Witaj! Logowanie Rejestracja
Łowcy Ryb! Cracovia! Czyli Cracovia Fishing Team!



ancymon
Liczba postów:546 Reputacja: 13
27-04-2009, 12:07 #1
Cracovia moim życiem, wędkarstwo wielką pasją.
Czy wśród Pasiaków są wędkarze?
Jeśli tak, gdzie łowicie? Jaką metodą? wasze największe zdobycze?

Cracovia Fishing Team!




sterby
Liczba postów:6,853 Reputacja: 5,667
27-04-2009, 12:12 #2
Są.
Każdą metodą oprócz "muchy"
gts river, komercja w okolicach Krakowa, Biebrza, Bory Tucholskie, Mazury,
W tym roku może udam się na dorsze do Łeby.
Zdobycze, bez rewelacji, okoń ok. 1,5 kg



[Obrazek: comment_tWHSap1AVSha9ZfklcXcEruuYp0SwdvA,w400.jpg]
JESTEM KIBOLEM

Yaguarundi
Liczba postów:480 Reputacja: 0
27-04-2009, 14:49 #3
Ja łowie od urodzenia (dosłownie) mam nawet mały skuces - srebrny medal polski w długości Pstrąga Potokowego, 60 centymetrów Big Grin Głównie spinning, od niedawna feeder, czasami spławik Smile Złowiłem też prawie dwumetrowego suma na spinning, niestety zdjęcia nie mam Smile

[Obrazek: potok.jpg]

Rybka pływa do dziś (miejmy nadzieje).



k.u.r.w.a.m.a.ć.

LiD.Z.
Liczba postów:3,518 Reputacja: 0
27-04-2009, 15:57 #4
Ja też czasami coś złowie ale że za rybami nie przepadam to je spowrotem wypuszczam!!!



[Obrazek: r798qc.jpg]

ancymon
Liczba postów:546 Reputacja: 13
27-04-2009, 23:04 #5
niezły kropkowaniec, największego wyciągnołem na 45cm.
jak pstrągi to rudawa na spinning, piękna rzeka ale dopiero ją odkrywam. podobno na szreniawie są okazałe lipienie i potokowe.
na muche nad rabę.
w niedziele byłem na starym korycie gtsu ale bez sukcesów.
marzy mi sie kilkudniowy wypad w bory tucholskie, byłem tam niedawno ale zawodowo.okolica i te dzikie, wijące sie rzeki z jeziorkami... oszalałem!
wędkuję oczywiście z fanatykami naszej Cracovii. pozdrawiam Braci!
sum 2 m!!!??? szacunek. nie miałes pewnie zestawu na marlina a zatem umiejetnosci duuże.
pewnie zabawy z nim było pare godzin? wyciagnołem suma ok 80cm.



Geopijatyk-Fan Oderki
Liczba postów:703 Reputacja: 267
27-04-2009, 23:20 #6
Ja tylko kłusowałem, najczęściej w czasie wakacji ze swoim ŚP Ojcem, który też kłusował. W Sztokholmie zarzuciłem wędkę w Bałtyq i wyławiałem ..... same słodkowodne ryby. Zaś w Norwegii coś potężnego mnie ciągneło, ale się urwało. W Quopio na Pojezierzu Fińskim nałowiłem spory koszyk. Poza tym łowiliśmy motorówką okonie na Śniardwach. W Wodziu mam w lasq mały stawek, czasem go zarybiam. Na rybbing nie mam czasu, choć mnie Józek Ober zaprasza. Być może na emeryturze... Ale za to grzybbing przynajmniej kilka razy w roq muszę usqtecznić.



Za treść postów mojego męża nie odpowiadam.

Barbara M.M.

sterby
Liczba postów:6,853 Reputacja: 5,667
28-04-2009, 19:27 #7
Yaguarundi Napisał(a):
-------------------------------------------------------

> Złowiłem też prawie dwumetrowego suma na
> spinning, niestety zdjęcia nie mam

No 2 metry to chyba medal jakiś powinien być




[Obrazek: comment_tWHSap1AVSha9ZfklcXcEruuYp0SwdvA,w400.jpg]
JESTEM KIBOLEM

Dementor
Liczba postów:5,731 Reputacja: 1
28-04-2009, 19:33 #8
ja też lubię sobie zamoczyć kija Wink wyników niewiele, ot jakiś szczupaczek i sandaczyk nad Soliną, a obecnie zaczynam się zajawiać na górską wodę i jakiegoś lipienia wytargać Smile



bezapelacyjnie... do samego końca... mojego lub jej... !

Oczywistym jest, że stwierdzenie "ubecki" jest wywodzącym się z wielopokoleniowej tradycji kibicowskiej tradycyjnym określeniem kibiców GTS Wisła.
Dem, 09.11.2010 r :D

Yaguarundi
Liczba postów:480 Reputacja: 0
28-04-2009, 21:59 #9
sterby Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> Yaguarundi Napisał(a):
> --------------------------------------------------
> -----
>
> > Złowiłem też prawie dwumetrowego suma na
> > spinning, niestety zdjęcia nie mam
>
> No 2 metry to chyba medal jakiś powinien być
>


170 centrymetrów dokładnie, a nie zgłosiłem go ponieważ był wówczas w okresie ochronnym, trafił się jako przyłów przy dłubaniu okonków poniżej stopnia wodnego Przewóz. Wierzyć możecie lub nie ale złowiłem go shimano cataną 3m c.w. 5-25g Big Grin Niecałe dwie godziny walki. Jak go zobaczyłem pod nogami to się przestraszyłem Smile



k.u.r.w.a.m.a.ć.

Yaguarundi
Liczba postów:480 Reputacja: 0
28-04-2009, 22:13 #10
ancymon Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> niezły kropkowaniec, największego wyciągnołem
> na 45cm.
> jak pstrągi to rudawa na spinning, piękna rzeka

A mi się Rudawa jakoś nie podoba, odcinek spinningowy monotonny niczym kanał. Górna Dłubnia rządzi (Dłubniański Park Krajobrazowy) Smile


> ale dopiero ją odkrywam. podobno na szreniawie
> są okazałe lipienie i potokowe.

Ze Szreniawy jest rekord Polski w potoku, 79 cm Big Grin


> w niedziele byłem na starym korycie gtsu ale bez
> sukcesów.

Obok toru jajakowego? Esoxy tam ładnie gryzły na jesien, niestety same pistolety.

> marzy mi sie kilkudniowy wypad w bory tucholskie,

Mi się marzy dorszowanie w Bałtyku, cheć to móc, Zaproszenie do Gdyni już mam Wink


> sum 2 m!!!??? szacunek. nie miałes pewnie zestawu
> na marlina a zatem umiejetnosci duuże.
> pewnie zabawy z nim było pare godzin?

Prawie dwie Smile


Słyszeliście że do Rudawy wpuscili Łososie? Tutaj potwierdzenie http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35813,6...udawy.html


[Obrazek: 13.gif]





k.u.r.w.a.m.a.ć.

Dementor
Liczba postów:5,731 Reputacja: 1
28-04-2009, 22:25 #11
dorszowanie na Bałtyku to nie wędkarstwo Sad byłem w zeszłym roku i niezbyt mi spasiło, może to kwestia kutra i jego ekipy...



bezapelacyjnie... do samego końca... mojego lub jej... !

Oczywistym jest, że stwierdzenie "ubecki" jest wywodzącym się z wielopokoleniowej tradycji kibicowskiej tradycyjnym określeniem kibiców GTS Wisła.
Dem, 09.11.2010 r :D

Pasiasty92
Liczba postów:1,257 Reputacja: 0
28-04-2009, 22:42 #12
Mnie też wędkowanie kręci. Choć można powiedzieć, że w zasadzie dopiero raczkuję. Ale pnę sie w górę ;D rekordzik jak narazie niezły. Pstrąg z Rudawy - 42 cm. Faktycznie panowie, piękna rzeka. Ale póki co marzy mi się wypad nad Dunajec na głowacice - cel na wakacyjne wojaże.



[Obrazek: 20h7gyd.gif]

sterby
Liczba postów:6,853 Reputacja: 5,667
28-04-2009, 23:04 #13
Yaguarundi Napisał(a):

>
> 170 centrymetrów dokładnie, a nie zgłosiłem go
> ponieważ był wówczas w okresie ochronnym,
> trafił się jako przyłów przy dłubaniu
> okonków poniżej stopnia wodnego Przewóz.


Ściek poniżej Przewozu to idealne miejsce na suma, tylko trochę śmierdzi.



[Obrazek: comment_tWHSap1AVSha9ZfklcXcEruuYp0SwdvA,w400.jpg]
JESTEM KIBOLEM

js_1
Liczba postów:263 Reputacja: 0
28-04-2009, 23:14 #14
kiedys wyczynowka wymiatalem dziesiatki karasi i innych malenstw, pozniej ojciec zamienial to za pomoca gruntu na sandacze, wspolpraca byla dobra i prawie codziennie dzwonki sandaczy (wg. mnie najlepsza ryba ) byly na kolacje.

Kiedys na takie malenstwo 4 m wyczynowke wyciagnalem 3,20 karpia co bylo nie lada wyczynem



Vojnar
Liczba postów:1,675 Reputacja: 0
28-04-2009, 23:21 #15
no to powiem i się przyznam:
Szczupak na gtsie pod Toruniem na błystkę wymiarowy.
Pojechałem z mym wujkiem wędkarzem, który mówi:
Vojnar masz tu wędkę , błystkę(to był chyba wobler) i idź w dół gtsu a jak nic nie przyniesiesz toś gts Smile
I złowiłem za drugim zarzuceniem szczupak jakies 60- 64 cm - pyszny.
Zjedliśmy go, bo wujo stary wędkarz nic na grunt nie wziął.
Ale po za tym , tylko ukleje na Dunajcu i ni ch u ja . Smile
Ale uwielbiam babranie się w błotach Narwi, Bugu, i na muche w w Sanie, albo Wisłoce ale marny jestem w te klocki.
Ale wędkarstwo BAJKA!!!



[Obrazek: 2ic5k69.jpg]
AVE CRACOVIA

ICHKERIYA
Liczba postów:1,965 Reputacja: 62
28-04-2009, 23:32 #16
usiadłbym sobie teraz na promenadzie w Ustce pod parasolkami w ciepły słoneczny dzień , zamówiłbym sobie dużą porcję dorsza z frytkami i litrowy kufel piwa....

w połowach na mazurach udział brałem ale niestety osobiście nie łowiłem a to jest zaj.. sprawa.. złowić fajną rybkę , wieczorkiem ognisko a że rybka lubi pływać to i coś do rybki , super sprawa ... szkoda że wisła takim syfem jest , bo od Sandomierza aż prawie pod stolicę piękna rzeka , piaszczyste plaże itp..gdyby można to co się złowi zjeść....

a co do łososi - dobrze że wpuścili do Rudawy tylko po drodze do Bałtyku jest tama we Włocławku... zresztą są inne kretyńskie pomysły grodzenia tej pięknej rzeki...



pUTIN huilo !!!

ancymon
Liczba postów:546 Reputacja: 13
29-04-2009, 00:08 #17
Yaguarundi Napisał(a):

> Słyszeliście że do Rudawy wpuścili Łososie?

podobno 1.5 miliona małych łososi.. z tym że najbliższe miesiące przetrwa kilka tysięcy sztuk a z każdym miesiące będzie ich coraz mniej, ale corocznym, systematycznym zarybianiem można odtworzyć ich populacje.
obecnym problemem górskich odcinków rzek są małe elektrownie wodne, niby wszystko fajnie, ładnie i ekologicznie ale do czego to doprowadzi? obniżenie poziomu potoków, zamulenie koryta, koniec migracji kilku gatunków ryb i nie tylko, wybetonowanie koryta na pewnych odcinkach a to wszystko dla pokrycia części potrzeb na elektryczność dla kilku, kilkunastu domów z jednej elektrowni wodnej..
w europie niektórzy już żałują że się ubrali w taka "ekologiczną" inwestycje..

z ciekawych rzek polecam Skawice, płynie przez Zawoje, a zwłaszcza odcinek we wsi Skawica.cudo! Faktycznie miejski odcinek Rudawy przypomina kanał ale powyżej Zabierzowa, we wsi Rudawa,Kochanów, jest zupełnie inaczej, stopnie, drzewa, krzewy ,łąki, zakola..na stronie przyjaciół rudawy są zdjęcia żółwia pływającego w tejże rzeczce!
a z młodości najlepiej wspominam mazury..węgorze, szczupaki,sandacze, wielkie leszcze i liny.







Anonimowy użytkownik Unregistered
 
29-04-2009, 00:19 #18
teściu w skawince wytargał suma 140 cm, przez 2 miesiące polował na niego w kazdy łikend, a ja to tylko na żywca rekami wegorza z fiorda w norwegii wyrzuciłemSmileSmileSmile a bo co mi bedzie jakiś wąż pływał miedzy nogamiSmileSmileSmile



Kojo
Liczba postów:2,130 Reputacja: 0
29-04-2009, 20:26 #19
mordercy ....


Tongue



[Obrazek: 25f3loy.jpg]

gtx
Liczba postów:1,762 Reputacja: 139
30-04-2009, 06:40 #20
Kojo Napisał(a):
-------------------------------------------------------
> mordercy ....

Kolega Kojo nie zna zasady "No Kill". Tongue
Przecież wpisywano powyżej, że jest to sport, rozrywka, a nie pozysk mięsa (nota bene dość drogi)

Suma nigdy nie złowiłem, ale też nigdy się na niego nie zasadzałem - nie lubię łowić w nocy.
Za to mam na rozkładzie, dużo mniejsze, ale niezwykle smaczne sumiki amerykańskie (wydało się, że czasami coś zjem Big Grin ), zwane na Pojezierzu Włodawsko- Łęczyńskim koluchami.



.






Skocz do: