jest Christian Streich?
Przede wszystkim bardzo wymagającym. Dokładnie i klarownie mówi, czego oczekuje od każdego zawodnika. Kiedy trzeba na któregoś z nas krzyknąć, to zrobi to bez zawahania. Czasem zadziała też impulsywnie, ale i pewne sprawy rozwiązuje również na chłodno. Nie jest szkoleniowcem, który spokojnie siedzi na ławce rezerwowych. To osoba niezwykle energiczna i charyzmatyczna. Nawet na treningach potrafi wejść na boisko, powiedzieć, jak trzeba prawidłowo wykonać dane ćwiczenie. Czasem nawet sam to pokazuje.
Co w nim cenisz?
Bardzo mi się podoba, że nie patrzy tylko na nas jako zespół, ale podchodzi do każdego indywidualnie. Ma świetny kontakt z każdym zawodnikiem. Zabiera nas czasem na osobne rozmowy i wytyka słabsze cechy. Otrzymałem od niego taki feedback i uwagi wziąłem sobie mocno do serca. Trener Streich kładzie bardzo duży nacisk na taktykę i pokazuje każdemu zawodnikowi, jak powinien zachować się w danej sytuacji. Uważam, że to jeden z najlepszych szkoleniowców, z jakimi miałem okazję do tej pory pracować.
Na pewno potrafi być surowy. Strzeliłeś pięknego gola w meczu z Wolfsburgiem, a później nie grałeś. Powiedział nawet o tobie: „Szwankuje u niego gra w defensywie i skuteczność w wykończeniu akcji. Musi się tego nauczyć”.
Nie pamiętam już dokładnie, kiedy tak powiedział, ale tak – na pewno potrafi być ostry. Jeżeli od kogoś dużo wymaga, to się z tym nie czai, tylko mówi prosto w twarz. To tylko z korzyścią dla mnie, bo wkłada dużo pracy w to, żebym był jeszcze lepszym zawodnikiem. Jeśli czasem powie coś ostrego lub nieprzyjemnego, to przecież nie będę się z tego powodu obrażał. Wszystkie jego uwagi staram się przyswajać najlepiej, jak tylko potrafię.
Krytyka twojej osoby ze strony mediów jeszcze bardziej cię wzmocniła?
Po bardzo dobrym okresie na polskich boiskach i w meczach reprezentacji trafiłem do Leicester City i wówczas nie było mi łatwo, bo wcześniej nie krytykowano mojej osoby. Znalazłem się w zupełnie nowej sytuacji, ale z biegiem czasu nauczyłem się z tym radzić. Musiałem się z tym zmierzyć. Każdy piłkarz kiedyś musi. Na bezpodstawną krytykę ze świata mediów nie mam zamiaru zwracać uwagi, bo to mi nie pomoże. Wręcz przeciwnie, będzie tylko przeszkadzało w rozwoju. Nie zrobię kroku do przodu, jeśli będę słuchał ludzi, którzy nie wiedzą za bardzo, jak wszystko wygląda od środka. Z pewnością jednak nie mam problemu z konstruktywną krytyką – jeśli ktoś wytykając aspekty, które powinienem poprawić, chce mi przez to pomóc, jestem bardzo wdzięczny i z pewnością biorę to pod uwagę.
Bundesliga wraca już do gry. Jak wyglądał wasz zimowy obóz przygotowawczy?
Byliśmy na obozie w Hiszpanii, który trwał niecały tydzień. Przygotowywaliśmy się pod najbliższy mecz z Eintrachtem Frankfurt. Przerwa w Niemczech nie jest tak długa i nie ma czasu na większe zgrupowania. Pracowaliśmy fizycznie, ale przede wszystkim skupialiśmy się na elementach taktycznych.
Dla wielu zawodników, którzy byli w reprezentacji i są na liście trenera Adama Nawałki, kluczowe będą najbliższe miesiące. Też do tego tak podchodzisz?
Na razie o tym nie myślę. Najważniejsze jest dla mnie to, żeby dobrze wejść w nowy rok, zagrać w meczu z Eintrachtem i pokazać się z jak najlepszej strony. W tym momencie jest to priorytet. Jeśli będę grał regularnie, prezentował wysoki poziom, to trener Adam Nawałka zainteresuje się moją osobą i zaprosi na zgrupowanie. Wiem, że poprzez dobrą grę w klubie mogę sobie na powołanie zasłużyć.
https://www.laczynaspilka.pl/specjalne/w...y-ode-mnie



piotrek67
Liczba postów:7,263 Reputacja: 2,160
13-01-2018, 16:05 #4,148
Kapj w 1 składzie.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka



K_tomas_S
Liczba postów:1,284 Reputacja: 20
13-01-2018, 17:14 #4,149
A Erik dopisuje dziś dwa gole do swojego dorobku w Grecji.



koldarx
Liczba postów:1,115 Reputacja: 71
13-01-2018, 17:14 #4,150
Jendrisek dzis 2 gole dla Xanthi Smile



Ijmuiden
Liczba postów:750 Reputacja: 99
13-01-2018, 17:58 #4,151
Erik siódmym i ósmym golem w sezonie zrównuje się z liderami tabeli strzelców Ansarifardem (Olympiakos) i Prijovicem (PAOK)



| | | PASY | | |

quentin
Liczba postów:7,164 Reputacja: 1,726
13-01-2018, 20:38 #4,152
Baretek schodzi w 46min (czyli nie wychodzi na drugą połowę). Na szczęście jego zmiennik jest jeszcze słabszy.



piotrek67
Liczba postów:7,263 Reputacja: 2,160
14-01-2018, 10:30 #4,153
Budzik brama na 2 -2

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka



Miszczu2007
Liczba postów:6,172 Reputacja: 753
14-01-2018, 11:41 #4,154
(13-01-2018, 20:38)quentin napisał(a):  Baretek schodzi w 46min (czyli nie wychodzi na drugą połowę).
Czyli w 45, bo 46 zaczyna się po pierwszym gwizdku 2 połowy, a zszedł przed Smile



J&B
Liczba postów:900 Reputacja: 283
14-01-2018, 11:55 #4,155
A nie prościej napisać, ze po 45 minutach, albo w przerwie? 
Bo w 45tej, to by wychodziło, ze na zegarze jest 44 z sekundami i zszedł jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy.




"Jesteśmy siłą tej ligi" - Janusz Filipiak - Prezes Widmo - Człowiek Orkiestra
Tabisz WON do Kańczugi Rącznej  

craco8878
Liczba postów:928 Reputacja: 601

koziołek Moderator
Liczba postów:2,561 Reputacja: 649
14-01-2018, 16:10 #4,157
To wszystko wina, że pokazuje się minutę pojawienia się zmieniającego na boisku czyli w tym przypadku wszedł w minucie 45:xx czyli grał od 46 Smile



433...
Ultras Lech `01

Dumny z bycia Pyrą, za co wszyscy nienawidzą.

Miszczu2007
Liczba postów:6,172 Reputacja: 753
15-01-2018, 02:02 #4,158
J&B nie wychodziłoby, bo 45:00 to też 45, a właśnie wtedy następuje zmiana, która jest w przerwie.



SaNtO
Liczba postów:16,005 Reputacja: 2,419
15-01-2018, 08:21 #4,159
Ale grę zaczyna od 45;01 ;p to dyskusja nieco akademicka natomiast faktycznie lepiej było napisać że zmieniony w przerwie niż sugerować wędkę tuż po rozpoczęciu drugiej połowy



haec habui dicere
Gdybym miał dwa życia oba oddałbym tylko Tobie
[Obrazek: 2iihgnm.jpg]

awaria
Liczba postów:760 Reputacja: 423
15-01-2018, 08:41 #4,160
Wy naprawde nie macie innych problemów? Wchodzi człowiek na forum patrzy co tam u naszych byłych a tu piszą o pierdolach.








Skocz do: