Witaj! Logowanie Rejestracja
Antonini Culina witamy !



Zibiland
Liczba postów:4,576 Reputacja: 338
13-01-2018, 21:09 #61
Serb i Chorwat w jednej drużynie,ba w jednej linii Wink Dogadają się?



Haruj, gryź trawę, wygrywaj, daj rozwijać się klubowi i zmierzaj do celu, jeśli go masz. Jeśli nie, arrivederci.


jaroksc
Liczba postów:258 Reputacja: 111
13-01-2018, 23:27 #62
(13-01-2018, 21:09)Zibiland napisał(a):  Serb i Chorwat w jednej drużynie,ba w jednej linii Wink Dogadają się?

Polak i Niemiec w jednej drużynie, dogadają się?



ian thorpe
Liczba postów:9,298 Reputacja: 6,149
13-01-2018, 23:31 #63
nie dużo trzeba, by powiedzieć, ze ten zawodnik ma to "coś". Jak to powiedział Probierz, gdyby nie kontuzja, nigdy w Ekstraklasie by nie zagrał.
Nie wiem, kto stoi za sprowadzeniem tego gracza, ale .... to już jest to "coś", za czym jako kibice tęsknimy. Czekamy na następne ruchy w przyszłym tygodniu, bo smak Antoni rozbudził spory Wink



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !

konrad_cracovia
Liczba postów:889 Reputacja: 38
14-01-2018, 00:20 #64
(13-01-2018, 23:27)jaroksc napisał(a):  
(13-01-2018, 21:09)Zibiland napisał(a):  Serb i Chorwat w jednej drużynie,ba w jednej linii Wink Dogadają się?

Polak i Niemiec w jednej drużynie, dogadają się?
Głupie porównanie. Rozpad Jugosławii był stosunkowo nie dawno.Gdybyś napisał Rusek? A tych akurat wielu nie ma w ekstraklasie Smile



Myślisz Jasło - mówisz Czarni.
Myślisz Kraków - mówisz Cracovia.

leszeczek
Liczba postów:11,692 Reputacja: 3,629
14-01-2018, 01:00 #65
Ruskich nie ma w E-klasie, bo u siebie mogą zarobić znacznie więcej.
generalnie uważam, że wprowadzanie jakiegoś narodowego, by nie rzec nacjonalistycznego kryterium dla zawodników jest śmieszne. Czy ktoś się zastanawiał jak dogadywali się Durdiević, Iniać (Serbowie) i Stilić (Bośniacki muzułmanin)?
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-01-2018, 01:00 przez leszeczek.



"dopóki nie było internetu, nie zdawałem sobie sprawy z tego ilu na świecie jest idiotów" S.Lem

Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha (dezyderata)

V.Z.1903
Liczba postów:525 Reputacja: 48
14-01-2018, 11:33 #66
Dobro došli u Krakowu Antune! Antun iz Češkoj



A.
VIKTORIA - CRACOVIA

niegramotnyj
Liczba postów:503 Reputacja: 358
14-01-2018, 12:51 #67
(13-01-2018, 21:09)Zibiland napisał(a):  Serb i Chorwat w jednej drużynie,ba w jednej linii Wink Dogadają się?
Oczywiście, że się dogadają: serbski i chorwacki to jest właściwie ten sam język, mimo że przez ostatnich kilkanaście lat znajdowane (i kreowane) są przez rządzących wszystkie możliwe różnice.
Pytanie, czy muszą się lubić? Może nie muszą (jak Lewandowski z Błaszczykowskim, zdaje się że obaj Polacy wyznania rzymskokatolickiego), a może mogą mimo różnic?



gargamel9998
Liczba postów:5,383 Reputacja: 2,470
14-01-2018, 12:58 #68
(13-01-2018, 18:25)ander napisał(a):  
(13-01-2018, 18:09)gargamel9998 napisał(a):  Ocenie po rundzie. Fajnie oceniać, po 1 sparingu ze średniakiem z 2 ligi (mylnie zwanej 1 ligą).

Niezwykle słusznie, Gargamelu, jak zatem ocenisz pewnego forumowicza o przypadkowo zapewne identycznym jak Twój nicku, który zrobił z niego (Culiny) szrota, zanim jeszcze kopnął u nas piłkę?  Tongue

Wielu zawodników przewinęło się przez naszą ligę, którzy mieli wymiatać, a kończyli jako niewypały. Przykład Chukwu z cska. 

Ja w niego NIE WIERZĘ, obym się mylił.



13 czerwca - Pamiętaj, abyś dzień święty święcił

"Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz"

Cracovia i Polonia - ślubowały sobie wierność do samego końca

ander
Liczba postów:183 Reputacja: 253
14-01-2018, 13:20 #69
(14-01-2018, 12:58)gargamel9998 napisał(a):  Ja w niego NIE WIERZĘ, obym się mylił.

Wierzyć lub nie, to Twoje pełne prawo, Gargamelu, ale oceniać kogoś zanim cokolwiek pokazał to jednak nieco wbrew zasadom zdrowego rozsądku.
A co do tego, że nie wierzysz, życzę Ci  ( i nam wszystkim)i serdecznie, abyś się mylił.



hank
Liczba postów:8,097 Reputacja: 8,452
14-01-2018, 14:01 #70
Mam nadzieje, że Antonini okaże się tym na kogo czekamy , zawodnikiem który potrafi zrobić różnicę na boisku .Zawodnikiem, który swą grą sprawi, że nie będziemy żałować odejścia innych piłkarzy z klubu .
Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-01-2018, 14:04 przez hank.



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

Karvin
Liczba postów:6,289 Reputacja: 914
14-01-2018, 15:00 #71
Biorąc pod uwagę surrealistyczną wiarę Gargamela w Vestenicky'ego to ja myślę że dobrze że nie wierzy w Culinę Smile
To tak jak zwykle zadowolony jestem jak potter nazywa zawodnika szrotem bo 90% jego opinii jest odwrotnych do rzeczywistości Smile



Gdyby gts grał z Marsjanami i ich przegrana oznaczała zniszczenie Ziemi i tak byłbym za Marsjanami.

CRACOVIA PANY!

#9 #31

piotrek67
Liczba postów:7,265 Reputacja: 2,165
14-01-2018, 15:29 #72
(14-01-2018, 12:58)gargamel9998 napisał(a):  
(13-01-2018, 18:25)ander napisał(a):  
(13-01-2018, 18:09)gargamel9998 napisał(a):  Ocenie po rundzie. Fajnie oceniać, po 1 sparingu ze średniakiem z 2 ligi (mylnie zwanej 1 ligą).

Niezwykle słusznie, Gargamelu, jak zatem ocenisz pewnego forumowicza o przypadkowo zapewne identycznym jak Twój nicku, który zrobił z niego (Culiny) szrota, zanim jeszcze kopnął u nas piłkę?  Tongue

Wielu zawodników przewinęło się przez naszą ligę, którzy mieli wymiatać, a kończyli jako niewypały. Przykład Chukwu z cska. 

Ja w niego NIE WIERZĘ, obym się mylił.
Każdy ma prawo do własnego zdania czy osądu ale ja Ci powiem że wystarczyło mi wczoraj te kilkanaście minut aby stwierdzić że to będzie kawał grajka jak go tylko omina kontuzjeConfusedposób poruszania się po boisku,ustawienie, reakcje na sytuacje boiskowe -gościu będzie wymiatał a przy okazji na tym skorzystają inni nasi zawodnicy.



napinacz-
Liczba postów:2,127 Reputacja: 133
14-01-2018, 15:40 #73
Podoba mi sie ten entuzjazm



Fanatyzm nie zna granic
CRACOVIA W DUBLINIE

Kamaz
Liczba postów:3,009 Reputacja: 301
14-01-2018, 16:00 #74
Culina w kilkanaście minut pokazał, jak duży potencjał w nim drzemie. Abstrahując od bramki, bo to było wbicie na pustaka (choć przewidywanie tego, gdzie może pójść piłka świetne!), to widać że piłka mu nie przeszkadza. Krótkie podania, trzymanie piłki przy nodze, czy też przerzuty na ogromnym luzie. Było wczoraj fajne porównanie do Zenjova, gdy ten miał idealną piłkę by wyjść z kontrą, ale miał (w sumie ma) tak fatalne prowadzenie piłki, że dogonił go Krzysiek Szewczyk.

Culinie trzeba dać czas by doszedł do odpowiedniego poziomu fizycznego (kondycyjnego i szybkościowego) i modlić się, by urazy go omijały, a wreszcie będziemy mieli dobrego skrzydłowego.

Swoją drogą Franz Smuda mówił, że piłkarza pozna po tym, jak po schodach wchodzi, więc gargamelu kilkanaście minut na tle I-ligowego klubu to ogrom czasu Big Grin



piotrek67
Liczba postów:7,265 Reputacja: 2,165
15-01-2018, 18:04 #75
Antonini Culina: Marzę o Bundeslidze, ale chcę pomóc Cracovii
Kiedy miał Pan pierwszy kontakt z Cracovią, kiedy klub zgłosił się do Pana? - Jakieś dwa-trzy tygodnie temu. Miałem sporo opcji transferowych, ale zdecydowałem się na Cracovię, bo mam kilku kolegów Chorwatów, którzy grają, bądź grali, w polskiej lidze. Mam tu na myśli Mato Milosa z Lechii Gdańsk czy Mario Situma z Lecha Poznań. Wiele też słyszałem o Cracovii, że to klub z fajną historią, że Kraków to jest ciekawe miasto. Uznałem więc, że nie zrobię błędu, jeśli przyjdę tutaj grać.
A mógł Pan zostać w Lugano, skąd Pan przyszedł do polskiej ligi? - Była taka możliwość. Gdyby to gwarantowało mi rozwój, to pewnie zostałbym w Lugano, ale wybrałem inny wariant. - Jest Pan zadowolony z pobytu w Szwajcarii? Początek był dobry - 10 goli w 26 meczach, ale potem przytrafiła się ciężka kontuzja - zerwanie więzadeł kolana. - Jestem zadowolony z tego, co zrobiłem, szczególnie na początku mojego pobytu, gdyż był to udany okres. Bardzo się wtedy rozwinąłem. Zdarzyła się jednak ta kontuzja, podczas meczu z Lucerną. Była ona długotrwała, ale zacząłem jesienią grać i próbować się odbudowywać. Zapomniałem już o złym okresie, wyrzuciłem go z głowy. Jak sobie radziłem w czasie, w którym nie grałem? Przechodziłem rehabilitację i starałem się o tym nie myśleć. Miałem też wsparcie w rodzinie.
- Pracował Pan w Lugano z trenerem Zdenkiem Zemanem, jak Pan wspomina tę współpracę? - Pasował mi styl, jaki miał trener Zeman. Mocno się trenowało, trzeba było być dobrze przygotowanym, by podołać jego metodom. - Podobno schudł Pan znacznie w kilka tygodni po zajęciach z czeskim szkoleniowcem? - Tak, pięć kilogramów. To były ciężkie treningi. Przede wszystkim biegaliśmy. Nie było zajęć na siłowni. Ale powtarzam, trenera wspominam bardzo miło, nauczył mnie bardzo dużo, najwięcej skorzystałem na współpracy z nim podczas mojej kariery. - Grał Pan też we włoskiej serie B, w Spezii i Varese. Włoska liga jest pańską ulubioną? - Sponsor Rijeki, gdzie grałem, i Spezii był ten sam, dlatego się tam znalazłem. Liga była bardzo dobra, występując tam wzmocniłem się psychicznie i fizycznie. Zrobiłem krok do przodu. Miałem kontuzję, ale zrobiłem tam krok do przodu. Liga włoska nie jest jednak moją ulubioną. Jest nią Bundesliga. Chciałbym tam kiedyś zagrać. Odkąd pamiętam, w telewizji było wiele transmisji meczów z Bundesligi, grało tam wielu zawodników z Bałkanów. - Trener Michał Probierz mówił, że gdyby nie kontuzja, to Cracovii nie byłoby stać, by taki piłkarz jak Pan trafił do tego zespołu. Jak Pan do tego podchodzi? - Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy, ale prawda jest taka, że kontuzja spowodowała, że zrobiłem krok w tył i jedynym celem jest to, żeby pomóc nowemu klubowi, ale żeby on też pomógł mi. - Nigdy nie był Pan w Dinamie Zagrzeb, które zbiera utalentowanych zawodników, dlaczego? - Była taka szansa, że tam pójdę, ale kluby się nie dogadały. - Z jakimi nadziejami przychodzi Pan do Cracovii? Chce się Pan odbudować i potem przejść do jakiegoś lepszego zespołu? - W przeszłości miałem sporo dobrych ofert, ale nie patrzę na to. Chcę się dobrze przygotować do gry i dać dużo z siebie Cracovii, odnieść z nią sukces i potem dopiero będę patrzył na siebie. - Co Pan wie o polskiej lidze? - Dużo wiem o niej, bo chorwackie gazety piszą o rozgrywkach w Polsce, bo gra tu sporo Chorwatów. Słyszałem wiele od kolegów. Wiem, że polska liga idzie do przodu. - Miał Pan bardzo dobre wejście do Cracovii, po kilku minutach sparingu z Puszczą zdobywając dla „Pasów” bramkę. To dobry omen? - Myślę, że będzie wszystko dobrze, nieźle się przygotuję i dam wiele zespołowi.

Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/sport/a/an...,12850788/



piotrek67
Liczba postów:7,265 Reputacja: 2,165
19-01-2018, 13:22 #76
Pupil ikony Serie A. Čulina rozpoczyna w Krakowie nowy etap i chce być jak Olić.
Słynny Zdenek Zeman mówił Antoniniemu Čulinie, że wystawiałby go nawet z jedną nogą.
Zdenek Zeman to jedna z ikon Serie A. Czeski trener, który w lidze włoskiej prowadził zespoły w ponad trzystu pięćdziesięciu meczach i słynął z ultraofensywnego stylu gry, zawsze miał dobre oko do młodych piłkarzy. To u niego w AS Roma Francesco Totti wyrósł na gwiazdę ligi. Podobnie było z Antoninim Čuliną, który w styczniu podpisał kontrakt z Cracovią. Chorwat miał 23 lata i za sobą nieudany pobyt w Serie B, kiedy w szwajcarskim FC Lugano spotkał Zemana. To był początek przygody jego życia.
– Żaden trener nie nauczył mnie tak dużo – mówi skrzydłowy. – Dla ofensywnych graczy to idealny szkoleniowiec. Przy nim wiele się dowiedziałem. Jak się poruszać po boisku, jak grać prostszy futbol. Otworzył przede mną inny świat. Doprowadził do świetnej formy fizycznej. Zrzuciłem wtedy pięć kilogramów i czułem się znakomicie. Nie nękały mnie żadne urazy, grałem we wszystkich meczach. Zeman powtarzał, że wystawiałby mnie nawet z jedną nogą – wspomina Chotrwat.
Dzięki Zemanowi Čulina wyrósł na czołową postać ligi szwajcarskiej. Mimo że jego klub walczył o utrzymanie, strzelił dziesięć goli i miał osiem asyst, czym zwrócił na siebie uwagę większych klubów. Marzenia o transferze prysnęły miesiąc przed końcem rozgrywek. W meczu z Lucerną piłkarz zerwał więzadła krzyżowe i uszkodził łąkotkę. – To nie był wynik faulu. Doznałem kontuzji bez udziału rywala. Być może z przemęczenia. To był dla mnie bardzo trudny moment – wspomina nowy piłkarz Pasów.

Nie było blokady

Zeman utrzymał zespół w lidze i odszedł z klubu, a Čulina rozpoczął walkę, by stanąć na nogach. Dosłownie. – Mam naturę optymisty, więc szybko się pozbierałem i pracowałem, by wrócić do dawnej formy. Nauczyłem się nie myśleć, co mnie ominęło i gdzie mógłbym być, gdyby nie kontuzja. Byłem poza grą osiem miesięcy – opowiada Chorwat.

O tym, jak dobrą pozycję wyrobił sobie w ekstraklasie szwajcarskiej najlepiej świadczy fakt, że tuż po wyleczeniu urazu, zanim zdążył wrócić na murawę, miał ofertę z Grasshoppers Zurych. – Uznałem wtedy, że lepiej się spokojnie odbudować, zamiast zmieniać klub. Z dzisiejszej perspektywy nie wiem, czy podjąłem dobrą decyzję – przyznaje Čulina.

Po rehabilitacji w Lugano nie grał prawie w ogóle, a miejscowi dziennikarze mówili, że ma psychiczną blokadę. – Nie byłem w formie i nie czułem się najlepiej, ale potrzeba było trochę więcej cierpliwości. Każdy piłkarz po takim nieszczęściu musi mieć czas na odbudowę. Po sezonie bez gry nie wraca się od razu do strzelania gola w każdym meczu. Dopiero dwa-trzy miesiące temu doszedłem do formy sprzed urazu. Ale nie jest łatwo wskoczyć do składu, kiedy zespołowi nie idzie i cały czas walczy o przetrwanie – tłumaczy chorwacki napastnik.

Być jak Olić
W styczniu Čulina rozwiązał kontrakt z Lugano i w Krakowie zaczął nowy etap kariery. Przed podpisaniem kontraktu z Pasami dopytywał znajomych o Cracovię. Od Mato Miloša z Lechii i Mario Šituma z Lecha usłyszał, że to poważny klub, który powinien być wyżej w tabeli. Ważnym czynnikiem decydującym o przenosinach pod Wawel był też trener Michał Probierz. – Słyszałem, że to twardy i wymagający szkoleniowiec. O Zemanie też tak się mówiło i to mi pasowało. Lubię ciężką pracę – mówi Chorwat.

Ma to po swoim idolu Ivicy Oliciu, 104-krotnym reprezentancie Chorwacji i mistrzu Niemiec z Bayernem. – Zawsze najbardziej lubiłem Bundesligę. Kibicowałem Borussii Dortmund, ale podziwiałem Olicia. Biegał jak koń, walczył jak lew. Był niesamowity – twierdzi Čulina, który już zdążył się dowiedzieć, że trener Probierz kiedyś grał w Bundeslidze. – To ważne, bo szkoleniowiec, który był piłkarzem, lepiej rozumie zawodników. Poczułem to, współpracując w Spezii z Nenadem Bjelicą. Bardzo mi pomógł. To dobry trener i człowiek – mówi Chorwat. Mógł wrócić do Włoch, ale wybrał ekstraklasę. – Bardziej odpowiada mi liga, w której gra się ofensywnie, a nie tylko broni, jak w Serie B – kończy Čulina.

LICZBY
4 kluby miał dotychczas Čulina. To chorwacki HNK Rijeka, włoskie Spezia i Varese oraz szwajcarskie Lugano.
17 lat miał Čulina, gdy zadebiutował w ekstraklasie chorwackiej.
http://www.przegladsportowy.pl/pilka-noz...,1059.html



stasiuk
Liczba postów:656 Reputacja: 54
20-01-2018, 17:06 #77
Czulina to jakieś nieporozumienie. W sparingu z Siarką mogliśmy się o tym przekonać. 15-letni Rakoczy był od niego dużo lepszy.



piotrek67
Liczba postów:7,265 Reputacja: 2,165
20-01-2018, 17:11 #78
Spokojnie ani Antek ani Michał nic ciekawego nie pokazali ale Antek dopiero zaczął ciężkie treningi a Michał może być trochę zmęczony to dopiero 15 latek.



hank
Liczba postów:8,097 Reputacja: 8,452
20-01-2018, 18:28 #79
Trudno aby w przed obozowym sparringu będący po ciężkiej kontuzji piłkarz ryzykował kolejną . Poczekajmy , jeszcze pokaż co potrafi .



Semper fidelis .
Nigdy nie zejdziemy na psy

ian thorpe
Liczba postów:9,298 Reputacja: 6,149
20-01-2018, 19:07 #80
facet jeszcze swoje pokaże, dzisiaj słabszy występ, ale akurat o jego umiejętności jestem spokojny.



JESTEM DUMNY Z BYCIA POLAKIEM !






Skocz do: